Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

LUCUŚ
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:28, 16 Lut 2011    Temat postu: LUCUŚ

Witam, jestem mamą 11-to letniego goldena wychowanego od szczeniaka i 11-to letniej ,, znajdki,, mix. Pod koniec listopada nasz Lucjanek z dnia na dzień przestał jeść, miał olbrzymie węzły chłonne podrzuchwowe- podejrzenie infekcji. Zastosowane leczenie nie dawało efektów, psiórek słabł i chudł- nie był w wstanie przewrócić się zboku na bok. Zostaliśmy skierowani do kliniki na Giszowcu, gdzie w wyciętym z tylnej łapki wężle( 13.12.2010) znaleziono Lymphosarcome. W oczekiwaniu na wynik badania hist. zostało zastosowane przez Naszego weta leczenie doksycykliną i pies wyzdrowiał- zaczął jeść i odzyskiwać siły- mimo iż były obawy, że nie doczeka wyników. Obecnie wydaje się być zdrowym, pełnym energii i nieposkromionego apetytu psem. Jesteśmy pod opieką zaprzyjażnionej lecznicy i nikt nie wie o co chodzi.Według postawionej diagnozy... Proszę pomóżcie, bo każdego dnia budzę się z obawą, że historia się powtórzy. Jestem tu nowa, ale zamierzam wspierać Fundację, bo kocham Goldki. Pozdrawiam Aga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:05, 16 Lut 2011    Temat postu:

Witaj Aga,
Z tego co zrozumiałam, u Lucjana zdiagnozowano mięsaka węzłów chłonnych. Myślę, że sporo przydatnych informacji znajdziesz na tym forum:
http://www.psichloniak.fora.pl

Czy obecnie Lucjan jest leczony w jakiś sposób? Bo chyba sam antybiotyk, pomimo polepszenia stanu Lucjana, to za mało.

Możesz spróbować skontaktować się z dr Micuniem z Kliniki na SGGW w Warszawie. To chyba najlepszy w kraju psi onkolog.
Bliżej Ciebie we Wrocławiu jest dr Wojciech Hildebrand, a najbliżej, bo w Tychach Violetta Olender (lecznica Arka Przychodnia dla Zwierząt).


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Śro 22:15, 16 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:18, 16 Lut 2011    Temat postu:

Nie jest obecnie leczony, 12 stycznia skończył kurację doksycykliną (3op.), która była podana na wypadek, gdyby to nie był nowotwór, bo objawy przypominały Tularemię. Pozytywny wynik badania nas zaskoczył. Lucjan odzyskał wszystkie utracone kilogramy i w ciągu 4 tygodni o 100% poprawiły mu się wyniki- wszystkie są prawidłowe, białe krwinki na granicy normy, Badanie wykonywało lab.IDEXX. Pies nie wygląda i nie zachowuje się jakby był na cokolwiek chory, a tym bardziej na tak złośliwą odmianę chłoniaka. Nasz wet mówi, żeby obserwować i 2 razy w tygodniu go odwiedzamy. 3 weterynarzy nie wie o co chodzi.

Ostatnio zmieniony przez Aga i Bella dnia Śro 22:25, 16 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:25, 16 Lut 2011    Temat postu:

Aga, w medycynie (w tym weterynaryjnej) wszystko jest możliwe Wspaniale, że Lucjan dobrze się czuje i ma dobre wyniki. Bądźcie pod stałą opieką weta, obserwujcie, bądźcie czujni.
Życzymy Lucjankowi duuuużo zdrowia !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:43, 16 Lut 2011    Temat postu:

Mam taką nadzieję, że to pomyłka w laboratorium, bo z tego co poczytałam o tej odmianie chłoniaka to Lucjanka nie powinno być już z nami. Z drugiej strony mam obawę, że choróbsko się przyczaiło i to budzi we mnie ogromny lęk. Bardzo podziwiam to co robicie, nie wiem czemu dopiero teraz Was znalazłam. Będę wspierała potrzebowskie goldki, może w przyszłości uda mi się być DT. Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:49, 16 Lut 2011    Temat postu:

Aga, uszy do góry i nie martw się na zapas.
Zostań z nami, czuj się jak u siebie i zdawaj relacje, jak się czuje Lucjanek
Dziękujemy za pomoc i wsparcie.


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Śro 22:49, 16 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:16, 19 Lut 2011    Temat postu:

Dzień dobry, byliśmy z Lucusiem na kontroli i trochę nas strach obleciał. Znowu ma powiększone kilka grup węzłów chłonnych- ale nie są wielkości dorodnych mandarynek jak poprzednio. Samopoczucie ma dobre, apetyt dopisuje, więc może to jakaś infekcja, z którą nie radzi sobie jego układ chłonny- antybiotyk zaaplikowany. Natomiast to co zmartwiło weta, to jakiś twór w brzuszku Lucjanka wyczuwalny przy badaniu- nawet ja to wyczułam- wielkości sporego jaja. W przyszły piątek jesteśmy umówieni w klinice wet. w Katowicach.Oby to był jakiś węzeł, wtedy może zmaleje po pozbyciu się infekcji- jeśli to jest infekcja...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta.bajowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 2358
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dzierżoniów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:05, 19 Lut 2011    Temat postu:

Witaj Aga Smile

A do jakiej kliniki w Katowicach się wybieracie? Bo ważne by psiakiem w takiej sytuacji zajął się fachowiec. W innym wypadku szkoda wypraw, stresu i pieniędzy na konsultacje Sad

Pozdrawiam i życzę duuużo zdrowia dla Lucusia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:18, 19 Lut 2011    Temat postu:

Witaj Marta, ta klinika nazywa się Giszowiec (wetklinika.pl). Nasz Pan doktor nas tam umówił. W tej klinice pobierali mu również węzeł do badania histop. Pozdrawiam, Lucuś dziękuje za życzonka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta.bajowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 2358
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dzierżoniów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:22, 19 Lut 2011    Temat postu:

Decyzja oczywiście należy do Was. Ja jednak kierowała bym się zdecydowanie do specjalisty- onkologa. Niestety, ale doświadczenie nauczyło mnie, że ze wszystkim, co nie jest błahostką, powinno udać się właśnie do kogoś zajmującego się rzeczywiście danym problemem w praktyce. Wtedy macie pewność, że psiak jest w dobrych rękach i pod fachową dla danego schorzenia opieką.
Trzymam za Was kciuki!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:10, 20 Lut 2011    Temat postu:

Wiem. że z leczeniem takich chorób jaka przytrafiła się naszemu Lucjankowi należy udać się do onkologa, ale nasz goldasek ma 11 lat i leczenie może przyspieszyć jego odejście. Poza tym po chemii pies cierpi i nie wolno go miziać ani przytulać- powinien być odizolowany, co u nas nie jest możliwe bo mieszkamy w bloku ( 5 osób ). Wszelkie wydzieliny psa muszą być zutylizowane. Lucuś wbrew prognozom odzyskał siły- a było już tak, że obracaliśmy go co godzinę, bo sam nie miał siły. Ma apetyt i dobry humorek, nic go nie boli. Od zdiagnozowania minęło ponad 2 miesiące i choroba nie posuwa się na przód- na razie, a nawet odpuściła. Z dostępnych na ten temat publikacji wynika, że zazwyczaj szybko postępuje i wyniszcza psa. Gdyby był młodszym psem na pewno bym rozważała leczenie onkologiczne, a tak to tylko jest pod obserwacją- i ku zaskoczeniu lekarzy ma się bardzo dobrze. Chcę, żeby miał komfortowe życie, bez bólu- a leczenie chemią na pewno przyniosło by mu cierpienie. Lekarz dawali Lucusiowi kilka dni- był naprawdę w złym stanie. Dziękujemy za zainteresowanie, zobaczymy czym się okaże ten,, coś,, w brzuszku. Pozdrawiam gorąco.

Ostatnio zmieniony przez Aga i Bella dnia Nie 14:13, 20 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:38, 21 Lut 2011    Temat postu:

Jedziemy do kliniki w środę- przyjmie nas p. dr Bojarski. Na dzisiejszej wizycie nasz p. doktor się przestraszył- ten ,,coś,, jest już wielkości pomarańczy. Zadzwoniliśmy i udało się przyspieszyć wizytę. Nasz Lucuś ma się całkiem dobrze, apetyt dopisuje, i domagał się dzisiaj pieszczot ,, Panem Odkurzaczem,,- tak, tak - uwielbia być odkurzany i z włosem i pod włos Troszkę mu temperaturka skoczyła-ma 39 st, ale jesteśmy dobrej myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:51, 23 Lut 2011    Temat postu:

Niestety... ten powiększony ,,coś,, okazał się być powiększoną, o zmienionej strukturze śledzioną- co jest skutkiem rozwoju procesu nowotworowego Crying or Very sad Ze względu na wiek naszego goldaska leczenie onkologiczne nie jest wskazane. Będziemy się koncentrować na leczeniu objawowym, na zapewnieniu mu komfortowego życia, bez bólu i innych dolegliwości. Lucjanek jak zwykle był b.grzeczny i cierpliwie czekał na koniec wszystkich badań. Jest w bardzo dobrej kondycji, nie widać, że jest tak poważnie chory. Nie mogę uwierzyć, że Lucuś zbliża się do kresu swojej podróży, że ten czas, który dane nam było spędzić razem dobiega końca. Nawet nie wiadomo, ile ten ostatni etap jego drogi może trwać. Ważne, że nadal jest tym samym pogodnym psiakiem. Już zauważył, że na więcej mu teraz pozwalamy i śmiało z tego korzysta. Jest mi smutno... Crying or Very sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Katarzyna_Margo
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 1544
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:00, 23 Lut 2011    Temat postu:

Aga, przykro mi i bardzo Wam współczuję.
Lucjan jest psim farciarzem bo ma Ciebie. Życzę Wam z całego serca abyście potrafili przejść tę drogę najradośniej jak to tylko możliwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aga i Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 946
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:20, 26 Lut 2011    Temat postu:

Lucusiowa śledziona rośnie w zastraszającym tempie. Ze względu dobrą kondycję Lucjanka i brak innych zmian zdecydowaliśmy się na usunięcie śledzionej. Właśnie trwa operacja. Nasza Mikusia- golden z umaszczenia nie może sobie znależć miejsca. Chodzi za mną krok w krok. Czekamy na telefon od naszego doktora.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin