Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

ZARA - 10,5-letnia goldenka

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Pod opieką fundacji
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Emilkowa
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 09 Maj 2012
Posty: 323
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:50, 29 Lis 2017    Temat postu: ZARA - 10,5-letnia goldenka

Od kilku dni pod naszą opieką znajduje się 10-letnia Zara, która została odebrana interwencyjnie właścicielowi.
Stan fizyczny Zary woła o pomstę do nieba. Futro było jednym wielkim zlepkiem brudnego filcu. Wizyta u weterynarza, oględziny oraz badania (badanie krwi, USG, RTG) wykazały: potężny stan zapalny uszu, guzy na listwie mlecznej, urojoną ciążę i towarzyszącą jej laktację, płyn w macicy zapowiadający początek ropomacicza, przeogromne i bardzo bolesne zwyrodnienia stawów. W badaniach krwi wyszła potężna anemia i niskopłytkowość więc będziemy badać Zarę dalej i szukać przyczyny tego stanu.
Co możemy, zaczęliśmy już leczyć, ale przed Zarą jeszcze sporo badań oraz sterylizacja i mastektomia.
Zara zamieszkała na tymczasie u Zuzy, Marabo i Lilki.








Ostatnio zmieniony przez Emilkowa dnia Śro 18:54, 29 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza i Marabo
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 23 Kwi 2015
Posty: 63
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: szczekociny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 1:27, 07 Gru 2017    Temat postu:

Witamy
Dziasiaj tylko króciutko bo jutro jedziemy i Zara będzie miała usuwaną listwę mleczną na której ma dużego guza . Mają też zrobić jej biopsję kości z lewego nadgarstka w celu stwierdzenia czy ta deformacja nie jest zmianą nowotworową. Trzymajcie kciuki żeby wszystko się powiodło
Problemem jest,że Zarka nie chce jeść ani suchej ani mokrej karmy testowaliśmy już kilka rodzaji i żadna jej nie smakuje powącha ,albo weżmie i wypluje. Próbowałam jej już dawać do posmakowania wszystkiego co my jemy i nic. Mięsa też nie chce ani surowego ani gotowanego,jedyne co lubi to chleb. Podawanie lekarstw przy takim jedzeniu graniczy z cudem.Potrafi wyłuskać tabletkę z kiełbasy i wypluć.
Poza tym to jest dużym 40 kg wesołym pieskiem,który zachowuje się trochę jak szczeniak poznający świat który go otacza ,wsadza nos w każdą dziurę lubi się bawić ale tylko z ludzmi,z psami relacje nie są najlepsze chociaż i tak jest duża poprawa .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 76
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:11, 07 Gru 2017    Temat postu:

trzymamy baardzo mocno kciuki za te wyniki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza i Marabo
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 23 Kwi 2015
Posty: 63
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: szczekociny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 1:41, 09 Gru 2017    Temat postu:

Zarka już po operacji słabiutka bidula i obolała, ale po przyjeżdzie do domku nawet pomerdała ogonkiem na przywitanie. Zjadła też pół puszeczki karmy ,kawałeczek chlebka ,popiła wodą i poszła spać. Bez problemu dała sobie wyciągnąć wenflon zrobić zastrzyk,ale przy przemywaniu rany już nie była taka grzeczna. Żeby jej się tylko dobrze goiło to nie będzie musiała tego długo znosić.













kilka zdjęć z przed operacji

















A tak się cieszy piesek który wywąchał chlebek w kieszeni Laughing
https://youtu.be/jGr0rjU2c4Y


Ostatnio zmieniony przez Zuza i Marabo dnia Nie 17:49, 10 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza i Marabo
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 23 Kwi 2015
Posty: 63
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: szczekociny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:31, 12 Sty 2018    Temat postu:

Meldujemy że Zara ma się już bardzo dobrze i na szczęście dla wszystkich rana ładnie się goiła . Zarka bardzo przeżyła operację ,długo nie pozwalała sobie obejrzeć ani nawet dotknąć brzucha ,nawet zmianę kubraczka trzeba było robić w kagańcu bo tak się broniła .Do tej pory wizyta u weterynarza bardzo ją stresuje, a prawdopodobnie czeka ją jeszcze jeden zabieg , bo na drugiej listwie jest tez mały guzek. Są już wyniki badania histopatologicznego : stwierdzono nowotwór w typie raka mieszanego o niewielkim stopniu złośliwości,
W wycinku kości nie było komórek nowotworowych - zmiana zwyrodnieniowa.
Z dobrych wiadomości mamy jeszcze to że Zarze zaraz po operacji wrócił apetyt , je już prawie wszystko co jej dam i nie ma juz problemu z podawaniem leków . Zdarzyło się jej nawet poczęstować wędlinką ze stołu, i raz w święta przechodząc koło ławy mimochodem buchnęła kawałek makowca, więc teraz musimy na nią uważać i nie zostawiać nic co mogło by ją skusić .
Kondycja też się wyraźnie poprawiła ,dziewczyna schudła 2 kg, waży teraz 38 kg chyba myśli że jest młodsza niż w rzeczywistości coraz szybciej biega i nie męczy się już tak jak na początku. Uwielbia spacery ,nos cały czas przy ziemi chyba że zabierze na spacer jakąś maskotkę wtedy nie ma jak węszyć bo paszcza zajęta .Przekonałam się tez, że kiedy Zarka idzie na spacer z jeżykiem na punkcie którego jest totalnie zakręcona to lepiej jej nie spuszczać ze smyczy, bo w którymś momencie stwierdziła że trzeba biec w stronę domu gdyż na spacerze może jej zabawkę ktoś odebrać. I tym sposobem oprócz swojej, Zara i moją kondycję poprawiła Very Happy .
Niestety stosunki z Lilką są na zasadzie że się tolerują ale chyba przyjaźni między nimi nie będzie. Zdarzało się, że dziewczyny się o jakąś zabawkę pokłóciły i żadna nie chciała ustąpić. Zarka raczej woli towarzystwo spokojnych psów wtedy zachowuje się poprawnie, kiedy koło niej szaleją,wtedy nie wie jak się zachować ,próbuje „atakować” dolatuje ,szczeka i kłapie ząbkami . Natomiast z ludźmi bardzo lubi się bawić można ją tarmosić , przewracać, odbierać zabawki i się szarpać, może jest trochę nieostrożna ale stara się i krzywdy nikomu nie zrobiła.
Jutro jak mi się uda dodam zdjęcia z ostatniego miesiąca bo coś mi dzisiaj nie wychodzi
Confused


Ostatnio zmieniony przez Zuza i Marabo dnia Pią 13:25, 12 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza i Marabo
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 23 Kwi 2015
Posty: 63
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: szczekociny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 0:27, 13 Sty 2018    Temat postu:

Zarka z prezentami jeszcze całymi Twisted Evil






Czekamy na księdza Smile

Dlaczego ten kot nie chce się ze mną bawić? Confused











Zapomniałam napisać,że Zara specyficznie reaguje na petardy, nie ucieka a wręcz przeciwnie szczeka i biegnie w stronę wystrzałow . Twisted Evil więc sylwester był u nas doś głośny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza i Marabo
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 23 Kwi 2015
Posty: 63
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: szczekociny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:08, 25 Lut 2018    Temat postu:

Kilka dni temu Zara miała kolejny zabieg - usunięte zostały guzki z brzucha i karku. Tak jak już wcześniej pisałam Zarka bardzo przeżywa każdy zabieg ,pobieranie krwi ,założenie wenflonu czy zdjęcie opatrunku jest tak straszne , że trzy osoby ledwo mogą ją utrzymać , nie pozwala się dotknąć .Ale czas leczy rany i z dnia na dzień jest lepiej .
Niestety zaczęła się interesować szwami i próbuje się drapać przez co musimy ją bardziej pilnować. Tradycyjny kubraczek nie zdawał egzaminu ponieważ nie chronił ran na karku dlatego trzeba było improwizować, i tak Zarcia promuje najnowszą kolekcję mody pooperacyjnej. Very Happy









Ogólnie samopoczucie jest coraz lepsze, humor powrócił, apetyt nadal dopisuje. Przed zabiegiem były wykonane badania krwi i mamy dobre wieści - Zara nie ma już anemii wyniki są w normie. Teraz czekamy na wyniki badań histopatologicznych wyciętych zmian.
A tak jedziemy w podróż po której Zara przestała mnie na chwilę lubić

Powrót do góry
Zobacz profil autora
joanna_i_bohdan
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 818
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:08, 25 Lut 2018    Temat postu:

Bardzo efektownie wygląda w tym wdzianku, macie ten sznyt modowy miejmy nadzieję, że teraz już będzie z górki jak zdrowie się wyprostowało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zorkowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 2162
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:15, 25 Lut 2018    Temat postu:

Smile) też mnie rozbawiły ubranka , twarzowo jej w nich Smile)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza i Marabo
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 23 Kwi 2015
Posty: 63
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: szczekociny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 1:46, 21 Mar 2018    Temat postu:

Na szczęście wycięte guzki na karku okazały się łagodne być może to jakieś zmiany po zastrzykach, natomiast guzek z listwy mlecznej to nowotwór o niewielkim stopniu złośliwości i usunięty w całości.
Zarce już wszystko się zagoiło nie było żadnych komplikacji, sierść ładnie odrasta i nie widać blizn. Zapomniała chyba już o przebytej operacji , a że teraz akurat weszła w okres linienia to czeszemy owieczkę, z różnym skutkiem, bo Zarka jak szczeniaczek uważa, że czesanie to dobra okazja do zabawy i zamiast stać albo leżeć grzecznie jak na psa w jej wieku przystało dostaje najczęściej głupawki Laughing przewraca się na plecy wierzga nogami próbuje podgryzać i łapać szczotkę.
Bidula boi się tez czyszczenia uszu, jak tylko wyczuje że mam krople albo jakiś wacik to ucieka a przy próbach czyszczenia broni się i łapie zębami .Miejmy nadzieję że pomału się przyzwyczai do zabiegów pielęgnacyjnych bo sądząc po tym w jakim stanie do nas trafiła nikt koło niej nic nie robił.Sad
Pisałam już wcześniej ,że Zara szczeka na petardy i biegnie w stronę skąd te odgłosy dochodzą.
Podobnie działa na nią odkurzacz , podczas odkurzania podbiega, szczeka i próbuje pokąsać rurę. Jesteśmy w trakcie oswajania się z tym potworem .Twisted Evil
Ostatnio okazało się ,że prowadzony rower i podlewanie wężem ogrodowym też powoduje chęć „ atakowania” tych rzeczy, więc jak się trochę ociepli będziemy musieli popracować nad tym.
Sporym problemem było też to, że Zarka chodziła za mną krok w krok i nie chciała zostawać w domu. Za każdym razem kiedy wychodziłam na zewnątrz i i jej nie zabierałam skakała na klamkę i drapała w drzwi. Teraz jest dużo lepiej , już mnie tak nie pilnuje , zna komendę zostań i co najwyżej po moim wyjściu kładzie się pod drzwiami i czeka aż wrócę. Zdarza jej się jeszcze czasami skoczyć kiedy jest bardziej podekscytowana, ale robi to coraz rzadziej.
Zostawała już bez ludzi w domu, tylko z moją suczką Lili i nić się nie działo, obie większość czasu przespały.
A tak poza tym Zarunia to taki duży wesoły, przytulaśny misiaczek, bardzo łaknący kontaktu z człowiekiem, który do pełni szczęścia potrzebuje tylko swoich ludzi, którzy by ją kochali głaskali ,może nawet na kanapę pozwalaliby wchodzić, i najlepiej gdyby nie musiała się nimi dzielić z innymi psami.
O pełnej misce oczywiście nie wspomnę bo to chyba normalne Very Happy





































Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zorkowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 2162
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:19, 21 Mar 2018    Temat postu:

Śliczna jest Smile) i widzę akrobatka Smile DS gdzie jesteś ?

Ostatnio zmieniony przez Zorkowa dnia Śro 20:19, 21 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza i Marabo
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 23 Kwi 2015
Posty: 63
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: szczekociny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 1:51, 19 Kwi 2018    Temat postu:

Czas tak szybko leci a u nas w wątku jeszcze zima. Nadrabiamy już i piszemy co od tamtej pory się działo.

A więc tak, po operacji Zarka miała zalecone dwa zabiegi elektrochemi na miejsca po wyciętych guzach na brzuchu . Właśnie jesteśmy po drugim i za miesiąc mamy się zgłosić na kontrolę onkologiczną . Morfologia się znowu trochę pogorszyła więc podajemy witaminki i hemoglobinę a potem sprawdzamy czy jest jakaś poprawa.

Z przyjemniejszych rzeczy to wybraliśmy się kiedyś nad wodę a Zarka oszalała , nie mogła się zdecydować gdzie ma najpierw biec i co robić ,zaliczyła chyba pierwszą w życiu kąpiel w stawie i mogę stwierdzić że pływać potrafi, ale najbardziej podobało jej się kopanie dołków w błocie Twisted Evil

Nie obyło się tez bez małego wypadku bo przez jej chęci poznawania i sprawdzania nowych rzeczy przypadkowo zanurkowała ze stromego brzegu , a że sama nie miała siły wyjść trzeba było zejść na dół i to mokre futro z wody na brzeg wyciągnąć. Przy okazji zmyła sobie wcześniejszy błotny makijaż . Laughing

Wyprawa nad wodę Smile

































U weterynarza Sad









Nie wyjdę z samochodu ! chcę do domku Crying or Very sad



Ostatnio zmieniony przez Zuza i Marabo dnia Czw 9:44, 19 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Pod opieką fundacji Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin