Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

NESTOR - 7-letni golden

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Pod opieką fundacji
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Emilkowa
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 09 Maj 2012
Posty: 327
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:23, 27 Cze 2018    Temat postu: NESTOR - 7-letni golden

Naszym nowym podopiecznym jest 7-letni Nestor, który w poniedziałek trafił pod naszą opiekę. Po kilku latach został oddany przez właścicieli i trafił do domu, w którym ostatnie 3 miesiące spędził w piwnicy, ponieważ uciekał z podwórka, na którym stale przebywał :-(
Po interwencyjnym odbiorze Nestor trafił do schroniska w Częstochowie, które przekazało go pod nasze skrzydła. Dziękujemy za zaufanie i współpracę.

Nestor jest w złym stanie fizycznym :-( Jest wychudzony, w chwili odbioru ważył 22 kg, ma rozregulowany przewód pokarmowy, ma też problem z okiem po nieleczonym urazie.

Nestora zgodzili się przyjąć pod swój dach Alicja, Mariusz i Wera - za co z całego serca dziękujemy Heart Heart Heart Heart






Ostatnio zmieniony przez Emilkowa dnia Pon 21:44, 30 Lip 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alicja i Wera
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 260
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:26, 01 Lip 2018    Temat postu:

Nestor jest z nami od poniedziałkowego wieczoru. Przyjechał bidula brudny, śmierdzący i z pchłami (na szczęście martwymi). We wtorek kąpiel a w środę pierwsza wizyta u weterynarza. Oko w złym stanie: stan zapalny z raną punktową prawej rogówki – ostatni dzwonek na podjęcie leczenia. Oczko zakrapiamy 7 razy dziennie i z każdym dniem widać poprawę . Mamy nadzieję, że uda się je uratować. Pobrano krew – bez problemu. Jednak podczas badania na stole rtg – zalecono prześwietlenie ponieważ było podejrzenie obcego ciała w przewodzie pokarmowym - dosłownie sparaliżował go strach. Obcego ciała brak, stwierdzono natomiast zmiany spondylotyczne w odcinku lędźwiowym i lędźwiowo-krzyżowym .Pomimo wychudzenia i ogólnego zaniedbania Nestorek jest bardzo pogodny, energiczny i wszędzie go pełno. Pozytywnie nastawiony do wszystkich ludzi. Ciągle dopomina się o głaski i patrzy głęboko w oczy. Jest bardzo cierpliwy. Pozwala sobie wykonać wszystkie zabiegi pielęgnacyjne. Bez problemu zakraplamy oczy i uszy, a on nawet nie mrugnie. Boi się jeszcze trochę różnych hałasów – ale z dnia na dzień coraz mniej. Niechętnie wsiada do samochodu, nie pomaga nawet paróweczka – wkładamy przednie łapki i dalej już jakoś idzie. Ale gdy już wsiądzie to jazdę znosi dobrze. Przeważnie leży, czasem siada i obserwuje. Problematyczne w tej chwili jest karmienie. Nestor jest bardzo łapczywy. Podawanie smaczków z ręki kończy się często poranionymi palcami. Miskę tez opróżnia w błyskawicznym tempie. Próbujemy różnych sposobów aby temu zaradzić, ale jeszcze nie mamy efektów – to dopiero kilka wspólnych dni i to są nasze wstępne obserwacje. I my i Nestorek jesteśmy dobrej myśli Heart


Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alicja i Wera
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 260
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:05, 15 Lip 2018    Temat postu:

W czwartek zdjęto Nestorowi szwy po kastracji. Żadnych komplikacji. Przy okazji kastracji wykonano zdjęcia rtg stawów łokciowych i barkowych (brak widocznych zmian) oraz stawów biodrowych – niewielkie spłaszczenie głowy kości udowej prawej. Uszy wyleczone, tylko oczko jeszcze wymaga dalszego leczenia. Crying or Very sad Wygląda lepiej i Nestor na nie widzi. Ale ciśnienie jest wysokie.
Wczoraj zabraliśmy go na działkę i nareszcie miał trochę wolności. Biegał jak szalony, tarzał się w trawie, obwąchiwał wszystkie zakamarki i … zaznaczył teren – pewnie musiał bo działkę odwiedza nam często sarna z młodym. Tryskał energią ale reagował też na przywołanie.
Ogólnie Gapcio jest bardzo wesoły i wszystko go cieszy, łatwo się ekscytuje. Przypomina sobie też zasady dobrego wychowania. Zdarza się, że ładnie chodzi na smyczy i nie ciągnie ale raczej woli większe tempo, czasem się „zawiesza” i musimy chwile odczekać lub skusić go parówką. Załapał już smaczki na spacerkach. Lubi sobie poszczekać – chłopak się rozkręca… Nadal jest bardzo łapczywy i smaczki lepiej podawać mu miseczką bo inaczej palce są zagrożone. Krwi trochę się polało Wink . Nic to, Nestor swoim optymizmem codziennie od samego rana wprawia nas w wyśmienity nastrój. Przeszliśmy od nie dawna na suchą karmę, żołądek się uspokoił, q-py wzorowe.













Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alicja i Wera
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 260
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:00, 10 Sie 2018    Temat postu:

Jesteśmy po wizycie u okulisty. Niestety diagnoza nie jest pocieszająca. Crying or Very sad Pisałam, że Nestor widzi, niestety okazało się, że oko reaguje tylko na cienie i światło. Oczko jest chore i to od dłuższego już czasu. Jaskra przewlekła plus zaćma wtórna. Nestorek musi pozostać pod stałą opieką weterynaryjną. Wymagane są regularne kontrole ciśnienia i dożywotne zakraplanie. Należy również profilaktycznie zadbać o oko lewe ze względu na podobną goniodysplazję. I to nie wszystko, źle jest też z drugiej strony. Przyplątało się jeszcze zapalenie gruczołu okołoodbytowego. W poniedziałek i dzisiaj czyszczenie oraz płukanie. Niezbyt przyjemne zabiegi Nestor zniósł bardzo dzielnie. I jeszcze zmiany skórne wymagają obecnie kąpieli w szamponach leczniczych.
Nestorek boi się burzy, samolotów i co dziwne tez odgłosu spuszczanych lub podnoszonych rolet zewnętrznych. Ale z każdym dniem jest coraz lepiej. Początkowo bardzo panikował, teraz boi się ale panika mniejsza, może w opanowaniu strachu pomaga mu stoicki spokój Wery. Ogólnie relacje obu są poprawne. Nie wchodzą sobie w drogę. Trochę jakby się ignorują, ale są momenty obwąchiwania i nawet wspólnej zabawy. Jedzenie pod kontrolą i na razie w osobnych pokojach – oba mają obronę zasobów. Obrona ta nie dotyczy nas. Możemy każdemu wyjąć z paszczy „zdobycz”. Choć dzisiaj Nestorek strasznie się zablokował na porwanej z podłogi bułce. Po dłuższym siłowaniu się odpuściłam… Buła była już tak rozmoczona, że nie było czego wyszarpać. Na dworze zdarza mu się chwytać kości i inne śmieci, ale jak dotąd pozwala je sobie odebrać. Pracujemy nad jego łapczywością. Jest już siad przed miską, ale nadal trzęsie się na jej widok. Sukces jest też w podawaniu smaczków z ręki. Krew się już nie leje Laughing . Gapcio jest usłuchany i grzeczny. Ładnie chodzi na smyczy, pilnuje się na spacerze, reaguje na przywołanie, choć w momencie obszczekiwania pobratymców jeszcze głuchnie. Ale jest cudowny. Swoją pogodą ducha rozczula wszystkich. Goście, sąsiedzi, mijani przechodnie uśmiechają się do niego i każdy pozostaje pod jego urokiem. My też. To jest pozytywny pies. Pomimo swojej przeszłości (jak wspomniał okulista– musiał bardzo cierpieć z powodu bólu oka) jest ciągle wesoły i ufny.
Heart Heart Heart








wspólna wizyta u pani doktor


Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Pod opieką fundacji Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin