Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

GABISIA ma już dom
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:25, 13 Kwi 2009    Temat postu: GABISIA ma już dom

Gabi to 6 letnia goldenka, która trafiła pod opiekę naszej Fundacji. Została zabrana z pseudohodowli, gdzie do tej pory była intensywnie rozmnażana :-(
Suczka mieszkała w pomieszczeniu gsopodarczym wraz z innymi psami, w warunkach pozostawiających wiele do życzenia :-(

A to bohaterka wątku:


:-(


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Czw 16:16, 11 Cze 2009, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:25, 17 Kwi 2009    Temat postu:

Odbiór suni odbył się bez większych komplikacji. Więcej o Gabi będziemy wiedzieć dzisiaj, narazie wiemy, że jest bardzo gruba :-(, nie ma żadnych szczepień, nie miała nawet swojej smyczy i obroży :-(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Milka




Dołączył: 12 Lis 2007
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice

PostWysłany: Pią 8:53, 17 Kwi 2009    Temat postu:

ehh biedna już po zdjęciach widać że jest ogromna. Można było się spodziewać o szczepieniach wiedziałam i o tym że NIGDY nie chodziła na smyczy. Bidulka ale teraz będzie już tylko lepiej. Czekamy na ralację po wizycie u weta
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:25, 17 Kwi 2009    Temat postu:

Gabi spędziła dzisiaj kilka godzin u Magdy Chmielewskiej we Wrocławiu, gdzie została przez Magdę przebadana, odpchlona, odrobaczona, ostrzyżona i zachipowana.
Sunia jest spokojna, przyjacielsko nastawiona do ludzi i psów. jest nieco lękliwa, najbardziej przerażają ją odgłosy miasta, ale myślę, że u Beaty (maksiorkowej) powoli oswoi się z miastem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiorek
DOM ADOPCYJNY, DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:57, 18 Kwi 2009    Temat postu:

Jolanta napisał:
Agata_Emi napisał:
Gabi spędziła dzisiaj kilka godzin u Magdy Chmielewskiej we Wrocławiu, gdzie została przez Magdę przebadana.

W jakim stanie jest Gabi? Coś jej dolega? Miała ostatnio szczeniaki?

Gabi musiała poczekać u Magdy na następny etap podróży, dlatego też za jednym zamachem została tam odrobaczona, odpchlona i ostrzyżona - zawsze te mniej stresujących sytuacji już u mnie z wizytą u weta. Sunia ma przepisane krople do oczu, bo są trochę zaczerwienione.


Ostatnio zmieniony przez maksiorek dnia Sob 9:58, 18 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:54, 18 Kwi 2009    Temat postu:

Gabi jest bardzo słabo zsocjalizowana, boi się bardzo wielu rzeczy, odgłosów, ludzi :-(
Nie boi się psów i dzieci Myślę, że w oswajaniu Gabi ze strasznym światem duży udział będą mieli Maks i Gloria (psy Beaty).

A to Gabi:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiorek
DOM ADOPCYJNY, DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:50, 18 Kwi 2009    Temat postu:

Gabi podróż samochodem zniosła bez problemów - razem z moimi burkami leżała spokojnie całą drogę. Z samochodu Gabi wyskakuje sama. Pierwsze "schody" zaczęły się przy wejściu do klatki schodowej i zabrało to kilkanaście dobrych minut, żeby sunia chciała wejść do środka - być może skojarzyło jej się to z poprzednim miejscem pobytu, czyli jakimś ciemnym chlewikiem... Następny etap schody - też to trwało zanim weszła po tych kilku schodkach, ale w końcu się udało i noc mogliśmy spędzić w domu. Sunia weszła do dużego pokoju i jak na razie chce przebywać tylko tutaj. Kolacja po północy podawana z ręki, bo miska metalowa to było coś strasznego, pomimo że sunia widziała skąd jej podaję jedzonko. Surowe mięska jest cacy, natomiast sucha karma be. Gabi noc spędziła spokojnie, chociaż rano zobaczyłam zasikany dywan Evil or Very Mad
Rano spacer i przejście przez ulicę, co jest dla Gabi dużym wyzwaniem. Zejście ze schodów rano to też było nie lada wyzwanie, ale zeszła w końcu za moimi psami. Na spacerze najchętniej schowałaby się w krzaki lub pod drzewa, ale zachęcana chodzi za Maksem i pląta się wokół mnie, ale niestety nie załatwia się. Generalnie chodzi na smyczy, ale to jej chodzenie to głównie plątanie się między nogami i wokół mnie - to i tak świetnie, bo to prawdopodobnie jej pierwsze chodzenie na smyczy.
Na śniadanie sunia dostała namoczoną suchą karmę w plastikowej misce, ale oczywiście świetnie bawiła się nabieraniem jej do pyska i później wypluwaniem - dopiero polanie karmy odrobiną oleju z sardynkami skończyło się tym, że sunia zdecydowaną większość śniadania zjadła, a nie wypluwała. Po śniadaniu spanko i trochę kręcenia się, ale tylko w jednym pokoju - sunia nie chce zwiedzać reszty mieszkania nawet za moimi psami. Włączony telewizor to też nowość, której na początku się bała i patrzyła przestraszona, co to takiego, ale teraz juz nie zwraca na niego uwagi i śpi spokojnie.
W domu psy kompletnie nie zwracają na siebie uwagi, bo po spacerach śpią jak zabite. Raz Maksior spróbował wsadzić Gabi nos pod ogon, ale został obwarczany i dał suni spokój. Po południu zejście ze schodów już bez problemów. Przed klatką byli sąsiedzi (młode małżeństwo ze swoim 9-letnim synem) i Gabi bez problemów do niego SAMA podeszła. Po kilkunastu minutach podeszła też do kobiety, do której Maksior się przymilał i chyba z zazdrości dała się bez problemów pogłaskać. Podwórkowe dzieci, dla których Maksior jest przytulanką, nie są dla suni żadnym wrogiem i jej nie stresują, bo sama do nich podchodzi i nie ucieka od nich nawet jak głośniej coś powiedzą, czy gwałtowniej sie ruszą. Podejście do klatki po spacerze i wejście po schodach już bez większych problemów. Wieczorny posiłek - namoczona karma z sardynkami zjedzona juz bez prblemów, ale człowiek nie może koło suni stać, bo wtedy nie podchodzi do miski.
Spacer przed 20-tą i znowu spotkanie z dzieciakami, których ewidentnie się nie obawia i po raz kolejny sama do nich podchodzi, zwłaszcza wtedy jak Maks jest głaskany. powrót ze spaceru pod klatkę bez problemów i sunia nawet była zadowolona, że udalo jej się trafić pod właściwą klatkę - sama przed nią stanęła - juz bez większego lęku wejść do klatki i po schodach. Do środka nadal wpada jak burza, ale daje się ją już namówić na chwilowe zatrzymanie się w przedpokoju i zdjęcie obroży.
Niestety nadal sunia nie chce się załatwić na dworze, ale mam nadzieję że w końcu się przełamie, no bo ile można wytrzymać bez załatwiania się? Mam nadzieję, że jutro ją w końcu przyciśnie (dywaniki już pochowane) i sunia załapie po co są między innymi spacerki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiorek
DOM ADOPCYJNY, DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:24, 19 Kwi 2009    Temat postu:

maksiorek napisał:

Niestety nadal sunia nie chce się załatwić na dworze, ale mam nadzieję że w końcu się przełamie, no bo ile można wytrzymać bez załatwiania się? Mam nadzieję, że jutro ją w końcu przyciśnie (dywaniki już pochowane) i sunia załapie po co są między innymi spacerki.

No, i w końcu się udało Very Happy . Na ostatnim spacerku sunia przykucnęła dwa razy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiorek
DOM ADOPCYJNY, DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:43, 19 Kwi 2009    Temat postu:

Dzisiaj rano jak się obudziłam, to Gabi wyglądała zaciekawiona ze swojego pokoju i merdała do mnie ogonikiem Very Happy (ja śpię w pokoju naprzeciwko i sunia może mnie widzieć bez opuszczania swojego bezpiecznego miejsca). Jak do niej podeszłam, to nadal się cieszyła, polizała mnie i próbowała mi iskać głowę Smile .
Na spacerku najpierw było siku przed blokiem, a potem przejście przez ulicę - wtulona w Maksia i obok Glorisi zniosła to bardzo dzielnie. Potem potuptała sobie troszkę za Maksem, obwąchiwała wspólnie z nim trawkę, a w końcu zrobiła po raz pierwszy qpę. Gabi idzie sobie obok albo za Maksem, chociaż dzisiaj rano troszkę chodziła już sama i to niekoniecznie w jego kierunku. Do leżakującej z dala Glorisi podchodzi z lekko majtającym ogonikiem, a jak moje miśki podchodzą do głaskania, to Gabi już też zaczyna podchodzić i nieśmiało domagać się uwagi.
Około godzinny spacerek (ale w obrębie tego samego, znanego jej już miejsca) jest dla suni troszeczkę męczący, ale na zmianę trochę sobie tupta, trochę leży i odpoczywa i absolutnie nie panikuje, a tym bardziej nie chce uciekać do domu. Powrotne przejście przez ulicę dosyć szybkie, ale do opanowania. Przed blokiem sunia wyraźnie zadowolona, sama idzie i zatrzymuje się przed właściwą klatką, a jest z czego wybierać, bo aż z ośmiu. Tu czeka cierpliwie na resztę bandy i już bez problemów wchodzi do środka, daje się zatrzymać za drzwiami, ale potem w szybkim tempie pokonuje schodki i mniej cierpliwie czeka na wejście do mieszkania. Po wejściu ciągnie od razu do pokoju, ale lekko przytrzymana zatrzymuje się w przedpokoju i czeka na ściągnięcie obroży i smyczy. Po dzisiejszym spacerze, jak jeszcze ciągle była na smyczy, udało mi się ja namówić na obejrzenie kuchni i dopiero stamtąd poszła do pokoju.
Na śniadanie namoczona karma już bez smaczków - zjedzona bez problemów, ale w pokoju nie mogę być ja. Każde moje zaglądnięcie powoduje na razie przerwanie jedzenia, ale spryciula już nie odchodzi od miski tylko stoi i czeka kiedy przestanę ja podglądać. A teraz po spacerze i śniadanku futrzaki śpią zgodnie w jednym pokoju.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:24, 19 Kwi 2009    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Warna.




Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:48, 19 Kwi 2009    Temat postu:

Jeszcze trochę Gabi z Maksem i Glorisią:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Warna.




Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:59, 19 Kwi 2009    Temat postu:

I jeszcze kilka zdjęć w plenerze, czyli z Klubu, gdzie Beata ma swojego konia i gdzie razem z psami spędza dużo czasu. W tajemnicy też Wam powiem, że Beata uczy jeździć konno. Ale cśiiiiiiiiiiiiiii. Silenced

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiorek
DOM ADOPCYJNY, DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:19, 19 Kwi 2009    Temat postu:

Dzisiejszy popołudniowy spacer Gabi spędziła w klubie i nad wodą. W klubie zero reakcji na konie.
Spotkaliśmy po drodze dwóch nastolatków (notabene też właścicieli goldenki) i Gabi sama do nich podeszła, żeby ją pogłaskali - zero strachu, ale też bez merdania ogonem. Dalej poszliśmy w pola i suni się to bardzo podobało, raz chodziła po drodze, raz wchodziła na porośnięte młodym zbożem pole, ale ogólnie była bardzo zadowolona i ogonik się majtał wesoło, chociaż nadal jest nisko noszony (zdjęcia wstawi Warna). Wrócilismy do klubu, psy się napiły wody ze wspólnej miski, a następnie zapakowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy nad wodę. Gabi wchodzi sama do samochodu, ale w środku musi już być jeden z moich psiaków, a sunię trzeba chwilę namawiać do wskoczenia.
Nad wodą suni bardzo sie podobało, bez problemu weszła do wody, ale zamoczyła tylko łapki, pływać nie chciała. Okazuje się, że Gabryśka to niezła artystka - wsadzała łepek do wody i puszczała bąbelki Laughing . Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia jak sunia to robiła Embarassed .
Potem trzy mokre futrzaki zapakowały się do samochodu i pojechaliśmy do domu, gdzie wzystkie padły jak kawki. Gabi po raz pierwszy leżała częściowo poza pokojem, ale to rozwalony w przejściu Maksior "bronił" jej wstępu na pokoje.
Kolacyjka jedzona na leżąco, bo po takim wyczerpującym dniu to dla moich misiaczków normalka. Gabi na początku nie pasował ten sposób jedzenia, ale jak zobaczyła że Glorisia wsuwa ryż z warzywkami i kurczakiem aż jej się uszy trzęsą, to sama zaczęła wcinać na leżąco. A wszystkie miśki dalej śpią i nic ich na razie nie rusza...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiorek
DOM ADOPCYJNY, DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:30, 19 Kwi 2009    Temat postu:

Trochę nam się chronologia tekstu ze zdjęciami rozjechała, ale nic nie szkodzi. Pierw były "buszujące w zbożu", a potem wycieczka nad wodę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Warna.




Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:57, 19 Kwi 2009    Temat postu:

Gabi je kolację na leżąco:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin