Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Los psów agresywnych
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Sprawy okołofundacyjne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka Axelowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piła

PostWysłany: Nie 9:03, 31 Maj 2009    Temat postu:

katarzynaW napisał:
A co z propozycją złożoną na forum przez Andrzeja (przepraszam jeśli pomyliłam imię)? Może warto rozpatrzeć jeszcze raz pomysł z prywatnym sponsoringiem.

Wolałabym żadnej naszej działalności nie opierać na sponsoringu takich osób, jak wymieniony "Andrzej"... Wpadł tu, narobił szumu, domagał się odpowiedzi, przy okazji obraził co niektórych, rzucił pomysł wirtualnej adopcji i sponsoringu psa i... znikł.

Piszecie "dożywotni pobyt psa w zaprzyjaźnionym schronisku"...
Po 1. Nie mamy "zaprzyjaźnionego schroniska"
Po 2. Nie wierzę w znalezienie osób, które będą sponsorować psa przez np... 10 lat (a trzeba liczyć się z tym, że liczba takich psów będzie rosła - niestety)
Po 3. My wyciągamy goldeny ze schronów, nie - oddajemy je tam
Po 4. Nie znam charakterów rotków, ale czy słuszne jest porównywanie ich z goldenami? (chodzi mi tu o potrzebę kontaktu z człowiekiem, potrzebę ruchu)
Po 5. Chyba nie umiałabym żyć ze świadomością, że oddałam psa do schroniska, gdzie do końca jego życia jego żywot będzie następujący: raz dziennie micha jedzenia, żadnych wyjść na spacer, zero biegania, ciasny, brudny kojec czyszczony wodą z węża w obecności psa, latem skwar, zimą mróz, żadnego głaskania, miziania i kontaktu z człowiekiem...
Znamy nasze polskie schroniska więc nie oszukujmy się - sponsoring w takim miejscu nie uszczęśliwi psa. On do końca swojego życia będzie... wegetował w okropnych warunkach :-(
Czy to jest humanitarne...? Czy to jest wyznacznikiem miłości do rasy (czy psów w ogóle)...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2997
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:58, 31 Maj 2009    Temat postu:

Joli pomysł jest piękny, tylko niestety od "pomysłu do przemysłu" droga jest daleka.
Psy agresywne w takim ośrodku, musiałyby mieć nie tylko "miskę, wodę i kojec", jak to już zostało napisane, ale również zapewnioną możłiwośc kontaktów z człowiekiem, spacerów. Technicznie w najbliższych latach niewykonalne.

Rozważania, czy taki agresywny golden byłby "szczęśliwy" w takich warunkach, gdyby taki ośrodek już istniał, pozostawiłabym osobie, która go stworzyła. Ma warunki, chce psa utrzymać, niech to robi. Wolna wola.

No ale to tylko teoria i marzenie.

Jola pisze, że skazując psa na eutanazję, możemy zrazić do Fundacji darczyńców.
Ale darczyńcy też umieją myśleć, oprócz serca kieruje nimi rozsądek.
Jeżeli mozna darować pieniądze psu, któremu można pomóc, bo potrzebne są TYLKO leki i badania, żeby mógł funkcjonować normalnie lub przeznaczyć pieniądze na psa, który żyje (a raczej wegetuje) w zamknięciu i tak będzie zawsze, to zapewniam, że wybór będzie jeden.

Każdy lubi szczęśliwe zakończenia, w życiu nie zawsze nam wychodzi, ale tam, gdzie możemy mieć na to wpływ, usilnie do tego dążymy.

Nikt nie lubi się bawić w Pana Boga i decydować o życiu lub śmierci.

Proponuję więc następujące rozwiązanie.

Psy agresywne napewno powinny dostać szansę.

Wyznaczyłabym okres np. półroczny przeznaczony na obserwowanie, odczulanie psa i szukanie mu domu.

Powołałabym jednocześnie zespół, składający się np. z lekarzy, szkoleniowców, członków zarządu i przedstawicieli forumowiczów (wybranych przez głosowanie spośród nas).

Oczywiście liczba członków tego zespołu musiałaby być jakaś sensowna i nieparzysta.

Taka komisja podejmowałaby decyzje, czy pies nie ma szans i niestety należy go uśpić, czy np. odkładamy tę decyzję jeszcze na np. 3 miesiące, bo warto i widać światełko w tunelu.

Decyzja takiej komisji byłaby ostateczna i nie podlegająca już żadnej dyskusji.


Ostatnio zmieniony przez Pasiasta Alicja dnia Nie 12:10, 31 Maj 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta.bajowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 2360
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dzierżoniów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:08, 31 Maj 2009    Temat postu:

Odwołując się do słów Renaty i Aśki też nie uważam, że to jest wyznacznikiem miłości. Jeszcze niedawno rozmawialiśmy co to znaczy kochać psa. Pojawiło się tam pojęcie "mądrej miłości". Mądra miłość nie zawsze jest łatwa i kolorowa. Są w niej też wybory.

Czyli jakakolwiek egzystencja ma być lepsza niż eutanazja? Nie ważne w jakich warunkach i w jakim stanie, byle by pies żył? Mnie się wydaje, że chyba nie o to w tym chodzi...
A zasadę 5 wolności zawsze uważałam za mocno naciągniętą jeśli chodzi o zwierzęta towarzyszące człowiekowi (psy, koty, cały zbiór chomików, myszek, fretek itp), a nie zwierzęta gospodarskie.


Ostatnio zmieniony przez marta.bajowa dnia Nie 12:12, 31 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawel
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:13, 31 Maj 2009    Temat postu:

tak ale w ten sposób myśląc należało by zredukować* ilość psów bezdomnych do takiej jaką jest w stanie obsłużyć schronisko. złe warunki w schroniskach wynikają tylko i wyłącznie z przepsienia. takie są polskie realia. psy w zatłoczonych i brudnych kojcach i kilka osób zajmujących się np 1000 psów. ale czy spokojniej byśmy spali, usypiając psa aby oszczędzić mu schroniskowego losu?

zredukować* - czytaj uśpić
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawel
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:22, 31 Maj 2009    Temat postu:

Kod:
Psy agresywne napewno powinny dostać szansę.
Wyznaczyłabym okres np. półroczny przeznaczony na obserwowanie, odczulanie psa i szukanie mu domu.

kto będzie to robił. chyba żaden z DT nie posiada takiej wiedzy, ani warunków aby przebywać z psem agresywnym pod jednym dachem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta.bajowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 2360
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dzierżoniów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:24, 31 Maj 2009    Temat postu:

Paweł_Emi napisał:
tak ale w ten sposób myśląc należało by zredukować* ilość psów bezdomnych do takiej jaką jest w stanie obsłużyć schronisko. złe warunki w schroniskach wynikają tylko i wyłącznie z przepsienia. takie są polskie realia. psy w zatłoczonych i brudnych kojcach i kilka osób zajmujących się np 1000 psów. ale czy spokojniej byśmy spali, usypiając psa aby oszczędzić mu schroniskowego losu?

zredukować* - czytaj uśpić

Gdyby w schroniskach była przeprowadzana jakakolwiek ocena psów czekających na adopcję (choćby test z gumową ręką zbliżającą się do psa) i realna świadomość, które mają szansę na adopcję to ilość psów tam przebywających była by mniejsza. To też widzimy w SPCA i RSPCA i nie są to tylko obrazki z ekranu, bo tak to faktycznie wygląda.
Jednak by tak było należałoby zacząć od obowiązkowego znakowania psów, identyfikacji i egzekwowania od właścicieli pewnych rzeczy.
Nie o tym tu jednak (choć to temat trudny, długi i obszerny), ale o psach fundacyjnych.


Ostatnio zmieniony przez marta.bajowa dnia Nie 12:25, 31 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2997
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:28, 31 Maj 2009    Temat postu:

Paweł_Emi napisał:
Kod:
Psy agresywne napewno powinny dostać szansę.
Wyznaczyłabym okres np. półroczny przeznaczony na obserwowanie, odczulanie psa i szukanie mu domu.

kto będzie to robił. chyba żaden z DT nie posiada takiej wiedzy, ani warunków aby przebywać z psem agresywnym pod jednym dachem.


Tak, jak to jest zrobione teraz z Torą i Porto. Są pod opieką fachowca.
Nie wyobrażam sobie żadnego dt, który poradzilby sobie z takim psem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2997
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:45, 31 Maj 2009    Temat postu:

A nawiązując do mojej wypowiedzi post wyżej. Przecież KAŻDY nowy pies trafia do dt. Nie wiemy o nim nic, albo niekoniecznie "całą prawdę".

Jak wiadomo pies w nowym miejscu też nie od razu pokazuje swoją naturę.

Tora była u Asi w dt i wiadomo było, ze pies broni zasobów, ale nic nie wróżyło aż takiego obrotu sprawy - bo przecież nikt o zdrowych zmysłach by jej nie wyadoptował.

Psy agresywne będą się dalej trafiać i nie wiem, czy ktoś może to rozpoznać na pierwszy rzut oka (chyba, żeby to był jakiś skrajnie patalogiczny przypadek), a coś będzie trzeba z tym problemem potem zrobić.

Co do finansowania pobytu psa w takim miejscu, jak teraz są Porto i Tora.

Tu rzeczywiście może do wykorzystania byłby pomysł adopcji wirtualnej z jasnym określeniem dla darczyńców jaki jest cel darowizny, jak długo mniej więcej może to trwać i jakie mogą nastąpić efekty. Darczyńca musi wiedzieć, że jego datki niekoniecznie muszą zaowocować happy endem.


Ostatnio zmieniony przez Pasiasta Alicja dnia Nie 12:56, 31 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aśka Axelowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piła

PostWysłany: Nie 13:27, 31 Maj 2009    Temat postu:

Alu, tak na szybko: pobyt 2 psów w takim miejscu przez pół roku to... 6000. Do tego dolicz koszty weterynarza, behawiorysty i inne dodatkowe/nieprzewidziane.
Do reszty Twojego postu odniosę się później, bo teraz muszę uciekać Wink


Ostatnio zmieniony przez Aśka Axelowa dnia Nie 13:28, 31 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2997
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:37, 31 Maj 2009    Temat postu:

Aśka Axelowa napisał:
Alu, tak na szybko: pobyt 2 psów w takim miejscu przez pół roku to... 6000. Do tego dolicz koszty weterynarza, behawiorysty i inne dodatkowe/nieprzewidziane.
Do reszty Twojego postu odniosę się później, bo teraz muszę uciekać Wink


To mój głos w dyskusji przecież.

I jakoś nie mam złudzeń, że problem da się rozwiązać bezkosztowo.
A 500 zł miesięcznie na psa (to określone przez Ciebie minimum) to dużo i mało. Dużo - jak na możliwości Fundacji. Mało - jak na nadzieję wyprowadzenia psa na prostą i zapewnienie mu godziwego życia.

A nie wyobrażam sobie takiej sytuacji:

Dotychczasowy Opiekun chce oddać psa i od razu bez bicia przyznaje się, że nie radzi sobie z jego agresją (pytanie: prawdziwą, czy wyimaginiowaną, na tym etapie pozostaje bez odpowiedzi).
Nie przyjmuje pomocy Fundacji, która sugeruje mu metody postępowania, do kogo się zwrócić po fachową pomoc. On chce oddać psa i koniec.

A na to Fundacja: O nieeeee, my zajmujemy się tylko grzecznymi pieskami. Proszę sobie samemu poradzić z problemem.

Nic, uciekam, Pasior (z którym też PODOBNO byłY problemy i dlatego został wykastrowany w poprzednim domu) ma swoje prawa. Moje siedzenie przy kompie go nie zachwyca, chociaż pogoda jego zdaniem jest do d...., żeby spacerować Wink .


Ostatnio zmieniony przez Pasiasta Alicja dnia Nie 13:49, 31 Maj 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2997
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:41, 31 Maj 2009    Temat postu:

Ponieważ na chwilę wróciliśmy do domu brudni jak nieboskie stworzenia (Pasio znowu próbował przekopać się do Chin, albo innej Australii, a potem postanowił się w Wielkiej Dziurze wytarzać) i podczas spaceru mocno mnie ten temat męczył, to uraczę Was jeszcze kilkoma przemyśleniami.

I tu chcę mówić tylko o konkretach, bez teoretyzowania.
Po pierwsze:

Ponieważ są dwa psy, z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić, pytam, czy w ramach próby, jak to zadziała, nie można byłoby zwrócić się poprzez stronę Fundacji, Allegro itp. z apelem o środki dla Tory i Porto na utrzymanie ich jeszcze przez kilka miesięcy w hoteliku z wyjaśnieniem w czym tkwi problem.

Od razu można byłoby się przekonać, czy znajdą się darczyńcy - wirtualni opiekunowie, czy prywatni sponsorzy, czy jakby tam ich jeszcze nazwać.

Po drugie:
Fundacja dostała w sprawie Tory w swoim czasie taką deklarację:

carmen napisał:
Wiedząc, że Tola (Tora) stanowi własność Fundacji, chcę jednoznacznie usłyszeć, czy mamy podjąć starania o znalezienie Toli domu.
Jeśli tak, to chcemy stworzyć z Marcinem, tu w Krakowie, grupę osób, która aktywnie zadziała, na rzecz nowego domu. W tym tygodniu stworzylibyśmy listę miejsc, w których powinna znaleźć się obszerna informacja o Toli, jej charakterze i specyfice poszukiwanego domu.
.

Mam pytanie, czy taka grupa powstała, działa, szuka domu dla Tory?


Ostatnio zmieniony przez Pasiasta Alicja dnia Nie 15:47, 31 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawel
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:34, 31 Maj 2009    Temat postu:

Cytat:
Mam pytanie, czy taka grupa powstała, działa, szuka domu dla Tory?

jakiś czas temu oddaliśmy z Agatą psa do schroniska, który był u nas na tymczasie. pias okazał się baaardzo niegrzeczny i ze względów bezpieczeństwa nie mógł już dłużej przebywać wśród ludzi i zwierząt. pies nie był już oczywiście pod naszą kontrolą i mimo pełnego opisu zachowania psa i zapewnień, że wykwalifikowani pracownicy schroniska będą z nim pracować, po okresie kwarantanny został wyadoptowany. znając zachowanie psa, aż ciarki mnie przechodzą co dalej mogło się wydarzyć. nie chciał bym aby taka sytuacja się powtórzyła. liczę, że ktoś mnie wyprowadzi z błędu i powie że nie jesteśmy "ostatnimi sprawiedliwymi" którzy powinni takie sprawy zakańczać jak należy. przekazywanie psa takiego jak tora osobom które mają jedynie dobre chęci, to nie za dobry pomysł.
... nie przeczę, propozycja bardzo kusząca bo fundacja pozbyła by się kłopotliwego psa.
myślę, że nie powinniśmy z góry skreślać tych psów, ale trzeba przyznać, że szanse na udaną adopcję, zwłaszcza w przypadku tory są coraz mniejsze.


Ostatnio zmieniony przez Pawel dnia Nie 19:44, 31 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasia i Andrzej




Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdynia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:43, 31 Maj 2009    Temat postu:

Popieram kilka osób które napisały powyżej bardzo mądrze. Wiem ze moja pozycja może się innym nie spodobać ale chcę napisać co o tym myślę.

Mam 3 letnią córeczkę która jest całym moim życiem i szczerze mówiąc patrząc na przypadek Tory choć bardzo mi jej szkoda to bym nie podjęła się jej opieki. Bałabym się o życie mojego dziecka. A Tora przeprowadzając się już kilka razy a do tego mieszkając w hoteliku? nie wiem czy dobrze pamiętam. Ale teraz gdzieś sie znajduje gdzie ktoś ma na nią oko. To nie widać poprawy. Moim zdaniem jej stres coraz bardziej się pogłębia. Ponieważ jak słusznie już ktoś napisał że jej agresywne zachowanie też wynika ze stresu. Bardzo kocham zwierzęta i nie dałabym im zrobić krzywdy, ale jestem również realistką. Uważam że danie psu agresywnemu szansę tak jak dostała Tora to jest bardzo dobrym pomysłem. Ale utrzymywanie takiego psa w niegodziwych warunkach jest to przerażające. I w tym momencie jestem za eutanazją. Chyba że komuś bardzo szybko uda się wykonać pomysł Joli. Może ktoś mnie nie zrozumie ale patrzę przez pryzmat bezpieczeństwa. I uważam że skoro pie dostał szansę a nie ma żadnej poprawy i wiadomo że takiego psa nikt nie wy adoptuje to niestety popieram eutanazję. Może i dużo tu namieszałam ale jest to temat dla mnie jak i pewnie dla wszystkich innych bardzo trudny. Ale każdy z nas powinien patrzeć realnie. No chyba że ktoś chce się podjąć opieki np. Tory jak uważa że to wyjście nie powinno wchodzić w grę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:44, 31 Maj 2009    Temat postu:

Czyli reasumując:
1. Utrzymujemy przez bliżej nieokreślony czas( nawet 10 lat ) psa w hoteliku, płacąc po 6000 rocznie, bez nadziei, że pies kiedykolwiek zostanie wyadoptowany, bo wiadomo, że do adopcji się nie nadaje.( pytanie, czy w ten sposób nie odbieramy szansy na zdrowie innym, będącym w potrzebie psom )
2. Oddajemy psa do schronu, gdzie ma nędzny żywot, ale żyje. ( tylko co to za życie dla goldena)
Tu istnieje jednak niebezpieczeństwo, że pies bez naszej wiedzy zostanie komuś nieświadomemu wyadoptowany i pogryzie kolejną osobę.
3. Szukamy DT z baaardzo doświadczoną osobą, która nie bacząc na niebezpieczeństwo zgodzi się pracować z psem.( dla mnie wrecz niewykonalne )
4. Próbujemy realizować ideę Joli. ( to niestety musi potrwać, a my potrzebujemy pilnego rozwiązania problemu ).

Proponuję zrobić ankietę z pytaniami skierowaną do wszystkich użytkowników forum. Zostawić ją przez określony czas( np. tydzień ), a po jego upływie podać do wiadomości wyniki i wtedy : albo zakończyć temat, albo szukać optymalnego rozwiązania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela Lorikowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 660
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zamość
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:45, 07 Cze 2009    Temat postu:

Słowa, słowa, słowa........
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Sprawy okołofundacyjne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin