|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Wto 21:38, 11 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Oj Dorotka, ale ładnie o Fioneczce napisałaś...aż się wzruszyłam
Mamy jeszcze jeden pozytywny efekt pozjazdowy - chyba trochę drgnęło z przywołaniem na spacerach To, że Fionka przyzwoicie pilnowała się nas na Zjeździe to widzieli wszyscy, którzy byli Wydaje mi się, że tendencja się utrzymuje i Panna częściej "lokalizuje" nas na spacerach i lepiej reaguje na przywołanie. Oczywiście wzmacniamy, nagradzamy i cieszymy się jak dzieci
No to kradniemy zdjęcia dalej
Tu się schowałam między Państwem i się wreszcie mogę zrelaksować
[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat: | mizianie "no limit" przez wszystkie trzy dni  |
[link widoczny dla zalogowanych]
Ostatnio zmieniony przez Frankowe Zajki dnia Wto 21:50, 11 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Czw 23:08, 13 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Niestety guzek, który wymacaliśmy u Fionki jakiś czas temu trzeba będzie usunąć a wycinek wysłać do badania histopatologicznego Umówiliśmy się zaraz na początku lipca, bo wcześniej dr Irenka jest na urlopie. Mam nadzieję, że pozbędziemy się paskudztwa na dobre
Z lepszych wieści to waga nadal spada - dzisiaj 30,6kg, czyli znowu minus 0,6kg Chociaż nie wiem jak to możliwe, przy ilości smaków wchłoniętych przez Pannę na zjeździe
Wczoraj na spacerze znów mały bunt, ale teraz to już ja pracuję nad sobą nie odpuszczam
Na osłodę - całkowity spokój pod nieobecność dwunożnych domowników
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:09, 19 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Fiona poznała dzisiaj nową koleżankę i postanowiła się razem z nią przekąpać w parkowym szlam-stawiku Właściwie to nie wiem czy postanowiła się przekąpać, bo stawik był tak zarośnięty, że mogła pomyśleć, że to trawka W każdym razie skąpała się w mule po uszy, ale była bardzo zadowolona Potem sobie jeszcze dziewczęta pobrykały i w ogóle miło było
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Czw 8:40, 20 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Fionka dziękuje wszystkim za uściski
Wczoraj wieczorem niestety znowu strajkowała w lesie...Nadal nie wiemy niestety o co Pannie chodzi Jeśli jesteśmy we własnym gronie (wystarczy jedno z nas zpsami ) jest ok-nie boi się i nie histeryzuje. Jeśli jednak ktoś do nas dołączy zaczynają się schody i wtedy do spacerowanie niezbędny jest Darek;) Nie ma przy tym znaczenia, czy dołącza do nas osoba z psem czy bez-każda zmiana jest nieprzyjemna Chociaż to także nie majest regułą, bo czasem idzie i nie marudzi a czasem nie...
Być może Księżna potrzebuje jeszcze więcej czasu?W ,,naszym'' parku problem wogóle się nie pojawia-bawi się i spaceruje zupełnie spokojnie Na takie oswojenie lasu trzeba będzie jeszcze poczekać...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Nie 21:55, 23 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Nie odzywamy ostatnio zbyt intensywnie, ponieważ nic specjalnego się nie dzieje Fionisko kiepsko znosi upały, więc mniej spacerujemy i Panna sobie głównie poleguje na kaflach. Nawet, kiedy wieczorem robi się chłodniej energia jakoś nie wraca...
Na szczęście burze nie robią na Fiferku wielkiego wrażenia Dzisiaj w nocy w apogeum grzmotów przeniosła się tylko z sypialni na pietrze, na dół A dzięki intensywnym porannym opadom, było się potem w czym pokładać na spacerze
W nadchodzącym tygodniu, musimy jeszcze Pannie zrobić morfologię przed zabiegiem a potem czekamy już tylko na powrót dr Irenki.
Fionisko pozdrawia stęsknionych
Ostatnio zmieniony przez Frankowe Zajki dnia Czw 21:51, 23 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Wto 19:28, 25 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Zdecydowanym atutem pogody w ostatnich dniach, są obfite poranne opady. Pozostawiają one bowiem ogromne, głębokie a czasem nawet błotne kałuże Księżna sobie przez nie majestatycznie kroczy, w niektórych zalega albo nawet umoczy jęzor BOSKO
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Czw 22:52, 27 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Tak się od wczoraj zastanawiałam, czy pisać czy nie pisać i uznałam, że napiszę i najwyżej będę "odszczekiwała"
Tak się w ostatnim tygodniu złożyło, że spacerujemy bez dodatkowego psiego ani ludzkiego towarzystwa, Fionka jest więc zupełnie spokojna i nie robi sensacji A spacerujemy sobie w różne miejsca: w parku, na łąkach i po lesie I wiecie co?! Z przywołaniem jest znacznie lepiej Jesteśmy na etapie meldowania się po smaczka Aż przeglądałam wczoraj cały wątek, żeby sprawdzić kiedy Piotr W. kazał nam zaznaczać i nagradzać każde zainteresowanie człowiekiem na spacerze (spojrzenie na nas np.). Było to w połowie kwietnia i przez wiele tygodni nie miałam co klikać, bo Fionka prawie na nas nie patrzyła a jak biegła to tylko w naszym kierunku, nie zatrzymując się przy człowieku Próbowaliśmy jednak przez cały czas i chyba są efekty Panna przybiega zawołana po imieniu, nawet jeśli musi zawrócić Udaje się już wywołać ją z krzaków, czy odwołać kiedy coś wącha. Oczywiście to nie jest tak, że zawsze się udaje No ale jeśli udaje się co raz częściej to my się baaardzo cieszymy Załapała już, że meldowanie się opłaca i sama zachodzi nam drogę, siada a jej uśmiechnięty pychol mówi: " Jestem! Dawaj smaczka!!!"
Bardzo się cieszymy, naprawdę
Tylko, żeby ktoś nie pomyślał, że nasza Księżna to mało bystra jest Co to, to nie!!! Nie wiem o co chodzi, ale wypełniając Charakterystykę Psa bez wahania napisałam, że szybko się uczy Franek niby grzeczniejszy i szybko się wszystkiego nauczył, ale myślę o nim, że taka gapa-ciapa jest A Fionka wręcz przeciwnie - niektóre rzeczy przychodzą jej bardzo powoli, ale inne łapie w lot i mam ogólne wrażenie, że bardzo sprytna i bystra jest
Może ktoś mądrzejszy mi to wytłumaczy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Śro 17:45, 03 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Dr Irenka usunęła dzisiaj Fionce guzka na łopatce, brodawkę na brodzie, wyczyściła ząbki i dokładnie przejrzała uszy. Guzek podobno wyglądał niegroźnie, ale oczywiście został wysłany do badania histopatologicznego. Uszyska niestety paskudzą się z niewiadomego powodu i trzeba będzie jeszcze pomyśleć co z nimi robić Ogólnie Panna powitała nas w niezłej formie - dosłownie wybiegła nam na spotkanie Teraz sobie poleguje, posypia, drepcze po mieszkaniu...widać, że troszkę ją boli przy schodzeniu ze schodów, ale ogólnie dobrze jest Nawet jest tak sprytnie zabandażowana, że na razie nie poptrzebujemy zakładać jej kubraczka pooperacyjnego
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Czw 8:32, 04 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Fifula wygłaskana jak należy
Panna czuje się dobrze i już wczoraj wieczorem próbowała upolować jeża Bez kubraczka się jednak nie obeszło, bo Fiona się nie oszczędza i opatrunek się przesuwa Apetyt dopisuje, więc chyba wszystko będzie ok
A tak się rekonwalescentka relaksuje na trawce zanim zanim zacznie się upał
Ostatnio zmieniony przez Frankowe Zajki dnia Czw 21:52, 23 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Pią 13:38, 05 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Nie zważając na upały wybrałyśmy się dzisiaj z Fionką na kontrolę do dr Irenki
Rekonwalescentka nadal kwitnąca: spaceruje, szczeka, bryka, wywala się do góry kołami a dzisiaj się nawet tarzać próbowała Dr Irenka się troszkę zdziwiła, bo guzek był co prawda mały, ale rana po nim głęboka i mocno krwawiąca. W tej chwili w jamie po guzku zebrała się krew i jest trochę opuchlizny, ale tak miało być. Sama ranka czysta i sucha a reszta się wchłonie. Co ważne, podobnie jak my, dr Irenka ma wrażenie, że guzek się zmniejszył przez 2 tygodnie przed zabiegiem, co dobrze rokuje Pełni optymizmu czekamy na wyniki histopatologii
Panna dostała kolejną porcje leków, zmieniono jej opatrunek (tym razem zielony w gwiazdeczki;), zakazano brykania i leżenia w błotku (sic!) i wróciłyśmy do domu
A!!! Jeszcze jedna ważna i ciekawa rzecz! W czasie zabiegu Dr dokładnie obejrzała podejrzane lewe ucho Fionki i okazało się, że błona bębenkowa jest nieprawidłowo zmieniona a w uchu środkowym zebrał się płyn
Dr Irenka nie zdecydowała się na interwencję, jako, że stan ten nie daje żadnych objawów. W przyszłym domu Fionki trzeba będzie jednak to ucho obserwować, bo błona może w końcu pęknąć
Z całą pewnością stan ten daje efekt niedosłuchu!!! Nie wiem czy u psów jest tak samo, ale u ludzi znaczny niedosłuch jednostronny daje min. efekt w trudnościach z lokalizacją dźwięku. Może się mylę, ale na pewno wpływa to na sposób odbioru bodźców dźwiękowych i być może w pewnym stopniu tłumaczy pewne dziwne reakcje Fiony?
A Darek to od początku twierdził, że ona na pewno głucha jest
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Śro 21:14, 10 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Już wczoraj dr Irenka zdjęła Fionce większość szwów, bo rana się bardzo szybko zrosła Został jeszcze jeden do usunięcia w niedzielę. Dziewczyna dostała baterię leków i pozwolenie na wyjazd na działkę Tylko moczenie kupra absolutnie zakazane Mamy jeszcze stosować ciepłe okłady, żeby zmniejszyć opuchliznę i wszystko powinno być w porządku
Poza tym Fiferek czuje się dobrze, spaceruje, dokazuje z Frankiem i z ulgą przyjęła spadek temperatury Jest także bardzo grzeczna, więc nie muszę odszczekiwać informacji na temat przywołania
Po weekendzie podzielimy się z Wami nowymi zdjęciami
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Śro 21:19, 10 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Zapomniałam jeszcze o raporcie z ważenia: 30kg, czyli spadek 16kg Jeszcze ze 2 i finiszujemy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Śro 22:41, 10 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Powiem Wam, że ostatnio sama wracałam do pierwszych zdjęć Fionki i nadal nie mogę się nadziwić, że ona tak wyglądała
Za gratulacje dziękujemy, wszyscy domownicy współpracowali w słusznym celu Ale szczerze (i bez kokieterii;) mówię, że to nie był jakiś szczególny wysiłek Zdecydowanie bardziej napracowaliśmy się przy pracy nad lekiem separacyjnym, spacerowaniem i przywołaniem. Karmimy Fionę wg wskazówek producenta karmy minus jakieś 10-15% na smaczki. Nie dokarmiamy i nie podkarmiamy, bo Frank ma nietolerancję pokarmową i wiemy, że nie możemy tego robić. Spacerujemy jak zwykle, chyba wystarczająco skoro jeden pies chudnie a drugi nie tyje Fionka jest przy tym młodym i zdrowym psem i to wystarczyło Kiedy braliśmy ją do siebie ocenialiśmy, że z odchudzaniem zejdzie nam do wakacji - i niewiele się pomyliliśmy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Czw 15:36, 11 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Z wielką radością mogę Was poinformować, że mamy już wyniki histopatologii Fionki i jest wszystko ok
"Martwica i zapalenie tkanki tłuszczowej" - usunięte i po sprawie ))
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Frankowe Zajki
DOM ADOPCYJNY
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 1069
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Ożarów Maz. Płeć:
|
Wysłany: Pon 10:28, 15 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Przedłużony weekend spędziliśmy na działce na Mazurach, gdzie (już tradycyjnie;) pogoda nas nie rozpieszczała Było to kłopotliwe o tyle, że rana Fionki miała pozostać sucha a mocno padało, wszędzie błoto i wilgoć Opatrunek od dr Irenki musieliśmy zdjąć po pierwszym dniu, bo zamókł i dalej radziliśmy sobie plastrem i kaftanem Jako że rana umiejscowiona jest powyżej łopatki, to psica nosiła kubraczek do góry nogami i w poprzek, więc nie zdziwcie się oglądając zdjęcia
Udało nam się wszystko opanować i wczoraj Darek zdjął ostatni szew A! Robiliśmy także gorące okłady na opuchliznę, ale jeszcze Panna nosi mały garb
Ze względu na zakaz kąpieli Fiona tylko podziwiała widoki i pilnowała, żeby się Darek za bardzo nie oddalał
Ostatnio zmieniony przez Frankowe Zajki dnia Czw 21:54, 23 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|