Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

FRANK
Idź do strony 1, 2, 3 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:14, 25 Kwi 2012    Temat postu: FRANK

Niedawno pod opiekę naszej fundacji trafił Frank. Pies został zabrany z nieludzkich warunków, był w kiepskim stanie fizycznym, bardzo wychudzony i zaniedbany. Stan psychiczny też pozostawiał sporo do życzenia, bo Frank reagował lękiem na nowości typu schody, winda, wejście do klatki.

Więcej o Franku, początkach jego nowego życia i obecnym stanie psychiczno-zdrowotnym napiszą Natalia i Przemek, u których Frank przebywa na tymczasie.







Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Pon 11:41, 31 Paź 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rostki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:42, 25 Kwi 2012    Temat postu:

Frank jest przeuroczym psiakiem, który kradnie serce absolutnie każdemu, kogo spotka na swojej drodze.
Kiedy do nas trafił ważył jedynie 24kg, był brudny, zapchlony i zamknięty w sobie. U nas zmienia się z dnia na dzień - dziś to 29-cio kilogramowy przytulas, który nie odstępuje człowieka na krok i bez przerwy domaga się głaskania. Od niedawna bardzo szczerze się uśmiecha.
Frank dopiero uczy się chodzenia na smyczy. Na obroży było to niemożliwe, natomiast w szelkach radzi sobie świetnie. Poznaje świat i powoli uczy się, że spacery są przyjemne.
Ponieważ Frank je bardzo łapczywie i jedząc się krztusi to karmimy go albo z ręki albo rozrzucamy karmę na podłodze. Przy okazji karmienia z ręki uczymy go utrzymywać kontakt wzrokowy. Frank jak przystało na goldena uczy się błyskawicznie. Ze względu na to, że Frank jest u nas trochę zestresowany nie szkolimy go a jedynie wyłapujemy co się da. Dzięki temu nauczył się komendy "siad".
Jesteśmy w trakcie diagnozowania Franka u kardiologa, ponieważ bez przerwy dyszy i trwa to już o tyle długo, że wykluczyliśmy dyszenie ze stresu.
Zaczął też łysieć nad nosem, sprawdzamy go z naszym weterynarzem na okoliczność alergii. Jutro mamy wizytę kontrolną i pewnie zbierzemy zeskrobinę do badań laboratoryjnych, bo nosek nie wygląda wcale lepiej.
Niestety przeszłość Franka nie sprzyjała socjalizacji z innymi psami więc na inne samce reaguje niechęcią i warczeniem. Jednak po kilku spotkaniach z przyjaznymi psami widocznie się uspokaja.
Największym problemem, który pojawił się u nas w domu to obrona zasobów przed Ozzim. Trzy razy Frank rzucił się na naszego juniora w obronie parówki albo pani. Dlatego, żeby nie dodawać chłopakom stresu zdecydowaliśmy się na zmianę DT.
Będzie nam bardzo smutno bez Franka, bo jest cudownym psem którego kochamy od pierwszego spotkania. Swoim uśmiechem i oddaniem każdego dnia przekonuje nas, że warto pomagać psom w potrzebie.
To tyle z najważniejszych informacji, będziemy na bieżąco pisać co słychać u rudego.
Natalia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rostki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:39, 25 Kwi 2012    Temat postu:

I kilka ilustracji:

Po kąpieli mogliśmy się naocznie przekonać jak bardzo wychudzony był Frank:


Frank nie wyglądał na szczęśliwego, był trochę przestraszony, osowiały, zamknięty w sobie, obawiał się nagłych ruchów i dźwięków. Bał się wchodzić do windy, nie rozumiał gdzie ma się załatwiać. Mimo tego, że domagał się głaskania był przy tym bardzo wycofany.


Kupka nieszczęścia.


Ozzy przywitał nowego domownika dość chłodno, nie podobało mu się, że jakiś obcy przepycha się do jego ludzi, zagląda do jego miski i wchodzi do jego sypialni. Blokował Franka, a ten mu ustępował i tylko popiskiwał.


Na pierwszych spacerach szedł tylko wtedy, gdy został o to poproszony, bez przerwy zatrzymywał się na głaskanie, zaczepiał każdego napotkanego człowieka i obwarkiwał każdego napotkanego psa.




Teraz już znajome psy nie są wrogami stającymi na drodze do głasków, na spacerze fajnie się wącha, szuka skarbów i biega za rzuconym patykiem. Udało mi się też urządzić nam spacer sam na sam, na którym Frank aportował gumowego jeża - jedyną zabawkę, którą oddawał (dopiero uczymy się komendy "puść").



Frank staje się otwartym, szczęśliwym pieskiem. Lęki znikają a pojawiają się radości, na które Frank reaguje przebieraniem przednimi łakpami, co wygląda przezabawnie.


Ostatnio zmieniony przez Rostki dnia Czw 9:13, 26 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rostki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:21, 27 Kwi 2012    Temat postu:

Jak już wspominałam Frank to bardzo pojętny uczeń. Idąc za przykładem Ozziego i słuchając moich wskazówek błyskawicznie pojął, że jedynie grzeczne czekanie przed wejściem do kuchni powoduje, że czasem skapnie mu gratis z deski do krojenia. Teraz podczas gotowania mam taki oto widok:

i już dwie mokre plamy na podłodze Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rostki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:12, 27 Kwi 2012    Temat postu:

Od wczoraj na dłuższych spacerach Frank biega sobie luzem na długiej lince, dzięki czemu odczepił się nieco od człowieka. Jak już uda mi się zwrócić na siebie jego uwagę to bardzo ochoczo przybiega, niemniej jednak jest jeszcze nad czym pracować w kwestii przywołania.

Jeszcze słów kilka na temat stosunku Franka do różnych napotkanych:

Dzieci są w porządku, niespecjalnie zwraca na nie uwagę, ale zachowuje się przy nich bardzo spokojnie, daje się głaskać i nie jest nachalny jak bywa przy dorosłych.

Nie zauważyliśmy, żeby bał się "dziwnych" ludzi, sporadycznie zaszczeka jak ktoś nagle pojawi się w jego polu widzenia, albo dziwnie na niego popatrzy, ale natychmiast się uspokaja i robi maślane oczka, żeby go pogłaskać.

Kontakty z suczkami są przyjazne, wita się z nimi, obwąchuje i grzecznie się wycofuje, jeśli dama nie życzy sobie zażyłości, nawet jeśli okazuje to w bezpośredni sposób odgryzając się Frankowi. Nie spotkaliśmy jeszcze suczki, która miałaby ochotę na zabawę z Frankiem - Ozzy zawsze jest pierwszy do takich rozrywek, ale wydaje mi się, że Frank nie jest pieskiem skorym d zabaw.

Właściwie Frank jest pieskiem, który nie sprawia nam kłopotów, oprócz tego, że nie dogaduje się z Ozzim. Możliwe, że wszystkiemu winny jest poziom testosteronu w naszym domu. Dwa niesykastrowane samce, w tym jeden dorastający, wymagają dużo uwagi i kontroli. Jesteśmy przekonani, że Franka opuściłby cały stres w domu w którym mieszka suczka.

No i pomógłby mu dom w którym nie ma wrednego kota Wink bo pomimo, że Fank nie zwraca na Tośkę najmniejszej uwagi ta łajza potrafi ze stresu go pogonić i biedak musi chować się w kąt. Niestety nasza kotka przez 8 lat mieszkała sama i z trudem przyzwyczaja się do nowych domowników. Natomiast Frank zachowuje się wobec niej bardzo kulturalnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rostki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:25, 01 Maj 2012    Temat postu:

Kilka zdjęć z dzisiejszego porannego spaceru. Frank bardzo się cieszy, że nie musi już chodzić na krótkiej smyczy. A i tak co jakiś czas sprawdza czy nadszedł już czas na kilka głasków.


Czasem się zastanawiamy czy Frank nie myśli czasem, że ma też na imię Ozzy. Jak wołam juniora to Frank na wszelki wypadek też przybiega.


Piękny jest, nie? Smile


Tu Ozzy zdecydował, że pora zaprowadzić Franka do domu.
A tak poważnie, to Ozzy nie może się powstrzymać, żeby nie zapolować na tę czerwoną linkę co się ciągnie po ziemi. Chwila mojej nie uwagi i brak komendy "zostaw" na czas i już Ozzy prowadzi Franka na lince.


Frank szybko się nauczył, że w windzie należy grzecznie siedzieć. W tle Ozzy, który wcina przyniesionego ze spaceru patyka.


Frank podczas tych kilku tygodni u nas zmienił się nie do poznania. Jest wesołym, szczęśliwym pieskiem, który potrafi jak żaden okazać swoją radość. Uśmiecha się wtedy szeroko, merda ogonem jak dziki i tupta łapkami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gośka&Bella
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 2021
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:34, 01 Maj 2012    Temat postu:

Cudowna lektura do porannej kawy . Balsam na duszę po prostu - Frank jest już bezpieczny i czuje się bezpieczny (a być i czuć to jednak spora różnica ). Dziękujemy Wam za to!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rostki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:45, 01 Maj 2012    Temat postu:

Gośka&Bella napisał:
Frank jest już bezpieczny i czuje się bezpieczny (a być i czuć to jednak spora różnica ).


Na to wygląda. Właśnie po raz pierwszy zobaczyłam jak Frank śpi w takiej pozycji:



Zdjęcie przed chwilą złapane komórką.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anialada
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 23 Lis 2011
Posty: 395
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa (Nowa Iwiczna)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:42, 01 Maj 2012    Temat postu:

Ta postawa sama o sobie mówi Smile
A prowadzenie na lince przeurocze - wszyscy rozumieją, że trzeba się nim opiekować Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 3019
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:38, 01 Maj 2012    Temat postu:

anialada napisał:
A prowadzenie na lince przeurocze - wszyscy rozumieją, że trzeba się nim opiekować Wink


Ja tam nie wiem czy to opieka , Pasio jak się dorrrwie do smyczy Edka, to zamiata nim po całym ogrodzie. A w oczach bynajmniej nie widzę czułych uczuć, tylko tak jakby... diabelskie ogniki??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ożarów Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:57, 03 Maj 2012    Temat postu:

Teraz wypada i nam się oficjalnie objawić, bo dzisiaj zostaliśmy Franiowym domem tymczasowym Very Happy Konflikty z Ozzim i Tosią spowodowały taką decyzję, a my się z niej bardzo cieszymy:)))
Dotarliśmy już do domu po dość nerwowej podróży. Frank dyszał, bardzo się ślinił i trząsł a zaraz po wysiadce dostał silnego rozwolnienia.
Teraz jest już spokojniejszy, ale kręci się badawczo po domu. Cały czas domaga się zainteresowania i głasków i jest w tym na prawdę przeuroczy Very Happy
Dzisiaj tylko te kilka słów, bo musimy wszyscy ochłonąć, ale jutro znów się odezwiemy.
Witamy i pozdrawiamy wszystkich - Marta, Darek i Frank
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolina Lankowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 1317
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:59, 03 Maj 2012    Temat postu:

Dzisiaj Franio zamieszkał w nowym domu tymczasowym u Marty i Darka w Ożarowie Mazowieckim Życzymy im powodzenia i czekamy na "frankowe opowieści".

Rostkom, Natalii i Przemkowi, bardzo dziękujemy za opiekę na Frankiem, pracę i serce jakie włożyli aby Franio mógł zacząć nowe życie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ożarów Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:17, 04 Maj 2012    Temat postu:

Pierwsza noc za nami. Frank trochę poszczekał na straszną warczącą lodówkę i kichającego głośno Pana:-D W związku z tym Darek spędził noc na sofie na dole, żeby synusia ugłaskaćWink
Schody już pokonane, nawet kilka razy samodzielnie, ale zdecydowanie bezpieczniej jest na dole. W związku z tym kota ma trochę swobody w swojej "wieży" na pięterku.
Poza tym Franio jest grzeczny, na spacerach chodzi jak trusia, aż za spokojnie jak na goldena :/ A nasz mini ogródek tez jest fajny - wszystkie thuje obsikane po kilka razy;)
I dyszy przez cały czas, nawet jak śpi to tak szybko oddycha...trzeba coś z tym szybko zrobić po weekendzie...
Pozdrawiamy z rana i idziemy się dalej zachwycać Franiem:)
Pa!Pa!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:28, 04 Maj 2012    Temat postu:

Franio to wrażliwy psychicznie psiak i widać, że przeprowadzka go zestresowała. Ale nie martwcie się, z każdą chwilą będzie lepiej. Przyzwyczai się i do warczącej lodówki i do kichającego Darka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rostki
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:00, 04 Maj 2012    Temat postu:

U nas Frank wyrwany ze snu potrafił obszczekać Przemka, który wchodził do sypialni. Z czasem szczekania w nocy było coraz mniej. I całe szczęście bo Ozzy lubił się dołączać.

Fajnie, że synuś od pierwszego dnia już rozpieszczany Smile Podczas naszego spotkania z Martą i Darkiem widać było, że to miłość od pierwszego wejrzenia. Coś czuję, że Frank zostanie z nimi na zawsze Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 1 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin