Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

BAJKA
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 33, 34, 35  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
KasiaJ
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 985
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Krosno

PostWysłany: Pią 16:30, 13 Cze 2008    Temat postu:

Już po ufffffffffff... Na razie napiszę tylko że jestem w kontakcie z wet. w razie czego przyjedzie w try miga do nas. Poszło w miarę gładko, na razie kończę bo mi słabo i jakoś tak duszno... Sad Wszystko opiszę wieczorkiem. Dziękujemy za kciuki i łapki :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aśka Axelowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piła

PostWysłany: Pią 18:14, 13 Cze 2008    Temat postu:

Kasiu, dacie radę! A kciuki dalej trzymamy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiaJ
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 985
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Krosno

PostWysłany: Pią 21:47, 13 Cze 2008    Temat postu:

Mam nadzieję że podam wyczerpujące wiadomości.
Do weta Bajeczka dziś po prostu wbiegła, tak bardzo lubi panią Anię Smile Ona i jej mąż też weterynarz już na nas czekali. Po podpisaniu zgody na zabieg, podanie środków usypiających i znieczuleniowych Bajeczka dostała usypiacza. Powolutku zaczął dopadać ją sen. Usiadłam na podłodze i tak miziałam leżącą kochaną suńkę.
Póżniej zważyłyśmy ją 28 kg. śpiącej Wink wagi, i przeniosłyśmy ją na stół. Wyszłam na zewnątrz i tam czekałam ok godziny może ciut więcej. Przyjechał Damiano i troszkę mniej się denerwowałam. Po operacji zostaliśmy wezwani. Bajeczka całą tą sterylizację pięknie przespała, został usunięty guzek w sutku (włókniak malutki), i przeglądnięte jeszcze na śpiąco uszka. W lewym nadal ma zapalenie Sad. Po wyczerpujących instrukcjach pojechaliśmy do domciu z jeszcze śpiącą Bajeczką. Chodź przebudziła się na chwilkę u weta. Mam podawać jej płynny pokarm przez 3 doby, lub ewentualnie zmiksowane na papkę mięsko z jarzynkami i dużą zawartością rosołku. Później przez tydz. tylko i wyłącznie ryż i jarzyny z mięsem. Czyli dieta uwielbiana przez Bajkę Smile Komplikacje zaczęły się w domu Sad Najpierw torsje i wielki krzyk Bajeczki, na który zareagowałam natychmiastowym telefonem do weta. Okazało się że torsje są naturalne, choć nie każdy psiesek je dostaje po tych środkach znieczulających. Zaraz po tym tel. zobaczyłam że Bajka krwawi z rany zszytej, więc znów tel poszedł w ruch. Pani Ania przyjechała szybciutko okazało się że ma strasznie małą krzepliwość krwi ipodała jej właśnie zastrzyk na to, poza tym temp. ok., oczka zaróżowione. Powiedziała że za ok. 2,5 godz. przyjedzie jeszcze raz sprawdzić czy wszystko ok. Przez ten czas kiedy jej nie było Bajeczka kilka razy próbowałą wstać, niestety zaraz leciała, ale to dobrze bo przy każdym wysiłku rana znów zaczynała krwawić Sad Wycieram ją cały czas gazikami, pani dr. absolutnie nie pozwoliła stosować na ranę żadnych środków. Tylko przecieranie i sprawdzanie brzuszka. Kiedy przyjechała Bajeczka krwawiła już tylko z 1 szwu (wcześniej z ok. 4-5). Dostała znów dwa zastrzyki na krzepliwość, i dwie dawki glukozy. Po sterylizacji dostała środek przeciwbólowy który działa przez 48 godz. więc tego już nie musiała jej dawać. Bajka nie chce pić, a nie piła od rana i w nocy może odrobinkę bo baaaaardzo niewiele ubyło wody z miski. Jeśli nie zacznie pić do jutra trzeba będzie ją nawodnić, czyli kroplówka Sad Mam nadzieję że jednak zacznie jak się obudzi, bo cały czas śpi, z małymi przerwami. Pani Ania powiedziała że jeśli coś niepokojącego w nocy będzie się działo, mam do niej dzwonić, bez względu na porę. Jeśli jednak okaże się że wszystko jest ok tzn. że nie krwawi Ona jutro zadzwoni o godz. 8,00 rano i zobaczy co dalej, czy nawadniamy czy leki na krzepliwośc dalej podawać. Powiedziała że być może hormony przed cieczką już zaczęły "wariować" i może to być tym spowodowane. Oczywiście przez wszystkie te troski przeszłam z pomocą rodzinki, Jolci (DZIĘKUJĘ :* ) i waszą (także dziękuję :* ).
Myślę że przekazałam wszystko, jeśli o czymś zapomniałam napiszę jutro, o wizycie jutrzejszej także i wrzucę fotki bo dziś nie mam siły, poza tym leżę sobie z Bajeczką na dywanie i chyba tak będę spała.
Dziękujemy za kciuki i łapki, jednak trzymajcie je nadal Smile
Acha i chyba jednak zacznę wierzyć w te zabobonne piątki :/
Pozdrawiamy rodzinnie i Bajecznie WSZYSTKICH!!!!! :*:*:*:*:*:*


Ostatnio zmieniony przez KasiaJ dnia Pią 21:51, 13 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:00, 13 Cze 2008    Temat postu:

Kasiu, mam nadzieję, że do jutra się wszystko uspokoi i unormuje. Ta niska krzepliwość to według mnie właśnie kwestia hormonów (dlatego lekarze sterylizują zwykle najwcześniej miesiąc po cieczce). W przypadku Bajki nie można było czekać z zabiegiem.
Cieszę się, że macie fajną Panią doktor i że jest w pogotowiu, choć mam nadzieję, że nie będzie już potrzebna jej interwencja.
Niech Bajeczka dużo śpi i odpoczywa. Pod Twoją opieką na pewno szybko dojdzie do siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jolanta




Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z grodu smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:39, 13 Cze 2008    Temat postu:

To dzisiejsze nerwy już za nami. Very Happy
Trzeba trochę pospać, odstresować się. Kto może, to w łóżku, a Kasia na dywanie. Po pierwsze dopilnuje Bajeczki, a po drugie jak poleży na twardym, to może przestanie ją boleć kręgosłup, nadwyrężony przy ważeniu Bajeczki.
Dobranoc, do jutra. Jutro będzie lepiej Exclamation Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Jolanta dnia Pią 22:41, 13 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Warna.




Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:18, 14 Cze 2008    Temat postu:

Nie moge sie doczekac dzisiejszej relacji Kasi. Czy jest wszystko w porzadku? Jak sie czuje Bajka? Czy pije wode? Jak jej brzuszek i jak to krwawienie? Czekamy Kasiu na wiesci od Was.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiaJ
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 985
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Krosno

PostWysłany: Sob 19:44, 14 Cze 2008    Temat postu:

Jestem. Przepraszam że tak długo to trwało, ale miałam pełne ręce roboty dzisiaj. Noc w miarę spokojna, Bajeczka ok. północy wybudziła się na dobre jednak nie próbowała wstawać. Krwawienia nie było w końcu. Rano pani Ania zadzwoniła tak ja obiecała, a że nic złego się nie działo stwierdziła że nie przeyjedzie od razu, tylko w razie czego mam dzwonić a Ona pojawi się ok. 14-15. Nie musiałam dzwonić Bajeczka ładnie napiła się kilka razy wody ok. 3 szklanek, nawet słuchajcie poprosiła o wyjście na dwór na siku Very HappyVery HappyVery HappyVery HappyVery Happy Zaraz po załatwieniu potrzeby fizjologicznej wróciłyśmy do domu. Kilka razu wstawała, siadała ale nie przemęczała się. Krwawienia nadal nie było. Troszkę "żywej" krwi, ale bez kropelek, smużek itp. Pani dr. przyjechała jak obiecała. Zajrzała na Bajeczki ranę. Pooglądała ją temp. 38,4 książkowa Smile, jednak stwierdziła że dmuchamy na zimne i zastrzyk na krzepliwość jeszcze jeden podała. Powiedziała mi że odkąd jest weterynarzem po raz drugi zdarzył jej się taki przypadek. Zmieniłyśmy kołnierz na ciut mniejszy, i zapuściłyśmy kropelki do uszu. Jutro pani Ania przyjedzie ok. 14.00 podać jej antybiotyk i przeciwbólowy zastrzyk ponieważ jutro przestaje działać właśnie ok. tej godz. Jestem baaaaardzo szczęśliwa że Bajeczka dostała się w takie odpowiedzialne ręce. Tamci podejrzewam że aż tak nie dbaliby o dobro Bajeczki ... Nic nie jadła jeszcze ale wet. powiedziała że 3 dni głodówki mogą być byle piła, jeśli jednak po 3 dniach dalej będzie głodować będziemy myśleć co robić. Myślę jednak że Bajeczce przejdzie i już jutro zje tą swoją zupkę. Qrcze taką zupę to ja moim dzieciom jak były maluszkami gotowałam (rosołek chudziutki ze zmiksowanymi marcheweczką i mięskiem z kurczaka Very Happy ). Teraz śpi co chwilę i dobrze niech odpoczywa i nabiera sił. Wrzucam kilka fotek:

Zaraz po przyjeździe do domu:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Szwy:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]



Krwawiące zszyta rana:


[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]



Śpiąca królewna Very Happy

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Rana przetarta gazą:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Dziś siedzę sobie chwilkę:


[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Ładny mam kapelusz?????

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Ciekawe czy mnie znajdą?? Przebrałam się za lampę Wink :


[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez KasiaJ dnia Sob 19:47, 14 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3019
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:42, 14 Cze 2008    Temat postu:

No to zdrowiejcie teraz szybciutko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jolanta




Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z grodu smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:57, 14 Cze 2008    Temat postu:

Widać jeszcze na tych dzisiejszych fotkach, że Bajeczka jeszcze słabiutka biedusia.
Fajnie, że chciała i dała radę wyjść na siusiu. Jutro już na pewno będzie żywsza.
Teraz już codziennie będzie lepiej. Najtrudniejsze już za Wami. Trzymajcie się dziewczyny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiaJ
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 985
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Krosno

PostWysłany: Sob 22:31, 14 Cze 2008    Temat postu:

Dziękujemy bardzo. Powolutku Baja dochodzi do siebie. Myślę że lepiej tak niż za szybko i miałyby się pojawić jakieś komplikacje. Baja jest straaaaaaasznie dzielna, przyznam że bardziej ode mnie. Ja po tylu zastrzykach już dawno bym zemdlała, a ona?? Nawet nie drgnie, kołnierz daje sobie założyć bez najmniejszego protestu. Po prostu patrzeć na nią i uczyć sie wytrzymałości i cierpliwości. Taką mam kochaną i dzielną dziewczynkę.
P.S. Baja właśnie chopnęła przy mojej nieuwadze na łóżko i pewnie do rana już tak będzie spać. Czyżby znów czekała mnie noc na podłodze?? Wink
Pozdrawiamy Bajecznie...:*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:47, 14 Cze 2008    Temat postu:

Kasiu, obie z Bajeczką jesteście bardzo dzielne. Przyznam, że ta rana (szew) robi nieciekawe wrażenie, ale w sumie jest bardzo świeża i dopiero z czasem ładnie się zagoi i zarośnie kudełkami.
No to już teraz z górki .... uffffffff
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Warna.




Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:16, 15 Cze 2008    Temat postu:

Pisz Kasiu czesto, pisz. Takie adoptowane Goldeny sa troche naszymi wspolnymi psami i martwimy sie o nie, jak o swoje wlasne. Wiec jestesmy z Wami i z Toba i z Bajka. Te pierwsze dni sa najtrudniejsze, ale potem, gdy gana zaczyna sie goic, jest a dnia na dzien coraz lepiej.
Pozdrawiamy goraco. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiaJ
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 985
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Krosno

PostWysłany: Nie 21:18, 15 Cze 2008    Temat postu:

Pani dr. była tak jak obiecała. Bajeczka przed podaniem leków miała temp. poprawną, idealną. Dostała zastrzyki: antybiotyk i przeciwbólowy. Na krzepnięcie nie było już potrzeby. Bajeczka zjadła dziś mięsko Very HappyVery HappyVery HappyVery Happy Dokładnie trzy pełne garście Smile Sprawdziłam bo pierwsze dwie jadła z ręki, a ostatnią z talerza wygodniej jej bo jest niższy od miski. Troszkę piła, i wyszła na podwórko się załatwić Smile Choć w domciu też nie oszczędziła dywanu i go ochrzciła Very Happy Od razu wyprałam i jest ok. Praktycznie cały czas sobie drzemia albo śpi Smile Rana już się prawie cała pięknie zastrupiła. Jeśli będzie ok to z panią dr. widzimy się za tydz. w poniedziałek na ściągnięciu szwów, lub w razie czego mam dzwonić i przyjedzie. Będziemy pisać, będziemy i zdawać relację z postępów Bajeczki, a jeśli ktoś będzie w pobliżu to zapraszamy w odwiedziny Very HappyVery HappyVery HappyVery Happy Pozdrawiamy Bajecznie...:*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jolanta




Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z grodu smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:10, 16 Cze 2008    Temat postu:

Trzy garście mięska to bardzo dobry wynik jak na trzeci dzień po zabiegu. Smile
Nie musisz Kasiu, ograniczać Bajeczce jedzenia, bo sama sobie ogranicza.
Wie co dla niej dobre. Smile Najważniejsze, że pije, zaczęła jeść, chce wychodzić.
Temperatura w normie, krew przestała się sączyć. Smile Bajeczce trzeba jeszcze czasu,
dużo odpoczynku i wszystko będzie ładnie się goić.
Prosimy ucałować od nas złoty pyszczek i delikatnie wymiziać rekonwalescentkę.


Ostatnio zmieniony przez Jolanta dnia Pon 12:12, 16 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jolanta




Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z grodu smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 7:12, 17 Cze 2008    Temat postu:

Kasiu, czy ten brak wiadomości to dobra wiadomość?
Co z Bajeczką? Jak się czuje? Jak sobie radzicie? Odezwij się!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 33, 34, 35  Następny
Strona 16 z 35

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin