Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

SAMI ma już dom
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 35, 36, 37  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 19:36, 25 Gru 2008    Temat postu:

Dzięki za podpowiedź Smile

Myslę że się to uda . Sami juz nie reaguje tak nerwowo na wyjście kogokolwiek z domu. Na poczatku było tak , że gdy ktokolwiek wychodził Sami biegła szybko do drzwi i skakała po nich. Teraz zdarza sie że nie zareaguje wogóle , albo podejdzie pod drzwi i podsłucha i odejdzie sama z siebie lub odwołana . Nie ma juz takiej nerwowości .

Moja radość z niepodejmowania pokarmu z ziemi była troche przedwczesna - widocznie kurza łapka i gotowane ziemniaki nie były w zakresie jej zainteresowań kulinarnych, natomiast wędlinka w plasterkach - i owszem Rolling Eyes
Na szczęście reaguje na "fe" - odchodzi , jak zdąży ucapić do dzioba nie ucieka (pewnie przez smyczkę) ale przy próbie wyjęcia z pychola trochę wije sie jak piskorz . Daje sobie otworzyc pysk, nie warczy - zero agresji.
Wydaje się mieć bardzo dobry charakter do dzieci - mój 8letni Bartek , myśląc że coś mu zabrała z pokoju złapał ja za pysk , włożył całą rękę ( aż do gardła - jak Zurce Laughing ) - Sami stałą spokojnie , zanim Bartek zorientował sie że to nie Zurka i że nic nie zabrała . Nie skacze na niego .

Wczoraj i dzis byliśmy na dłuuugim spacerze , na łakach (teren ogrodzony) z zaprzyjaźnionymi 2 innymi goldenami. Sami poczatkowo biegała z Olkiem (starszym synem ) na końcu linki , a potem z sama linką Wink Baaardzo była zadowolona , wracała na zawołanie . Dziś zaskoczyła mnie ponieważ sama z siebie podczas spacerku podbiegała do mnie żeby się " zameldować" - Very Happy . Oczywiście za każdym razem pochwała , smakol, głaski - niech wie że warto .
Juz nie ma tez szaleństwa podczas wychodzenia z domu - coraz lepiej reaguje na "czekaj" .
Oswojony został samochód ( na razie z Zurką w środku Wink ) - sama wsiada , i o dziwo coraz spokojniej czeka na pozwolenie wyjścia. Dziś Zurka wysiadłą z jednej strony . Sami została w samochodzie na moment obejścia go do drugich drzwi- śledziłą mnie oczami i nie szalała .

Wczoraj po spacerze łąkowym spały do wieczora , nie "przeszkadzały " przy kolecji wigilijnej .


Za chwilę próba wklejenia zdjęć .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 20:10, 25 Gru 2008    Temat postu:





to Saminka zapatrzona na koszatniczki Wink











ciemniejsza to Saminka ,jakos tak wyszło że na każdym jest z prawej strony , zdjęcia domowe - zabawowe , za chwilę ze spacerku


Ostatnio zmieniony przez Renata dnia Czw 21:07, 25 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 21:21, 25 Gru 2008    Temat postu:







i jeszcze domowe


tutaj Sami po lewej

Saminka- lemur Wink

a tu znowu po prawej Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 21:26, 25 Gru 2008    Temat postu:



i jeszcze jedno Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justi&Gabi&Libra
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 13 Sie 2008
Posty: 512
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:28, 25 Gru 2008    Temat postu:

Slicznosci koffane Smile i cala taka jak Gabula nasza Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jolanta




Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z grodu smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:39, 25 Gru 2008    Temat postu:



To jest super fota, obie dziewczyny pięknie pozują. Dokładnie widać różnice
i podobieństwa między nimi Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Jolanta dnia Czw 21:47, 25 Gru 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jolanta




Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z grodu smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:26, 27 Gru 2008    Temat postu:

Dzisiaj gościliśmy Renatkę z Zurką i Sami.
Na fotkach Sami ze swoją tymczasową opiekunką;







:rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jolanta




Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z grodu smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:45, 27 Gru 2008    Temat postu:

To ważne, więc piszę w odrębnym poście Razz
Sami pozytywnie przeszła test kota ;d
Było tak: Jantarek leżał w kuchni na krześle. Sami weszła do kuchni, obwachiwała wszystko w kolejnym, nowym dla niej pomieszczeniu.
Gdy doszła do krzesła z Jantarkiem, obwąchała go (kota) bez szczególnego zainteresowania i poszła obwąchiwać dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 21:03, 27 Gru 2008    Temat postu:

nie wiem czemu to samo ( o kocie )napisałam w wątku Sarinki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 0:01, 28 Gru 2008    Temat postu:

uzupełniając relacje Joli :

samisia nie zareagowała kompletnie na Jantarka (kota) leżącego na krzesle- nie wiem czy go nie widziała czy miała go w nosie tak jak on ją

biegała na długiej 10 metrowej lince , która się za nią wlokła - przycbiegała na zawołanie , poza tym jak prwadziwy golden - kopała dołki śledząc mysie dróźki , nie pogardziła kałużami , co prawda zamarznietymi - niemniej jednak troche wody w nich było, próbowała sie też razem z Zurka wytarzać - nie wiem w czym - szczęśliwie udało sie je odwołąć.
Bez strachu podchodziła do "wściekłych" , rzucających sie za ogrodzeniem , znudzonych psów .
W domu joli i Piotra czuła sie jak u siebie- bez problemu schody góra - dół , ciemna kuchnia , ciemny korytarz.

Sami bardzo polubiła się z moim starszym synem , Olkiem- wchodzi z nim do windy nawet gdy nie ma w srodku Zurki
_________________
coś mi sie pokreciły watki Confused , przekleiłam to co dotyczy Sami do jej watku
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 0:11, 28 Gru 2008    Temat postu:




śpiąca w swoim posłanku Sami Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Renata dnia Nie 0:49, 28 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 0:23, 28 Gru 2008    Temat postu:

golden pod choinkę Wink



czyli Samisia świateczna

ps

nie zerwała żadnej ozdóbki Laughing


Ostatnio zmieniony przez Renata dnia Nie 0:51, 28 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 0:36, 28 Gru 2008    Temat postu:

ale poknociłam Embarassed

przepraszam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 15:37, 28 Gru 2008    Temat postu:

trochę poknociłam ze zdjęciami , już sie wyprostowało i jest ok
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jolanta




Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 2717
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z grodu smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:50, 28 Gru 2008    Temat postu:

Sami to duży i bardzo szczeniakowaty szczeniak. Im więcej rąk do głaskania i kolan,
na które można się wdrapać, tym lepiej:












Sami rozrabia jak przysłowiowy "pijany zając", jeżeli jej na to pozwolić.
Ale wystarczyło jedno ciche mruknięcie Sarinki, żeby Sami odpuściła i wycofała się.
Za chwilę Sami ponowiła próbę wypchnięcia się na kanapę do Sari, ale po kolejnym
cichym mruknięciu, wycofała się ostatecznie i zajęła się czymś innym.
Test kota ujawnił, ze kot chodzacy w domu pod psim nosem nie jest niczym ciekawym.
Ale ten sam kot odbiegający na spacerze, powoduje pogoń za nim. Kiedy kot zatrzymuje się,
Sami też staje i czeka na dalszy ciąg zabawy.
Drugi kot leżący w miejscu niedostępnym dla psa, został obwąchany z jak najmniejszej możliwej odległości (ok 5 cm), a potem było spokojne poszczekiwanie: "zejdź już z tego legowiska i chodź do mnie" połączone z wymachiwaniem ogonem.
Żaden z kotów nie był zdenerwowany, nie było syczenia, nie było machania pazurzastymi łapami.
Koty uznały Sami za nieszkodliwego psa, którego nie trzeba się bać :rotfl:


Ostatnio zmieniony przez Jolanta dnia Nie 19:08, 28 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 35, 36, 37  Następny
Strona 5 z 37

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin