Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

GOLDISIA
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 56, 57, 58  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:37, 17 Cze 2009    Temat postu:

....a samozadowolenie ...owszem, bo zjadła spory kawałek ciasta.

Niestety zapomniałam już o zasadzie niezostawiania rzeczy w zasięgu łap i nosa psiura...i tak się skończyło.
Po tym zdarzeniu Goldi licząc na okazję znów częściej skacze na blaty.
Zaczynamy naukę od początku
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:11, 18 Cze 2009    Temat postu:

Goldi to przede wszystkim "miziasta" dziewczyna Smile, która potrafi swoim charakterem urzec każdego.
Mając w domu 'mena" labka nie myślałam, że sunia może być taka przytulaśna, chcąca i potrzebująca głaskania "do bólu", do momentu jak powiem dość Crying or Very sad
I ta jej potrzeba bycia przy kimś, ona mając możliwość być przez cały dzień na podwórku, woli siedzieć tam gdzie ja jestem, obserwować co robię, na spacerach być skupioną na mnie.
Goldi ma ogromną potrzebę KOCHANIA Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:46, 27 Cze 2009    Temat postu:

Goldi pracę z człowiekiem lubi,....to zainteresowanie sobą,... poświęcenie czasu tylko jej, dla niej, przy nauce komend

Uważam, że szkolenia potrzebuje pies w każdym wieku...(np. teraz przy Goldi Firet nauczył się pięknego "waruja" Razz )
A Goldi (niestety) mimo "dojrzałości" wiekowej jest niewyszkolona w podstawowe zachowania
i wymaga pracy Crying or Very sad

Idzie nam coraz lepiej Very Happy Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:56, 27 Cze 2009    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
a co tam widać Question

[link widoczny dla zalogowanych]

eeee...poszukam czegoś innego Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renata




Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 23:12, 01 Lip 2009    Temat postu:

dziś był drugi "przegląd " Goldi

tak jak poprzednio- totalny spokój , pozwoliła sobie na spoufalenie z pania doktor - podeszła do niej i podstawiała łepetynke do głaskania .
Odwołana po chwili przez Basię ładnie odeszła .

A co na przeglądzie :
-uszy - wyleczone i piękne
- osłuchane znowu serce - wolne , ciche tony - dr składa to na karb niedoczynności tarczycy o która podejrzewa sunię .
w związku z tym została pobrana krew również na badanie w kierunku ch.tarczycy.
- wyznaczony wstepnie termin sterylki na 15.07. o ile badania krwi nie wykaże niczego niepokojącego . Podczas sterylki doktor zajmie sie tez naderwanym uchem Goldi- będzie miała plastykę ucha Wink - albo doszyte albo odcięty ten dyndający frędzelek , bo w każdym momencie sunia może sobie to urazić czy oderwac bardziej.
- jak juz pisałam- pobrana była krew - równiez przeglądowa czyli morfologia i czynnośc wątroby
- wyniki jutro Very Happy
- Goldi jest juz zaszczepiona p/wściekliźnie Very Happy

tak jak pisałam - wszystkie zabiegi sunia znosiła cierpliwie i spokojnie.
tak, że zapomniałysmy z tego wszystkiego zwazyć dziewczynkę .
wróciłyśmy więc za jakąś chwilę z powrotem - oczywiście wetka była zdziwiona . Bez problemu zwazyłysmy Goldi - 25,3 Very Happy przybrała prawie kilogram u Basi . Dooooobrze się nia opiekuje Wink
Zęby Goldi tez zmieniły swój wygląd , a co za tym idzie zapaszek z pyska . Baszka nie musi inwestowac w TIK-Taki dla Goldi Wink
Sa teraz czyściutkie , bez osadu Very Happy

to na razie tyle z raportu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:31, 02 Lip 2009    Temat postu:


pilnuję pileczki Razz




nasz punkt obserwacyjny Laughing

...druga fotka nie najlepsza Embarassed ....robiona przez okno Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Baszka dnia Czw 12:33, 02 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13058
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:56, 03 Lip 2009    Temat postu:

Wczoraj Renatka odebrała wyniki badań krwi Goldi. Potwierdziła się podejrzewana niedoczynność tarczycy, a więc Goldi będzie musiała brać (jeszcze nie wiadomo, czy tylko przez jakiś czas czy na stałe) lekarstwo.
Poza tym wyszedł nieco podwyższony mocznik, ale to może być wina wysokobiałkowej karmy.
Wyniki krwi wskazują też na możliwość posiadania przez Goldi lokatorów-robaków. Mimo, że była odrobaczana, możliwe jest, że jakieś paskudy się ostały. Trzeba więc podać jej lek na odrobaczenie o szerokim spectrum działania albo jeszcze lepiej - zrobić badanie kału i ustalić w jakiego robala dokładnie celujemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:38, 06 Lip 2009    Temat postu:

To może my się przypomnimy Wink
Ponieważ kontakt z 4-letnim kotem Rudzikiem nabiera charakteru, to opiszę historię w całości. Zapoznanie w pierwszy wieczór pobytu Goldi było nieciekawe Rolling Eyes i zakończyło się wyprowadzeniem kota z domu. Obrażony zamieszkał w sąsiednim domu u koleżanki, przychodził czasem, sprawdzić czy "intruz" dalej jest w domu, ale obszczekany przez sunię wycofywał się.

Goldi trzymana za obrożę, reagowała na niego pełnym naprężeniem ciała, nie pozwalała się odwołać, ba...odciągnąć, musiała mieć go w polu widzenia, na każde poruszenie kota, naprężała się bardziej. Zaczęłam próby z ich oswojeniem Confused
Goldi na polecenie: siad, zostań, puszczałam obrożę, brałam Rudzika na kolana, i zwierzaki obserwowały się. Cały czas uspokajałam sunię, pilnując by czasem nie skoczyła do kocura. Niestety kot był tak zestresowany, że puszczałam go po kilku minutach. Goldi straciwszy kota z widoku, szukała go chwilę, potem tez się odprężała.
Takie "ćwiczenia" powtarzałam jak tylko kot pojawiał się w domu, trochę to trwało Rolling Eyes ale efekt jest taki, że dzisiaj Goldi , nie trzymana za obrozę, spokojnie obwąchała kota, a on ( nie na moich kolanach, ale z możliwością szybkiego oddalenia się Wink ) pozwolił się obwąchać Laughing

Myslę, że to dobrze wróży na przyszłość, chociaż wymaga jeszcze duuużo pracy i CIERPLIWOŚCI Rolling Eyes Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:02, 06 Lip 2009    Temat postu:


To Rudzik.....szkoda, że nie z Goldi Laughing




....mój uśmiech Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:59, 14 Lip 2009    Temat postu:

To znowu my Very Happy
Jutro ważny dzień dla Goldi...zabieg sterylizacji. Hmm, ona spokojna Wink ...ja trochę mniej ponieważ to dla mnie nieznana sytuacja. Podczytywałam różne wypowiedzi na forach i "teoretycznie" niby jestem przygotowana Confused no ale wiadomo...teorii z praktyką nie zawsze po drodze.

A co do zachowania suni i pracy z nią nad wykonywaniem różnych poleceń...to smaczki wszelkiego rodzaju, a szczególnie parówki są niezastąpione Laughing
Relacje kot-Goldi pozostają w zawieszeniu, bo kot znów obraził się na dłużej Twisted Evil

Na spacerach dalej jest spokojna i jednak szybko się męczy, pół godzinnny spacerek i Goldi musi poleżeć, wtedy nawet przywołanie ze smaczkami w tle nie skutkuje Mad Raz tylko zaskoczyła mnie niespodziewanym zrywem...okazało się, że wypłoszyła z wysokich traw na łące ptaki...przyhamowała ją dopiero taśma Confused



Odpocznę sobie


Ostatnio zmieniony przez Baszka dnia Wto 13:00, 14 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13058
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:23, 15 Lip 2009    Temat postu:

Goldi już po zabiegu, wszystko jest OK. Więcej napisze pewnie Basia jak ochłonie albo Renatka jak dotrze do kompa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:48, 16 Lip 2009    Temat postu:

Ponieważ poziom stresu u nas już prawie wrócił do normy Wink podsumuję wczorajszy dzień.
Po zabiegu Goldi wybudzała się przy mnie i zdezorientowana kręciła po gabinecie, aż musiałam ją przytrzymać. W czasie gdy pan Doktor tłumaczył jak może zachowywać się w najbliższych godzinach i dniach, dochodziła do siebie, tak że już na własnych łapkach przeszła do samochodu i tam z pomocą Renaty i pana Doktora rozlokowała się na siedzeniu. Drogę powrotną przebyła spokojnie, skorzystała z pomocy również przy wysiadaniu, ale już sama weszła na podwórko i po przebyciu 20 metrów powiedziała "dość, muszę odpocząć" po kilku minutach przebyła następne kilkanaście metrów i utknęła przed schodami. Tam ją zostawiłam, weszłam do domu, położyłam przyniesione rzeczy, odwracam się, chcąc wracać do niej, a tu ona już przy mnie Very Happy
Resztę dnia i wieczór przeleżała spokojnie od czasu do czasu przechodząc ze swojego kocyka na legowisko Fireta i z powrotem Smile Ponieważ starała się lizać rankę, i choć na moje"nie" odstępowała, to zrobiłam jej (niestety mało gustowną Evil or Very Mad ) osłonę. Nie chciała pić, więc i siurać też nie musiała wychodzić. Póżnym wieczorem dostała paracetamol i mimo burzy z grzmotami noc przeszła spokojnie.
Rano sunia obudziła mnie jak zwykle, dotykając nosem mojej ręki i machaniem ogona Very Happy Wyszła na podwórko, załatwiła potrzebę, pokręciła się troszkę i wróciła do domu, wypiła sporo wody, popatrzyła na mnie z wyrzutem > a gdzie jedzonko?<...dostała zmniejszoną porcję (jak zalecił pan Doktor) i wyszła na swój punkt obserwacyjny gdzie leży dotychczas Rolling Eyes

A teraz o zabiegu. Wpis w książeczce: Usunięcie jajników i macicy. Plastyka ucha.
Wszystko to ładnie wygląda, jest suche. W tej chwili nie ma już nawet wydzieliny z pochwy, o której mówił wet. Kontrolna wizyta w sobotę.
Jest świetnie :hurra: ... i oby tak dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:59, 16 Lip 2009    Temat postu:

nawet zoperowane ucho jej na razie nie drażni, nie stara się go drapać, tak jakby nic tam nie było robione, chociaż lekarz miał przy nim problemy, ze względu na słabą krzepliwość krwi u Goldi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Baszka
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1439
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:33, 17 Lip 2009    Temat postu:

Dzisiejszy dzień Goldi spędza jakby przedwczoraj nie było żadnego zabiegu .....no może gdyby nie ubranko Confused Zachowuje się normalnie, spaceruje po podwórku, szuka w trawie spadłych wiśni (rarytas Rolling Eyes )
Ranka na brzuchu jest sucha, wokół nie ma żadnych wybroczyn, na mój dotyk w tych okolicach nie reaguje. Natomiast na dotyk w okolicy szwów na uchu reaguje cofaniem (chyba ją boli) dlatego zaaplikowałam jej jeszcze paracetamol zalecony przez pana Doktora.
Jutro wizyta kontrolna, ale myślę, że wszystko okaże się w porządku Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Baszka dnia Pią 18:34, 17 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13058
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:01, 17 Lip 2009    Temat postu:

Jutro do Krakowa przybywa z misją badań oczu dr Garncarz. Pan doktor był tak miły, że zgodził się przy okazji badania Zurki, przyjąć też Goldi i spojrzeć jej głęboko w oczy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 56, 57, 58  Następny
Strona 3 z 58

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin