Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

AMOR ma już dom
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3014
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:07, 27 Mar 2015    Temat postu: AMOR ma już dom

Już od wczoraj kawaler jest z nami Very Happy.
Zamieszkał z Lolą, Tysią i Olą. Dziękujemy Oli za przywiezienie kawalera i zapewnienie mu dachu nad głową, a dziewczynom z hovkowej fundacji za wypatrzenie chłopaka i przekazanie go nam.
Dziękujemy bardzo .
Tak gwoli ścisłości to Amor był psem łańcuchowym i miał pilnować posesji, samochodów i nie wiadomo czego jeszcze. Zajęcie w sam raz dla goldena.

To ostatnie smutne zdjęcia - teraz będzie tylko lepiej i będzie nam to opisywać Ola, czyli nasza fundacyjna fatima.












Ostatnio zmieniony przez Pasiasta Alicja dnia Pon 14:04, 06 Lip 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:52, 27 Mar 2015    Temat postu:

Witamy wszystkich po krótkiej przerwie:)
Na początku dziękuję fundacji za zaufanie i powierzenie kolejnego psa:) a trafiło do mnie znów cudowne złotko:) Kiedy odbierałam go z hoteliku przywitał mnie z euforią i wielkim entuzjazmem, taki typowy goldas, w samochodzie zachowywał się wzorowo, siedział cichutki i od czasu do czasu obserwował drogę. Dziewczyny przyjęły go jak zwykle z dystansem pokazując mu kolejność w stadzie:) cały wieczór latał po domu sapiąc i dysząc, schody mu nie straszne( tu lekko odetchnęłam z ulgą, bo do tej pory każdy tymczas rozpoczynałam od nauki tej prostej wydawałoby się sztuki...)
Amor okazał się już pierwszego dnia bardzo przydatny ponieważ jest sfiksowany na punkcie piłeczek do tenisa, których jak się okazało jest całe mnóstwo pochowanych w różnych zakamarkach mojego domu ( dziewczyny bawią się od czasu do czasu, ale wyciągają je z torby mojego syna który trenuje grę w tenisa ziemnego). Amor stał się posiadaczem ok 13 piłeczek, każda z nich była mokra jak z wiadra wyjęta, tak je wymamlał, bo cały czas miał przynajmniej jedna w pysku, czasem pakował do niego na dokładkę pluszowego misia. Ok. 22 pozabierałam mu wszystkie piłeczki, bo nakręcał się coraz bardziej, a serce waliło mu jak młot pneumatyczny...
Trochę obawiałam się co będzie w nocy, bo chłopak nakręcony, ani myślał iść spać, pomyślałam więc, ze pierwszą noc spędzimy na dole, on dysząc, a ja słuchając tego sapania... ale stał się cud, kiedy wyłączyłam światło to Amorowi też wyjęłam baterie, bo nagle położył się na posłaniu i .... zasnął... spał z nami spokojnie do rana. Dziś od rana towarzyszy dziewczynkom, i juz jest bardziej wyciszony (piłeczki nadal pochowane).
Z moich spostrzeżeń to Amor jest cudownym psem, potrzebującym towarzystwa człowieka, zna podstawowe komendy, bardzo ciągnie na spacerze, wie co to legowisko, jest czysty załatwia wszystkie potrzeby poza domem, uwielbia dzieci, w stosunku do psów na razie nie jest agresywny. Potrzebna mu kąpiel i trochę trzeba go podkarmić, bo chudzina z niego straszna. Po spacerze ładnie pozwala umyć łapki i daje sobie je powycierać nawet podając łapkęSmile
Zdjęć na razie nie zrobiłam, bo jest szybki jak przeciąg i trudno go złapać, a pogoda nie sprzyja do robienia zdjęć na spacerze:(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monika5s




Dołączył: 14 Paź 2010
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 0:17, 28 Mar 2015    Temat postu:

Dziewczyny z hovkowej fundacji poprosiły mnie, abym w ich imieniu bardzo serdecznie podziękowała Fundacji Aurea za wzięcie pod opiekę Amora.
Ja też bardzo Wam dziękuję za opiekę nad tym ślicznym goldenkiem Razz Jestem pewna, że pod Waszą opieką Amor szybko zapomni o łańcuchu i będzie cieszył się życiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:36, 29 Mar 2015    Temat postu:

Witajcie,
Amorek jest już z nami 4 dni i chłopak zmienia się nie do poznania:)
Na spacerkach nie wyrywa już mi barku, czasem jeszcze ma jednorazowy zryw za Tyśką.
Ewidentnie nie lubi jak jakiś pies drze się na niego zza drugiej strony ogrodzenia, wtedy nie zostaje dłużny i jest awantura.
W domu już nie sapie jak lokomotywa, potrafi położyć się jak "pies" i zasnąć. szybko uczy się od dziewczyn, podpatruje jak wylegują się na kanapie, jak czekają na swoja porcyjkę smakołyków, jak latają z klapkiem w pycholu kiedy wracamy do domu, wszystko to szybko po nich powtarza.
Jest strasznie łasy na głaski i przytulasy, ładuje się na człowieka i wymusza pieszczoty:) Generalnie wciąż potrzebuje obecności człowieka, tam gdzie ja tam i on, idę do kuchni Amor za mna, ide do ubikacji amor tez:) Teraz leży pod stołem i grzeje moje stopy.
Za kotami na razie nie przepada,świnka morska tez wzbudza w nim duże emocje ale pracujemy nad tym.
Ogólnie pies powoli się wycisza i staje się coraz lepszym domownikiem. Jeśli chodzi o jedzenie to nie ma z nim problemu, zjada suche kulki, ale wszystko inne jest też pyszne, dziś zjadł ze mną sałatę...
Udało mi się zrobić kilka zdjęć...

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:40, 29 Mar 2015    Temat postu:

zapomniałam dodać, że Amorek, ma różowy brzuszek:) jak szczeniaczek! w ogóle jego zachowanie jest czasem jak szczeniaczka!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:24, 03 Kwi 2015    Temat postu:

Śpieszę donieść z najnowszymi wiadomościami na temat Amorka.
We wtorek byliśmy w naszej zaprzyjaźnionej już KOSTCE- salonie psiego SPA. MArtynka jak zwykle stanęła na wysokości zadania i wykąpała naszego ulubieńca. Wysuszyć już się nie dał, bo suszarka była bee...Dziękujemy Martynie za pomoc:) Amor teraz jest puszysty i pachnący.
Z dnia na dzień jest coraz bardziej spokojny, w domu zachowuje sie jak reszta naszych złotek, juz nie sapie i nie dyszy. Oczywiście nakręca się strasznie na widok piłeczki, ale jest to za to bardzo dobra zachęta do nauki.
Widać po nim, że był karmiony tylko raz dziennie, bo wcina wieczorną porcje aż miło patrzeć, z na śniadanie nieco kręci nosem i zjada je na kilka razy. Uczymy go aby miał dwie pory tak jak nasze dziewczynki.
w człowieka wpatrzony jest jak w obrazek, natomiast w kontaktach z pasmi nie do końca wie jak się zachować...
Tyśka już się z nim oswoiła i od kilku dni w różny sposób zachęca go do zabawy, ale na razie nic z tego nie wychodzi. Udało jej się namówić go kilka razy aby poprzeciągali ze sobą jakieś szmatki, i kilka razy dostali wspólnie głupawki, ale Amor jest tak szybki i nieobliczalny, ze Tysia odpuszcza bo zdecydowanie woli zapasy. Mam nadzieje, ze w najbliższym czasie zaczną się wygłupy tej dwójki w naszym ogrodzie.
Na smyczy dalej ciągnie, ale wypuszczony przed dom już nie dostaje małpiego rozumu i wraca najszybciej z całej gromadki, wpatrując się głupawo w okno tarasu. Ładnie podaje przednie łapki, aby je powycierać, bo pogoda nas nie rozpieszcza... Robi się z niego coraz większy pieszczoch, wciąż wciska swoją łepetynę pod nasze ręce. Nawet teraz kiedy o nim piszę pcha nochal domagając się uwagi:)
Kochany z niego rudzielec!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:03, 05 Kwi 2015    Temat postu:

Muszę się pochwalić, że od wczoraj trwa nauka Amora samodzielnego chodzenia bez smyczy na spacerze. NA razie biega na lince przypiętej do szelek. Wczoraj po spacerze ,na którym dzięki temu nowemu doświadczeniu zużył jakąś część swojej energii, pochłonął całe śniadanko:)
Dziś miał dwa dość długie spacery na których cały czas szalał, trzyma się jednak stada i upatrzył sobie oczywiście Tyśkę. Jak zniknie mu z pola widzenia szaleńczo wdaje się w pościg, a ona już nauczona doświadczeniem:) jak widzi pędzącego w jej kierunku Amora, poprostu zwalnia, bo miała już dwa bliskie spotkania z rozpędzonym amorkiem, jedno skończyło się nawet fikołkiem w wydaniu Tyśki...
Po wieczornym spacerze Amor w końcu padł!!!Spał jakąś godzinkę i zbierał siły na kolejne wariacje.
Już są pierwsze zapasy z Tysią i to właśnie na spacerku.
Jeśli chodzi o towarzystwo kota- póki co nie może być w pobliżu amora, chce go dopaść, inne małe zwierzątka typu świnka morska tez zostały ewakuowane na taka wysokość gdzie amor nie może ich już dopaść, strasznie się nakręca i próbuje taranować klatkęSmile
To tyle na dziś, jutro wrzucę kilka zdjęć, udało nam się zrobićSmile
Kolorowych snów, życzę razem z Amorem, Tysią i Lolą:*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:08, 06 Kwi 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

i po spacerze w końcu zmęczony:)
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:16, 06 Kwi 2015    Temat postu:

I jeszcze kilka zdjęć z wizyty w KOSTCE
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:42, 17 Kwi 2015    Temat postu:

No i znów jesteśmy 😀 życie z Amorkiem upływa nam cudnie. W sobotę byliśmy na wizycie u weta. Amor przywitał sie z każdym psim pacjentem bardzo pogodnie, nie orzypadł mu do gustu jedynie amstaf no i oczywiście kotek... Już wiemy ze małe zwierzątka działają bardzo pobudzająco na chłopaka. Na wizycie w gabinecie pełen spokój, pobieranie krwi bez problemu, sam podał łapkę doktorkowi. Nawet uszka dał sobie wyczyścić ze spokojem.
Po wynikach widać, ze Amor to okaz zdrowia😊
Na spacerach nie ciągnie już tak bardzo chodzi na nierozciagnietej fllexi. Miałam dwie próby puszczenia go wolno, ale zakończyły sie fiaskiem. Nie słucha i zapachy lasu pochłaniają go tak bardzo, ze nawet Tysia przestaje być dobrym kompanem😔 na razie spacery bez smyczy odkładamy na później, bo kosztowały mnie wiele stresu...
W przyszłym już tygodniu umawiamy sie na kastrację, to się pewnie Amorowi nie spodoba...
Może pozbawi go to trochę energii bo na razie ilością mógłby obdzielić wszystkich podopiecznych Aurea i jeszcze by sporo zostało...😉 dalej napalony na piłeczki jest bardzo, trzeba je chować bo jak dorwie to strasznie sie nakręca...
Przytulał z niego straszny, lasy na gładki i mizianka, wciąż ten swój łepek pod rękę wpycha.
Jutro dorzucę trochę zdjęć😊
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:46, 19 Kwi 2015    Temat postu:

blisko coraz blizej
[link widoczny dla zalogowanych]

jeszcze bliżej do loli
[link widoczny dla zalogowanych]

i w końcu jest rozejm...
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

tarantula...Smile
[link widoczny dla zalogowanych]

Amor miał focha, bo myłam podłogę i przeganiałam go z miejsca w miejsce:)
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:47, 19 Kwi 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:36, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Jesteśmy, po kompleksowej wizycie u weta.
Amor grzecznie dał się zbadać, ale najlepiej czuł się z głową wtulona pod moja pachęSmile
Generalnie z jego zdrowiem wszystko ok, ale mamy problemy, bo chyba ma alergie na karmę...
Drapie się jak dzikus i pojawiły się dwa hot spoty. Nasza pani doktor podała antybiotyk i zastrzyk przeciwświądowy. Powinno być lepiej, tym bardziej, ze od soboty dostaje karmę hipoalergiczną. Kontrola w czwartek no i może już zaplanujemy kastrację...Chyba amor nie będzie z tego powodu szczęśliwy:(
Trochę mu się beka po jedzeniu, wiec pani doktor zaleciła gasprid, aby mu lekko dopomócSmile
Na spacerach fajnie jest, jesli nie jest to las wieczorowa porą, wtedy ciągnie retrivera do lasu, oj ciągnie:)
Szaleje na smyczy, łepek i nochal są bardzo pracowite, moja ręka również. Już wiemy, że nie mogę go na razie puszczać, bez smyczy, bo napewno nie posłucha mnie...
Z dziewczynami pełna komitywa, ale do zabawy potrzebny jest człowiek no i piłeczka tenisowa, choć i bańki mydlane potrafią skutecznie zająć psa na długi długi czas:)
Wiem, ze jest wszystko żerny, bo je dosłownie wszystko co mu się pod pyszczek podsunie. Nie wybrzydza nawet jak ma zjeść tabletkęSmile
Zrobiliśmy eksperyment i pojawiły się na nowo świnki zdjęte spod sufitu na wysokość amorowego nosa. Wczoraj jeszcze poszczekiwał na nie, ale dziś są mu jakby obojętne. Także, to już jakieś światełko w tunelu. Z kotami na razie nie próbuje:) Dam mu jeszcze trochę czasu.
Przed spacerem sam ubiera szelki, tego go nauczyłam, najpierw głowa, a potem na komendę łapa sam wsadza łapkę w dziurkę w szelkach, po spacerze, sam podaje łapki do mysia i wycierania, jak mu za długo czekać, aż wytrę Lole albo Tyśke to sam ładuję na mnie swoje łapki, jakby chciał powiedzieć, dawaj dawaj, teraz może moja kolej??
Wczoraj byli u nas znajomi z niespełna dwuletnią dziewczynką, Amor się przywitał i cierpliwie znosił zaczepki maluszka:) Również po raz pierwszy przyjechała do nas wieksza liczba ludzi , dla amora sama radość, bo więcej rak do głaskania się pojawiła.
Wcześniej była u nas Zorkowa z Rita i Bają, ładnie się przywitał i był kompanem dla jednej i drugiej, podczas zabawy nie bronił zasobów, oddawał czasem zabawkę Baji:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3014
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:12, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Się lepiej Ola pochwal jak Ci kawaler zwiał i pół godziny wieczorową porą szukałaś chłopaka po lesie. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monika5s




Dołączył: 14 Paź 2010
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:32, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Nie wiem, czy to ma akurat związek z hotspotami Amorka, ale opiszę mój problem z hotspotami Gucia. Gucio nigdy nie miał hotspotów - nawet nie wiedziałam co to jest Cool - do zeszłego roku...Przychodzę kiedyś do domu a Gutek ma..ogromnego hotspota...Zaczęliśmy leczyć i wyleczyliśmy Very Happy Za tydzień pojawia się drugi ogromny hot spot obok miejsca gdzie był poprzedni....Załamka totalna Sad Jadę do weta i pytam co się dzieje? Wet myśli, myśli ....a tymczasem technik wterynarii pyta mnie ,czy Gutek nie ma przypadkiem zaczopowanych gruczołów okołoodbytowych Shocked Ja mówię, że chyba nie..nie zauważyłam, aby saneczkował i miesiąc temu miał czyszczone. A wet na to: sprawdźmy....Okazało się, że Gutek jednak miał zaczopowane gruczoły....Po wyczyszczeniu gruczołów hotspotów brak.. Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin