Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

CZESIO
Idź do strony 1, 2, 3 ... 33, 34, 35  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13109
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:39, 28 Gru 2008    Temat postu: CZESIO

W grudniu pod opiekę naszej Fundacji trafił 6-miesięczny golden Czesio. Jego właściciele z powodów rodzinnych byli zmuszeni szukać mu nowego domu.
Maluch jest sympatyczny, żywiołowy, grzeczny i baaardzo towarzyski. Bliskość człowieka jest dla niego najważniejsza.
Więcej o Czesiu napisze Zorka, u której mały chwilowo przebywa lub Ola od Effka, która go poznała na wspólnym spacerku Wink

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Wto 9:22, 21 Lip 2015, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bogusia
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 10 Gru 2008
Posty: 1867
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Boruszowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:03, 28 Gru 2008    Temat postu:

Chyba brak mu bardzo ludzi,tak wpatrzony w twarz na ekranie.Przystojniak blond z niego będzie,a właściwie to już jest.Oby szybko znalazł swoje nowe miejsce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Warna.




Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:03, 28 Gru 2008    Temat postu:

Jak będzie oglądał z tak małej odległości telewizje, to niedługo będzie zmuszony nosić okulary. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yoogi&Darek




Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole i okolice

PostWysłany: Pon 12:38, 29 Gru 2008    Temat postu: 6-miesięczny Merkus

Chętnie stworzyłbym z małżonką azyl dla tego ślicznego Goldiego, tylko co muszę zrobić proszę o sygnał najlepiej na gg które podałem w rejestracji profilu;) Mój 1.5 roczny Yooguś chętnie przygarnie brata Goldiego do swojego grona.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13109
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:48, 29 Gru 2008    Temat postu:

Witajcie,
Na początku zapraszam do zapoznania się z zasadami adopcji:
[link widoczny dla zalogowanych]

oraz tym tekstem:
http://www.fundacjagoldenom.fora.pl/o-psach,24/zanim-adoptujesz,362.html

Narazie zbyt mało wiemy o Czesiu, aby móc podejmować decyzje o adopcji.

Mam od razu na początek kilka pytań do Was:
- Dlaczego chcecie adoptować psa, o którym w zasadzie nic nie wiecie?
- Czy możecie napisać coś o warunkach, jakie jesteście w stanie zapewnić psu?
- Rozumiem, że Yogi to Wasz pies. Czy możecie napisać o nim coś więcej?
- Jak długo Merkis musiałby zostawać sam w domu?
- Czy jesteście przygotowani na wzięcie do domu szczeniaka, który może poczynić wiele szkód a w razie problemów, jak zamierzacie sobie z nimi radzić?
- dlaczego chcecie adoptować goldena? dlaczego drugi pies w domu?


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Wto 21:04, 30 Gru 2008, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yoogi&Darek




Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole i okolice

PostWysłany: Pon 14:21, 29 Gru 2008    Temat postu:

Odpowiadając na twoje pytania:
Dlaczego chcecie adoptować psa, o którym w zasadzie nic nie wiecie?

Fakt nic nie wiemy, ale kochając Goldiki myslę, że jestem wiele w stanie im zaoferować, czasu, uwagi, uczucia, opieki....
Zresztą mój Yoogi jest sam tego przykładem... myślę że doszło tu jeszcze coś co Czesio ma w oczach przypomina mi mojego Wariata z niedawnej chwili;)

Czy możecie napisać coś o warunkach, jakie jesteście w stanie zapewnić psu?

Więc tak mieszkamy z Żoną, córeczką 1.5 miesięczną i 1.5 rocznym Yoogim w domu pod Opolem mamy sporą zadrzewioną działkę (6ar) gdzie Yoogi szaleje wyżywając się na gałęziach, w bardzo bliskiej okolicy mamy mnóstwo pól, gdzie nasz Biały Baranek szaleje do woli prawie codziennie

- Rozumiem, że Yogi to Wasz pies. Czy możecie napisać o nim coś więcej?

Yoogi jest Goldenem który mieszka z nami od 1 i dwóch miesięcy roku dokładnie od 1 listopada 2007. Pieska wybraliśmy tuż po jego urodzeniu ale dotarł do nas dopiero po okresie 3 miesięcy (wybraliśmy odpowiedzialnego hodowcę nie nastawionego na masową produkcję szczeniąt-wybór celowy i dokonany z premedytacją). Ma rodowód no i jedną wystawę Międzynarodową w Opolu (dostał ocenę wyróżniającą przyznam że sam przygotowywałem go no i nie wyglądał tak ładnie jak konkurent no ale cóż ważne że jest taki kochany!!!)
Muszę stwierdzić dodatkowo, że nasz Biały Baranek jest psem doskonałym psychicznie stworzonym do dogoterapii, co jak Bóg pozwoli wykorzystamy niebawem do kontaktów z niepełnosprawnymi dziećmi znajomych, to tak poza nawiasem(żeby pokazać jaki jest kochany).
Zaraz zaraz on urodził się dokładnie 21 sierpnia aaaa to przepraszam jeszcze niema półtora roku, zajrzałem do metryki.

- Jak długo Czesio musiałby zostawać sam w domu?

Co do tego pytania to mam prostą odpowiedźWink raczej nie miałby szans gdyż, moja żona uprawia wolny zawód (bynajmniej nie najstarszy na świecie:) żarcik) także generalnie cały czas jest w domu, po drugie mamy małe dziecko, więc nie planujemy żadnych dłuższych wypadów poza dom, a jeśli miałyby nastąpić to nie bez włochatego narybku, po trzecie żona pracuje w domu, po czwarte z konieczności dzieciątka staramy się ewentualnie zmieniać w domu gdy już musimy coś załatwićWink, a co do mojej pracy to też mam w miarę luźne stanowisko także często bywam w międzyczasie w domu by wyprowadzić psa i pobawić się z nim

- Czy jesteście przygotowani na wzięcie do domu szczeniaka, który może poczynić wiele szkód a w razie problemów, jak zamierzacie sobie z nimi radzić?

No pewnie, że tak !!! Jednego już wyuczyliśmy bez większych tragedii ;)dla mebli oczywiście (no futryny dwie ucierpiały lekko tylko, zabawki cała masa-ale taka ich rola, kapci całe 3 pary [ale tylko prawy kapeć zawsze hehhe], a i w pontonie-legowisku tylko materac Yoogiemu nie pasował-woli swój kocyk, ....bo materac się rozdarł.....sam;) Wink Wiesz co do szkód jestem świadomy że mogą wystąpić, ale wystarczy dać zabawkę, odpowiednio zaplanować czas zabaw, stymulować i ten proces mija szybko a mądrość psu zostaje;]]]]] Zresztą nawet jakby rzecz nabyta zawsze co nie:)

- dlaczego chcecie adoptować goldena? dlaczego drugi pies w domu?

dlaczego??? hmmm to jasne kto ma Goldika ten wie że jest to najsłodsza rasa psa pod słońcem, myślę, że pytanie dlaczego ma się samo przez się bo sami wybraliśmy tę rasę świadomie ze wszystkimi zaletami i wadami
Widzisz jak mnie ktoś pyta po co mi Yoogi był, że u nas czasami włosy leżą, że z niego fruwają, (tak mi często powtarza kolega z pracy żony który notabene ma cockera spaniela) odpowiadam zawsze że kochamy te jego kudełki z podszerstka i taka jest jego uroda, że je gubi nawet jak się go wyczesze.... wiesz tylko właściciel Goldika zrozumie innego właściciela, notabene gdybym potrzebował psa np. obronnego takiego bym wybrał, a my świadomie chcieliśmy Goldena z wszelkimi jego konsekwencjami.... ps. prowadzimy dom otwarty informacja dodatkowa

co do chęci posiadania drugiego Goldika powiem najszczerzej jak mogę i nie jest to żadna ściema i kaprys: znalazłem waszą stronę poprzez klub goldena właśnie dzisiaj zerkam i co widzę Goldenki kochane, ktoś im pomaga .............. SUPER!!!!
Jako aktywnie działający członek stowarzyszenia pożytku publicznego żal mi serce ściska jak ktoś chce się pozbyć, takiego malca.... to pierwszy odruch, drugi jest taki że nie można stać z założonymi rękoma i trzeba coś zrobić.... napisać....

A trzeci jest taki, że i tak planujemy powiększyć rodzinę o jeszcze jednego Goldiego.... to tyle


Ostatnio zmieniony przez Yoogi&Darek dnia Pon 14:34, 29 Gru 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13109
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:22, 29 Gru 2008    Temat postu:

diabelek-opole napisał:
Fakt nic nie wiemy, ale kochając Goldiki myslę, że jestem wiele w stanie im zaoferować, czasu, uwagi, uczucia, opieki....

A jakie masz oczekiwania w stosunku do psa (stosunek do ludzi, zwierząt, aktywność, pewność siebie, łatwość uczenia się, kontakt fizyczny, więź emocjonalna z właścicielem, wiek, płeć)?

diabelek-opole napisał:
mieszkamy z Żoną, córeczką 1.5 miesięczną i 1.5 rocznym Yoogim w domu pod Opolem mamy sporą zadrzewioną działkę (6ar) gdzie Yoogi szaleje wyżywając się na gałęziach, w bardzo bliskiej okolicy mamy mnóstwo pól, gdzie nasz Biały Baranek szaleje do woli prawie codziennie

Czy jesteście pewni, że przy dwóch bardzo absorbujących istotkach tj. niemowlaku i młodym, energicznym psie, znajdziecie wystarczająco dużo czasu dla szczeniaka? Pytam, ponieważ bardzo często trafiają pod naszą opiekę psy, których właściciele nie dawali sobie rady z dzieckiem i psem i oddawali psa.

diabelek-opole napisał:
Yoogi jest Goldenem ... Ma rodowód no i jedną wystawę Międzynarodową w Opolu

a z jakiej hodowli pochodzi Yoogi? - pytam z czystej ciekawości

diabelek-opole napisał:
Muszę stwierdzić dodatkowo, że nasz Biały Baranek jest psem doskonałym psychicznie stworzonym do dogoterapii, co jak Bóg pozwoli wykorzystamy niebawem do kontaktów z niepełnosprawnymi dziećmi znajomych, to tak poza nawiasem(żeby pokazać jaki jest kochany).

interesujecie się dogoterapią? chodziliście na jakieś szkolenia? czy jakiś fachowiec oceniał Yoogiego pod tym kątem?

diabelek-opole napisał:
żal mi serce ściska jak ktoś chce się pozbyć, takiego malca.... to pierwszy odruch, drugi jest taki że nie można stać z założonymi rękoma i trzeba coś zrobić.... napisać....A trzeci jest taki, że i tak planujemy powiększyć rodzinę o jeszcze jednego Goldiego.... to tyle

Mam wrażenie, że Twoja decyzja o adopcji Czesia została podjęta pod wpływem impulsu, z litości, bez głębszego zastanowienia i przemyślenia sprawy. Oczywiście mogę się mylić, ale chciałabym Was prosić, żebyście jeszcze raz pomyśleli o tym wszystkim, przemyśleli wszystkie za i przeciw i zastanowili się, czy jest to na pewno dobra chwila na wzięcie do domu drugiego młodego psa.


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Wto 21:05, 30 Gru 2008, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yoogi&Darek




Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole i okolice

PostWysłany: Pon 15:26, 29 Gru 2008    Temat postu:

To ja czekam na wiadomość od Zorki albo od Oli od Effka jaki Czesio jest, co lubi? Dziewczyny nie śpijcie zdradźcie nam tę tajemnicęWink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13109
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:36, 29 Gru 2008    Temat postu:

diabelek-opole napisał:
To ja czekam na wiadomość od Zorki albo od Oli od Effka jaki Czesio jest, co lubi? Dziewczyny nie śpijcie zdradźcie nam tę tajemnicęWink

Czesio jest pod naszą opieką dopiero do kilku dni więc narazie nie wiemy o nim wiele. Pies jest zestresowany zmianą otoczenia więc siłą rzeczy nie zachowuje się całkiem naturalnie, co utrudnia jego ocenę.
Od jutra Czesio zamieszka w domu tymczasowym i wtedy jego opiekunowie będą mogli go dokładniej i dłużej poobserwować i napisać więcej.


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Pon 19:48, 29 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yoogi&Darek




Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole i okolice

PostWysłany: Pon 16:10, 29 Gru 2008    Temat postu:

Cytat:
A jakie masz oczekiwania w stosunku do psa (stosunek do ludzi, zwierząt, aktywność, pewność siebie, łatwość uczenia się, kontakt fizyczny, więź emocjonalna z właścicielem, wiek, płeć)?


Co do oczekiwań to wiesz jestem nawet gotowy spotkać się kilkukrotnie z Malcem by poznał mnie lepiej, a ja jego, jeśli chodzi o charakter to spodziewam się przyjacielskiego nastawienia do ludzi, zwierząt, ciekawskości w stosunku do nich.
Jeśli chodzi o aktywność to wiesz przy Goldenkach nie można się nudzićSmile i dobrze:) oczekuję psa bardzo żywiołowego tok jak Mój Baranek, zdając sobie sprawę, że może być spokojniejszy niż Yoogi;).
Co do pewności siebie hmm spodziewam się psa niezbyt pewnego siebie (jeszcze), nieufnego, rozbrykanego. (doświadczenie-mój w tym wieku jeszcze nie był taki pewny), łatwość uczenia... krok po kroku, systematycznie to przychodzi z czasem.
Kontakt fizyczny PEŁEN od wspólnego leżenia na ziemi, wygłupiania się, tarmoszenia się, lizania po podskubywanie dla rozpoczęcia zabawy, ocieranie się itp.:], co do wieku to dobrze żeby był to pies (jeśli nie mówimy o tym który mnie zauroczył) albo równolatek albo pies młodszy od tego którego posiadam, piszę pies bo tylko psy hodowałem do tej pory, suczek nie miałem nigdy... nie wykluczam ale przyznaję że pewniej czuję się w psiakach-panach.

Cytat:
Czy jesteście pewni, że przy dwóch bardzo absorbujących istotkach tj. niemowlaku i młodym, energicznym psie, znajdziecie wystarczająco dużo czasu dla szczeniaka? Pytam, ponieważ bardzo często trafiają pod naszą opiekę psy, których właściciele nie dawali sobie rady z dzieckiem i psem i oddawali psa.


Widzisz jeśli zastanawiasz się czy moja decyzja jest podjęta z pełną świadomością to muszę powiedzieć że TAK, Yoogi jest żywym psem, ale nasze cechy charakteru (predyspozycje) powodują to, że nie męczy nas jego towarzystwo. A czas jest tylko kwestią organizacji obowiązków, generalnie dzieckiem i psem zajmujemy się wspólnie, gdy jedno ma ręce wolne od dziecka zajmuje się psem i odwrotnie, widzisz sam fakt pojawienia się nowego członka rodziny nie spowodował że Yoogi poczuł się odrzucony, ba nawet odwrotnie teraz wspólnie bawimy się wszyscy razem i co najśmieszniejsze Baranek traktuje Helę jak brata.
Co do faktu pozbywania się psa nie ma takiej możliwości przynajmniej z żoną nie widzimy takiej okoliczności która mogłaby do tego doprowadzić, widzisz nie należymy do ludzi którzy napalają się na pieska a potem traktują go jak zabawkę....

Cytat:
a z jakiej hodowli pochodzi Yoogi? - pytam z czystej ciekawości

dokładnie Vanilla Sky z Kamieńca Ząbkowickiego

Cytat:
interesujecie się dogoterapią? chodziliście na jakieś szkolenia? czy jakiś fachowiec oceniał Yoogiego pod tym kątem?

Właśnie szukam obecnie jakiegoś szkolenia w pobliżu OPola Wrocłąwia ale nic nie udajemi się znaleźć, a oceniał go mój znajomy który wyjechał niestety do Anglii który szkolił psiaki w tym zakresie

Co do decyzji to jesteśmy pewni!!!! na prawdę nie jest to żaden przypływ litości, jak już pisałem pragniemy powiększyć rodzinę o jeszcze jednego Goldiego i nie myśl sobie, że tanim kosztem chcemy załatwić sobie psa-stać mnie na prawdę by kupić sobie szczeniaka (przepraszam jeśli cię tym uraziłem) chcemy stworzyć temu konkretnemu Domek tak by był i czuł się potrzebny i kochany.... bo pamiętaj Goldiki bez miłości umierają!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yoogi&Darek




Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole i okolice

PostWysłany: Pon 16:24, 29 Gru 2008    Temat postu:

Cytat:
Co do oczekiwań to wiesz jestem nawet gotowy spotkać się kilkukrotnie z Malcem by poznał mnie lepiej, a ja jego, jeśli chodzi o charakter to spodziewam się przyjacielskiego nastawienia do ludzi, zwierząt, ciekawskości w stosunku do nich.
Jeśli chodzi o aktywność to wiesz przy Goldenkach nie można się nudzićSmile i dobrze:) oczekuję psa bardzo żywiołowego tok jak Mój Baranek, zdając sobie sprawę, że może być spokojniejszy niż Yoogi;).


Tu pisałem o charakterze jaki spodziewam się będzie miał po poznaniu się, bo wiem że na początku może być całkiem odwrotnie, wszystko jest kwestią odpowiedniej adaptacji i socjalizacji z nieznanymi zjawiskami, tak było z moim psem kiedy pojawiły się na horyzoncie schody....
Tak tak schody wprawdzie na jego początku bycia z nami mieszkaliśmy w bloku na parterze i te 3 schodki pokonać musiał....

W domu pojawiły się taaaaaaakie schody których się bał jak święconej wody....ale przez żołądek do serca czego nie robi się dla swoich przysmaków przyzwyczaił się i teraz śmiga z góry na dół że hej;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zorkowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 2183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:18, 29 Gru 2008    Temat postu:

A oto nasze 24 godzinne obserwacje "czesia" Laughing
Czesio jest wesołym szczeniakiem z problemami :lol:ZACZNIEMY RELACJĘ OD TEGO CO "ZŁE". Niestety proces socjalizacji jest zerowy Sad Każdy nowy odgłos ,dźwiek - szczeka i warczy.
Zabawki psie - nie wie co to jest -trzeba go nauczyć i pokazać do czego to służy.Nie rozpoznaje psich sygnałów co widziałysmy z Olą na spacerze.Nie umie bawić się z psami ma wyraz mówiący "o co chodzi?".Psy biegały szalały ,nawet go zaczepiały - Merguś panika i najchętniej wskoczył by na rączki Laughing W domu Zorka go ostrzega ,Czesio nic dalej swoje.Mimo że "oberwał" już od Zorki jak na moje oko dość ostro ,zero szacunku , ostrzezenie zbagatelizowane.
Psy dostały kostki ze skóry do gryzienia - Czesio nie miał nigdy takiej zabawki nie wiedział co z nia robić , po obserwacji Zorki zabrał się do dzieła Laughing I tu pierwszy zonk Sad przy próbie odebrania - zesztywniał ,warknął i ugryzł mnie za rękę. Crying or Very sad Przy szybkiej interwencji smakol -zostaw -pochwała -szybko załapał.Dzisiaj próba generalna -zaliczona Laughing
Drugi zonk - przy zabawie ja, Tomek , Zorka i Czesio.Bawimy się sznurkami ,Tomek podchodzi po sznurek do Czesia - atak bez ostrzeżenia - niestetyś ugryzł Tomka . Odbyło się to na moich oczach ,Czesio zrobił to bez warczenia i dość mocno , za mocno jak na 6 miesięczne szczenie Crying or Very sad
Był wychowywany z 2 letnim dzieckiem co widać było bo przychodził do Tomka i sam go zaczepiał delikatnie albo przechodził obok niego i lizał Tomka po włosach.
Sumując: broni swoich zasobów dość poważnie ,dzieci atakuje bez ostrzezenia .
A teraz coś miłego : w misce można mu spokojnie mieszać ,wsypywać i podbierać kulki spokojnie je.Ale Czesio to wybredniak i nie wszystko chce jeść .Do legowiska jest bardzo przywiązany , spi na nim wie co to jego miejsce ,umie siad ,podaj łapę Wink
Na spacerze nie ciagnie jest niepewny ,nie kojarzy ubierania obroży z czymś fajnym - chyba mało miał spacerków.
Czesio to golden z którym trzeba dużo popracować ale jak sam pokazał jest chetny do nauki.
Decyzją zarządu Czesio został dziś przekazany na DT do Aśki i Marcina którzy będą od jutra relacjonować postępy i zachowania "czesia"


Ostatnio zmieniony przez Zorkowa dnia Pon 18:20, 29 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13109
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:09, 29 Gru 2008    Temat postu:

Podsumowując to, co napisala Asia - okazuje się, że Czesio to pies zupełnie niezsocjalizowany (z psami, z otoczeniem, z odgłosami codziennego życia), dodatkowo brak mu pewności siebie, jest lękliwy, a brak poczucia bezpieczeństwa wywołuje u niego agresję. Takie zachowanie u 6-miesięcznego szczeniaka bardzo martwi, ale pocieszające jest to, że Młody jest chętny do nauki i współpracy. Najważniejsze jest teraz pokazanie Czesiowi, że człowiekowi można i trzeba zaufać, że człowiek jest źródłem wszystkiego co dobre, trzeba go nauczyć prawidłowego funkcjonowania wśród ludzi i psów, jednym słowem trzeba z nim dużo i intensywnie pracować (oczywiście metodami pozytywnymi).
Czekamy na Asię i Marcina i nowe wiadomości z obserwacji "czesia"


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Wto 21:08, 30 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gocha2606




Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 603
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:54, 29 Gru 2008    Temat postu:

Podsumowując to, co napisały Asia i Agata i znając dotychczasowe działania Aurei, mogę się domyślać, że goldek nieprędko zostanie przekazany do adopcji.
Czeka Was długa, co najmniej kilkumiesięczna praca nad jego " oswajaniem" i prawidłową socjalizacją praktycznie ze wszystkim, bo teraz cały świat jest dla niego obcy, a człowiek - przykre to, ale prawdziwe - nie kojarzy się z niczym dobrym, a raczej z czymś złym...
Może był karany za warczenie, skoro gryzie bez ostrzeżenia?

Dawno też nie słyszałam, żeby tak młody piesek totalnie nie czytał sygnałów innych psów i zupełnie nie wiedział, jak się z nimi porozumieć, nie był chętny do nawiązywania z nimi kontaktów i - w takim wieku - do zabawy!
Chyba nawet nie chcę wiedzieć, w jakich warunkach był trzymany, bo pewnie napisałabym kilka słów za dużo. ale ze zdjęć widać, że to zagubiony, nieszczęśliwy pies.

Asiu - mam nadzieję, że Tomek wyszedł ze spotkania z zębami małego w miarę nienaruszony?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ola&Effek&Szisza




Dołączył: 24 Wrz 2008
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Praga/Katowice

PostWysłany: Wto 10:16, 30 Gru 2008    Temat postu:

To ja tez moze cos dodam...

Gocha2606 napisał:

Dawno też nie słyszałam, żeby tak młody piesek totalnie nie czytał sygnałów innych psów i zupełnie nie wiedział, jak się z nimi porozumieć, nie był chętny do nawiązywania z nimi kontaktów i - w takim wieku - do zabawy!


nie wiem czy jest az tak zle, z Effkiem nie mial problemow, przywitali sie a maly wlasnie Effula zaczepial... on jest taki ze zaczepia a potem jak juz sie rozkreci nagle sie czegos zaczyna bac... ale to wlasnie on skakal przed Effkiem z pupa do gory Smile i jak sie go rozkrecilo to nawet zaczal biegac w kolko tak jak tylko szczeniaki moga Smile

ja mam wrazenie, ze on chce sie bawic, ale sie wlasnie boji bo dla niego to cos nowego... i trzeba mu to pokazac Smile

strasznie duzo pracy przed Asia i Marcinem, trzeba chlopaka odkrecic z tych jego strachow Smile ale wydaje mi sie ze maly jest chetny do wspolpracy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 33, 34, 35  Następny
Strona 1 z 35

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin