Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

LORIK
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 48, 49, 50  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:18, 30 Lip 2008    Temat postu:

fotka chłopaków:

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:07, 31 Lip 2008    Temat postu:

Ciecia zdemoralizowały psy i to tak, że kilkakrotnie pytał, czy to w 100% są dwa samce. One skaczą na siebie i wykonują ruchy kopulacyjne i biedny cieć miał na końcu języka pytanie, czy psy też mogą być gejami.
Mamy małe sukcesy. Już nie rwiemy się na siłę do innych psów, na lekkie pociągnięcie smyczą i słowa " Lorik , nie " , odchodzimy ( acz niechętnie) dalej , a koty zupełnie olewamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiaJ
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 985
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Krosno

PostWysłany: Czw 9:12, 31 Lip 2008    Temat postu:

To Elu pełny postęp Very Happy Co do ciecia, psiaki w takim razie odwaliły ładny kawał roboty Wink Pozdrawiamy Bajecznie :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zorkowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 2183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 1:14, 01 Sie 2008    Temat postu:

No poczytałam o tym naszym Ananasku Fajowo ma się u Was Elu.JOLA WYKONAŁA KAWAŁ DUZEJ ROBOTY Laughing w tak krótkim czasie a takie postepy nono Jola ukłony Laughing A dla Eli wielki podziw szybko sie uczycie razem żyć ,no i Szymon jaki fajny mały facecik ,złapał kontakt z nowym "braciszkiem" Wszyscy powinni od Eli uczyć się zadawania pytań i dobrze że masz ich az tyle nikt nie jest doskonały a ludzie boją sie pytać jak coś nie wiedzą albo nie umieją( to taka uwaga at hop dla potomności )Lorkowi potrzebny był taki dom i pańciowie jak Wy .Pozdrawiamy serdecznie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:25, 01 Sie 2008    Temat postu:

Dzięki, ja też uważam,że Jola jest wielka !!!!!!!!!!!!
Pytam, bo nie chcę popełniać głupich błędów ( i tak jakieś popełniam ), które mogłyby zaszkodzić Lorikowi , a co się z tym wiąże, także i nam- lepiej zapobiegać niż leczyć.
Powoli się uczymy, ale długa droga przed nami . Tu ( i nie tylko tu ) pisałam już , że kochamy pieski i postaramy się zrobić wszystko,żeby pies w naszym domu był szczęśliwy. Teraz przed Lorim trudne chwile, Szymon pojechał na 10 dni na obóz i zmniejszy się nasilenie zwariowanych zabaw. Przed wyjazdem narobił psu zdjęć i nakręcił filmiki i już widzę ( oczyma wyobrażni ) jak komórka krąży wśród obozowiczów.
Na weekend przyjedzie druga córka ( między innymi po to ,żeby poznać nowego " członka rodziny" ) i mam nadzieję,że trochę poszaleją. A w poniedziałek jedziemy wieczorem do teściów , a tam 45 a. ogrodzonej działki i pies . I znów mam kłopot- nie wiem czy się zaakceptują i polubią, bo Bukiet to starszy ( ale szalony ) pan.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Benia
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 12 Lis 2007
Posty: 344
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Krosno
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:44, 01 Sie 2008    Temat postu:

Ela Lorikowa napisał:
One skaczą na siebie i wykonują ruchy kopulacyjne i biedny cieć miał na końcu języka pytanie, czy psy też mogą być gejami.


Ehhh, to moje suki są lesbijkami Confused robią dikładnie to samo Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:56, 02 Sie 2008    Temat postu:

Ciekawa jestem jak będzie zachowywał się Lorik po kastracji????
U nas powolutku... Największe kłopoty mamy z chodzeniem przy nodze. Na lince pilnuje mnie, ogląda się co chwilę, na smyczy ciągnie jak ruski czołg.
Wie, w którym miejscu wskakiwać ma do wody i ostatnie 100 m. przemierzamy dzikim kłusem- zastanawiam się kiedy przejadę je zna tyłku, bo to z górki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aśka Axelowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piła

PostWysłany: Sob 21:41, 02 Sie 2008    Temat postu:

Ela Lorikowa napisał:
Wie, w którym miejscu wskakiwać ma do wody i ostatnie 100 m. przemierzamy dzikim kłusem- zastanawiam się kiedy przejadę je zna tyłku, bo to z górki.

Och, Elciu... Nie wiem, czy ładne chodzenie przy nodze coś to zmieni Wink
Axel umie chodzić przy nodze, bardzo dobrze zna komendę "równaj"... Ale ona NIGDY nie działa w pobliżu jeziora! NIGDY!!! Tak pioruńsko ciągnie do wody, że ledwo mogę go utrzymać Rolling Eyes
To odpowiedni moment, żeby opowiedzieć Wam, jaką miałam kiedyś z Axelem "przygodę":

Poszliśmy nad jezioro. Ja miałam na nogach takie laczki, z dość twardej gumy.
Do jeziora trzeba było zejść z górki. Nie puściłam go od razu, bo widziałam, że na dole, nad brzegiem są ludzie i dzieci. Axel tak mnie pociągnął, że stopy przeszły mi całe przez te laczki - pięty miałam tam gdzie powinny być palce, a podeszwę laczka na... łydce! I tak biegałam między tymi ludźmi, dopóki Axel nie dotarł do wody... Siara na całego! Prawie 100-kilowa baba, która nie dała radę utrzymać 30paro-kilowego psa... Embarassed
Dodam, że potem miałam spory problem z przepchaniem stóp z powrotem na "swoje miejsce"...

Także Elu... sama widzisz, że nie ma tragedii Twisted Evil


Ostatnio zmieniony przez Aśka Axelowa dnia Nie 10:25, 03 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:25, 02 Sie 2008    Temat postu:

Dobreee....
Mój upatrzył sobie takie miejsce, gdzie robi hoop.......... i ... wychodzi na brzeg. Następny przystanek, to śluza pod mostem, a właściwie miejsce za śluzą- też z górki. Tam zatrzymujemy się na dłużej i przy aportowaniu za każdym razem hrabia opryskuje mnie do pasa.
Dzięki za ostrzeżenie, może jak nastawię się psychicznie, to nie przeżyję szoku jak wyląduję wśrod dzikich kaczek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 10:09, 03 Sie 2008    Temat postu:

Piękne !!!
Asiu , dobrze że nie miałaś "japonek"

a swoja droga laczki na łydkach to fajowskie doświadczenie - tez kiedys miałam , co prawda nie przez psa .

Mojej Zurce tez sie wszystko blokuje nad wodą , oprócz pęęęęęędu do niej Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:27, 04 Sie 2008    Temat postu:

Jesteśmy po wizycie u weta. Poszłam w zasadzie ,żeby się z nim pokłócić, bo wypytywali mnie ( telefonicznie ) o szczegóły z życia psa i oczekiwali dokładnych odpowiedzi i wróciłam z psem do badania.
Wet i jego żona są miłośnikami psów, to oni działają w powstającym na nowo wolontariacie , który ma zaopiekować się zwierzętami w zamojskim schronie ( jego historię wszyscy znacie ). Nie chce człowiek na swym terenie pseudohodowli i dlatego jest drobiazgowy ( do przesady- ale może to i dobrze ?? )
Lorik został osłuchany, pooglądany ze wszystkich stron,( oczy, uszy, ząbki ). Waży 31 kg. i jest zdrowiutki.
Szczepienia mamy 20.02 .09 i 15. 07. 09. Oczywiście gdyby coś się dzialo, to o każdej porze dnia i nocy wet jest do dyspozycji.
Kupiłam namordnik TriXie ( nie podoba się psince więc będzie raczej wątpliwą ozdobą ) i ProMerisDuo , bo to już prawie miesiąc jak był zakraplany.
I mam zgryza. Kiedy powiedziałam, że chcę Lorika wykastrować w Lublinie, wet oburzył się zlekka i podał mi z 10 przykładów psów , które on operował. Tak się składa ,że znam ich właścicieli, ale o zabiegu nigdy z nimi nie rozmawiałam. Nie chcę obrazić, czy urazić weta, nie chcę też , żeby Loriemu stała się krzywda i nie wiem jak postąpić.
Cena zabiegu wynosi u niego 180-300 zł. w zależności od podawanych leków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aśka Axelowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piła

PostWysłany: Pon 13:11, 04 Sie 2008    Temat postu:

Ela Lorikowa napisał:
Kiedy powiedziałam, że chcę Lorika wykastrować w Lublinie, wet oburzył się zlekka i podał mi z 10 przykładów psów , które on operował.

Elu, możesz ten temat bardziej rozwinąć? Operował, bo co? Bo wcześniej kastracje były źle wykonane? Operował, bo on robił te kastracje? Jakie on konkretnie widzi problemy???
Powiem szczerze, że mój wet zdziwiłby się na jego zdziwienie... Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:20, 04 Sie 2008    Temat postu:

Uważa,że zrobi to dobrze i nie ma potrzeby jechać do Lublina. Skoro mu zaufałam i oddałam psa pod opiekę, to moje zaufanie powinno być pełne i obejmować także kastrację i opiekę po niej. Tyle wywnioskowalam z jego słów.
Dziś chyba wyjadę ale po powrocie pogadam z właścicielami psów, którym robił zabiegi. Najlepsze wiadomości, to te" u żródeł" , popytam też ludzi, których nie wymienił a wiem,że bywają u niego ze swoimi psiakami. I wtedy pomyślimy gdzie zrobić zabieg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aśka Axelowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piła

PostWysłany: Pon 13:28, 04 Sie 2008    Temat postu:

A no widzisz... Bo ja nie zrozumiałam Twojego wcześniejszego postu Wink Myślałam, że on się dziwi, że w ogóle chcesz poddać psa kastracji a on się tylko dziwi, że w Lublinie a nie u niego... Teraz już wszystko kumam Wink
Masz rację Elu - najlepiej dowiedzieć sie u źródeł Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:45, 04 Sie 2008    Temat postu:

A tak w ogóle, to facet wzbudza zaufanie. Może jest zbyt drobiazgowy, ale w końcu chodzi o dobro psa. Lorik potraktował go jak swojego, facet wygłaskal go przy okazji badania, wspólnie pomstowaliśmy na pseudohodowców i porzucone pieski.
On za kastracją jest , tylko nie rozumiał dlaczego w Lublinie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 48, 49, 50  Następny
Strona 16 z 50

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin