Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

INKA (RÓŻOWA) ma już dom
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:05, 21 Cze 2012    Temat postu: INKA (RÓŻOWA) ma już dom

Różowa to szczeniak z miotu zabranego z pseudohodowli.

Tutaj znajduje się wątek całego miotu:
http://www.fundacjagoldenom.fora.pl/pod-opieka-fundacji,17/8-szczeniakow,3428.html

Różowa zamieszkała dziś z Natalią i Sławkiem w Tarnowie. Czekamy na wieści poadopcyjne











Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Pon 19:28, 25 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ania i Kuba




Dołączył: 16 Mar 2012
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 14:16, 21 Cze 2012    Temat postu:

Brawo Rózia!!! Życzymy Ci szczęścia w nowym domku! Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia & Inka
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 30 Maj 2012
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Czw 21:33, 21 Cze 2012    Temat postu:

Witamy wszystkich! Tutaj Natalia i Różowa!Smile
Dziś tylko kilka słów bo obie jesteśmy wykończone tym dniem!
Z całą pewnością mogę stwierdzić, że małą nie lubi samochodu (a przynajmniej mojej niebieskej Corsy, możę lepsza by była różowa??Wink). W drodze do Myśłenic gdzie miałyśmy postój mała zwymiotowała a w domu u mojej mamy była starsznie zestresowana.
Większość trasy do Tarnowa przespała na tylnim siedzeniu. Kilka kilometrów przed metą mała się obudziła, a że oglądanie przejeżdżających samochodów było starsznie nudne więc wgrzebała się na moje kolana i tak dotarłyśmy do domu:D
Jaktylko weszłyśmy Różowa poprostu zrobiła qpkę na środku naszego dużego pokoju! A co! Neutral Wink Zjadła pięknie kolację i wyszłyśy na krótkie rozeznanie terenu. Na razie jeżdżące samochody sa trochę straszne, a dzieci w parku za głośno krzyczą. Ale powolutku damy radę ze wszystkim:)
Dziękujemy Dominice i Łukaszowi, że z bólem wyrwali sobię małą spod serca i my możemy się teraz cieszyć tym cudnym storzonkiem!Smile
Pozdrawiamy Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mozaba




Dołączył: 07 Lut 2011
Posty: 372
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 21:44, 21 Cze 2012    Temat postu:

Natalia, gratuluję takiej cudności w domu.Różowa od pierwszych zdjęć szczen iaków na forum była moją faworytką- krasawicą.Ona jest po prostu delikatna jak róż i cudna jak róża.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:59, 21 Cze 2012    Temat postu:

Gratulacje Natalia! Powodzenia! Ze wszystkim dacie radę Smile Miałam okazję poznać małą, jest cudna. Teraz czas na oswajanie terenu, nowe imię i nick Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xkamax




Dołączył: 28 Kwi 2011
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Jelenia Góra/Wojcieszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:00, 22 Cze 2012    Temat postu:

gratuluje Natali - Różia to była moja ulubienica Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia & Inka
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 30 Maj 2012
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pią 16:15, 22 Cze 2012    Temat postu:

A teraz z serii " Co myśli Różowa"

"Ile strasznych rzeczy i odgłosów jest w tym mieście! Ludzie pędzący na rowerach, mamy z płaczącymi dziećmi w wózkach, te wszystkie szumiące samochody! Ale wiecie co? Najstraszniejsze to są... GOŁĘBIE!!! Brrr!! Trzeba je omijać szerokim łukiem! A żeby wyjść na spacer muszę pokonać taką bardzo dużą i brzydką bramę... nie podoba mi się to wszystko! Wrrr!
Za to w nowym domku jest bardzo fajnie! Mam swój kącik z mięciutkim łóżeczkiem, choć najbardziej lubię leżeć w kuchni:) dziś się trochę nie wyspałam bo nie mogłam się zdecydować: ułożyć się między łóżkiem a pianinem przy głowie Natalii czy może między łóżkiem a szafką na telewizor w nogach.
Z apetytem zjadam pyszne jedzonko i robię zdrowe qupki:D A!! No i wiem, że trzeba zapiszczeć kiedy chcę wyjść na siku!Smile"

To tak w telegraficznym skrócie co do tej pory sie działoSmile Na razie mamy problem na spacerkach ale myślę, że mała powoli się przyzwyczai.
Co do imienia to jakoś nie możemy się zdecydować! Sunia jest taka słodka, że wszystkie imiona wydaję się za ciężkie;)
Wczoraj była jeszcze bardzo osowiała i smutna ale dziś już lepiej. Dostała wielką kostkę, poszalałyśmy z piłką ( na ile to było możliwe przy metrażu naszego mieszkania;) i już ogonek merda jak należyVery Happy

Z ważnych rzeczy mała musiała dziś na 15 min zostać sama. Jak wyszłam do stałam chwilkę za drzwiami i słyszałam, że popiskuje. Na złamanie karku popędziłam do sklepu, a jak wróciłam to już była spokojna, a witała mnie jak co najmniej po całym dniu nieobecności!Very Happy Dostała smaczek bo była bardzo dzielna.

Do straszków należy jeszcze odkurzacz (coś interesującego ale na razie na odległość) i zielone, plastikowe krzesło ogrodowe (choć w ferworze gonitwy za piłką raz pod nim "zaparkowała" kompletnie nie zwracając uwagi).

Wybaczcie, że tak przydługawo ale tyle się dzieje, że niesposób o czymś nie wspomniećSmile

dziękuję wszystkim za miłe słowa i mam nadzieję, że Różowa pokocha nas tak bardzo jak my ją od pierwszego spotkania:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga22




Dołączył: 07 Lis 2011
Posty: 339
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:26, 22 Cze 2012    Temat postu:

Gratulujemy Różowej. Jest słodka i delikatna. Przylepka straszna, no i bardzo podatna na naukę, zwłaszcza jeżeli w nagrodę jest coś pysznego. Pozdrawiamy Aga i jednoroczna Ama (dziś kończę pierwszy rok życia).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:27, 22 Cze 2012    Temat postu:

Natalia, jak poczytasz wątki pozostałych szczeniaków, to zobaczysz, że wszyscy przechodzili dokładnie przez to samo na początku. Ale z dnia na dzień będzie lepiej, a za jakiś czas Rózia będzie całkiem "miastowa" i Wasza
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Katarzyna_Margo
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 1544
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:13, 22 Cze 2012    Temat postu:

... i żadna opowieść nie jest za długa Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xkamax




Dołączył: 28 Kwi 2011
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Jelenia Góra/Wojcieszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:04, 22 Cze 2012    Temat postu:

pewnie, ja też czekam na nowe wieści co u o Różi i jej pańcostwa Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Klan Klonów




Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ustroń

PostWysłany: Pią 23:00, 22 Cze 2012    Temat postu:

Tak jak już pisała Agata, spokojnie z tymi strachami Tak naprawdę to to ma więcej wspólnego z przyzwyczajaniem się do Was. Na przykład jeżdżenie samochodem Różowej nie sprawiało więcej problemów - do Chańczy jechała innym samochodem niż na normalnie jeździła (i też niebieskim ). Odgłosy, bramki itd. ćwiczyliśmy i szybko się do wszystkiego przyzwyczajała.
Dajcie jej wsparcie, sami zachowajcie spokój we wszystkich takich sytuacjach i ignorujecie jej nerwowe zachowanie - jak zobaczy, że Wy nic sobie z tego nie robicie, to ona też się uspokoi. Oczywiście jeśli jest możliwość zachęcenia jej do czegoś, czego się bez potrzeby boi, to to róbcie - np. o przechodzenie przez bramkę, to zachęćcie ją smakołykiem, pod krzesło wrzucajcie w czasie zabawy piłkę.
No a odkurzacz to chyba zupełnie inna bajka u nas nic sobie już z niego nie robiła i nawet się koło niego kładła w czasie odkurzania, ale Wasz na pewno inaczej warczy, więc trzeba go sobie oswoić
Podsumowując - teraz najważniejsze jest budowanie więzi między Wami a Różową. Po tym co widzieliśmy, jak ją odbierałaś, to nie będzie z tym żadnego problemu Z każdym dniem świat będzie dla Różowej coraz mniej straszny, bo Wy będziecie przy niej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia & Inka
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 30 Maj 2012
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 10:17, 23 Cze 2012    Temat postu:

Dziś to ja jestem kłębkiem nerwów!Sad Prawie nie spałam w nocy, a mała leżała cały czas przy naszym łóżku.
Musiałam wyjść do pracy i aż się boję jak sobie beze mnie poradzą. Bo na razie mała chodzi za mną krok w krok i piszczy nawet jak się zamknę w łazience:( Nie wiem jak zareaguje kiedy Sławek zniknie jej na chwilę z pola widzenia! Mam nadzieję, że się przyzwyczai bo w poniedziałek będzie musiała zostać już sama na kilka godzin!
Na spacerku rano było już trochę lepiej. Niestety nadal jest problem z wyjściem przez bramę i nie pomaga nawet smakołyk. Gołębie już nie są takie straszne ale rowery i ludzie owszem. Wczoraj wieczorem musiałyśmy obejść pół parku żeby ominąć dwóch panów którzy stali z rowerami! bardzo im się podobała ale nie chciala się zbliżyć nawet na kilka metrów. Poznałyśmy się dziś z jedną sunią, która była bardzo przyjaźnie nastawiona ale mała niestety była tak zszokowana, że nawet na nią nie spojrzała!
Ale za to troszkę dziś aportowała patyczki i była całkiem zadowolona:)
Trzymajcie kciuki bo na razie to ja nawet jeść z tych nerwów nie mogę!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:01, 23 Cze 2012    Temat postu:

Natalia, nie możesz się denerwować. Nie wiem jak to zrobisz, ale nie możesz . Psy świetnie wyczuwają nasze emocje i co gorsza, one im się udzielają. A więc Twoje poddenerwowanie jest wyczuwane przez Rózię i niepokój może jej się udzielać, bo dla niej to sygnał, że coś niedobrego się dzieje, skoro Ty się stresujesz.

Jesteś dla niej wsparciem teraz, po zmianie i przeprowadzce więc musisz być spokojna, pewna siebie i opanowana.

To chodzenie za Tobą krok w krok wynika właśnie z niepewności małej. Twój spokój, poświęcanie Rozi mniej uwagi, zostawianie jej czegoś do poglamania lub zjedzenia kiedy wychodzisz powinno trochę pomóc.

Tutaj masz też kilka słów o problemach z rozstaniami:
http://www.fundacjagoldenom.fora.pl/o-psach,24/lek-separacyjny,2974.html

No i zawsze możesz poprosić o wsparcie Kasię, którą masz na miejscu lub nas wirtualnie

Będzie dobrze !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia & Inka
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 30 Maj 2012
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 12:31, 23 Cze 2012    Temat postu:

Wiem, że mała doskonale czuje kiedy ja jestem zdenerwowana choć staram się jak mogę żeby tego nie było widać. Przed wyjściem dostaje kostkę do gryzienia żeby miała się czym zająć. Oprócz tego przed wyjściem i po powrocie dostaje smaczka tak żeby moje zniknięcie dobrze jej się kojarzyło bo będzie coś pysznego! Smile
Jak już się obie przyzwyczaimy do nowej sytuacji to myślę, że opanujemy te stresowe sprawy. Bo mała jest bardzo grzeczna nic nie broi, nie podgryza tylko strasznie tęskni.
Dziękuję za rady i wsparcie, a do Kasi i tak wybieramy się wszyscy z wizytą Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin