Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

KARMEL ma już dom
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:07, 28 Sie 2014    Temat postu: KARMEL ma już dom

Pod opiekę fundacji trafił Karmel. Dwa ostatnie dni spędził u Oli i jej rodzinki, a jutro wyrusza tymczasować się u Dominiki, Kamila, Asti i Mariana

Dzisiaj Karmel odwiedził salon pielęgnacji zwierząt Kostka w Będzinie, bo stan jego sierści pozostawiał wiele do życzenia. Na miejscu okazało się, że jeszcze gorzej jest z jego skórą :-( Pod sfilcowanym podszerstkiem wszędzie jest pełno ropnych ognisk zapalnych. Czeka biedaka długa kuracja, ale od teraz będzie już tylko lepiej.

Więcej o Karmelku napisze na pewno Ola.




Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Sob 18:12, 06 Gru 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:52, 29 Sie 2014    Temat postu:

W takim stanie była wczoraj sierść i skóra Karmela :-(. Musiał zostać ogolony, bo sfilcowana warstwa podszerstka nie dała się ani rozczesać, ani wyciąć, a trzeba było umożliwić skórze oddychanie i stworzyć warunki do jej leczenia.




Ogromne podziękowania i ukłony dla Martyny, która poradziła sobie z tym wszystkim, a łatwo nie było.

Tak teraz wygląda Karmel, ale włosy to nie zęby ... odrosną
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:05, 30 Sie 2014    Temat postu: Karmel

Karmel już pojechał do Dominiki. Jest wyjątkowym psem szczególnie pragnącym miłości i pieszczot:) Po wizycie u fryzjera pojechaliśmy do weterynarza. Tam okazało się, że ma ropne zapalenie skóry moszny( po kastracji). Jego wiek oceniony został na 4 lata. W gabinecie był bardzo grzeczny, nie bał się i nie uciekał, nawet zastrzyk przyjął bez stresu.
A w domu...
Jest teraz szczęśliwym psem, uwielbia kontakt z ludźmi. Kocha dzieci! Pieszczoty to jego drugie imięSmile Jest też wielkim głodomorkiem, kuchnia jest jednym z ulubionych pomieszczeń Karmela. Kolejnym jest sypialnia, lubi przytulić się do podusi.
Jest bardzo posłuszny, przychodzi kiedy się go woła, bardzo szybko zaczął reagować na swoje nowe imię.
Generalnie nie szczeka, co przy mojej Loli i Tysi jest wyjątkowym zjawiskiem:)
Karmel kupuje człowieka od pierwszych chwil z nim spędzonych:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Domi_Astkowo_Marinowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:18, 31 Sie 2014    Temat postu:

Witamy, i spieszymy z pierwszymi newsami o chłopaku. Karmel przyjechał do nas w piątek. Powitanie z naszymi furtami nie należało do bezstresowych - Asti i Marino napadli biedaka w szale euforii, więc nie obyło się bez ostrzegawczego burkania. Ale minęła noc i futra zaczeły się tolerować. Pierwszą noc Karmelowy zafundował mi bezsenną - niestety bardzo dobierał się do swojej pokastracyjnej rany, więc każdy odgłos mlaskania zrywał mnie na równe nogi. Tym sposobem spali wszyscy poza mną i Karmelem. W sobotę z samego rana popędzilismy do weterynarza, bo niestety ranka zaczęła się babrać i wyglądała mocno niepokojąco. Na szczęście wet trochę nas uspokoił i zaopatrzył w pozabiegowy abażur. Więc nosił go biedaczysko od wczoraj z przerwami na spacerek, jedzenie i picie. Obijał się o wszystko, a Marian, jak tylko widział go na horyzoncie wpadał w popłoch i uciekał gubiąc przy tym łapy. Generalnie mieliśmy małą abażurową apokalipsę (no może satelita trochę lepiej odbierała Wink), więc dzisiaj popędzilismy do pierwszego lepszego sklepu szukać alternatywnych rozwiązań. Tym sposobem uraczylismy chłopaka różowymi gatkami Wink. Zdziwił się na początku bardzo, ale pouczony przez nas, że przecież prawdziwym mężczyznom róż nie straszny, pogodził się ze swoim losem. Różowe portki znosi zdecydowanie lepiej niż to coś, co dyndało mu dookoła dyni Wink. Przemywamy mu też rankę octemiseptem, bo na razie ciągle jeszcze się jątrzy :/. Mamy nadzieję, że szybko się zagoi, bo widać, że chłopakowi mocno przeszkadza.
A teraz czas na parę wstępnych obserwacji:
- jest przeuroczym choć nieco nieokrzesanym psem
- nie zna podstawowych komend, więc sporo pracy przed nami, ale myślę, że ma potencjał, bo w człowieka jest wpatrzony jak w obraz
- wyraz jego pycha sprawia, że ciężko mu czegokolwiek odmówić - to takie połączenie goldena z bassetem Wink
- na jedzenie łasy okrutnie, więc mając dwa zafiksowane na miskach stwory, podawanie posiłków jest nie lada wyzwaniem. Najbardziej na tym cierpi Astka, która do jedzenia ma iście arystokratyczne podejście, i zwykle nie ma okazji dojeść do końca
- skórę na podwoziu ma w kiepskim stanie, na szczęście na samym grzbiecie jest dużo lepiej, jak już mu sierściuch odrośnie będzie piękny Wink
- zastanawia nas trochę jego "szczenięcy" sposób poruszania się, czasem potyka się o własne łapy i nie potrafi zachować pionu, a tylne łapki sprawiają wrażenie usztywnionych, ale o dziwo na podwórku pięknie, miękko truchta
- dzisiaj zostawiliśmy futra same na jakieś 3 godziny, i po powrocie nie odnotowaliśmy zniszczeń Smile
- zabiegi pielęgnacyjne znosi cierpliwie, choć nie lubi, kiedy dotykam mu łap - wtedy burka ostrzegawczo
Kolejne relacje niebawem, zdjęcia też, a teraz życzymy dobrej nocki wszystkim Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Domi_Astkowo_Marinowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:31, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Wrzucamy również póki co dwie fotki naszego słodziaka Smile

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aśka i Fibi




Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 1099
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:14, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Różowe gatki są obłędne Weedman
Pozdrawiamy chłopaka i życzymy szybkiego gojenia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kuba i Kaprys
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:54, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Fajowo w tych gatkach wyglada
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zorkowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 2183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:38, 02 Wrz 2014    Temat postu:

No i z chłopa babę chcecie zrobić Wink)
Ładniutki jest Smile)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dortomkowa Rodzinka
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 10 Kwi 2012
Posty: 579
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gliwice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:54, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Asia, w końcu mamy ogólnie panujący ...... GENDER
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fatima
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:03, 03 Wrz 2014    Temat postu:

Hej,
co tam u chłopaka?
Majty są obłędne. Mam nadzieję, że rana juz lepiej wygląda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Domi_Astkowo_Marinowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:37, 07 Wrz 2014    Temat postu:

Witamy,

Karmel jest z nami już tydzień. Dał się poznać jako ogromny przytulak ale też straszny i troszkę nieokrzesany żebrak Smile Włażenie łapami do talerza nie jest mu obce tak samo jak bezpardonowe gramolenie się na kanapę czy łóżko... Mimo tego, że swoją miną i nieustannym tuleniem się do człowieka rozczula nas straszliwie, postanowiliśmy jednak nauczyć go choćby podstaw dobrych manier. Uczymy się komend takich jak siad, zostań, zejdź... I powoli robimy postępy Smile

Zdrowotnie chłopak jest w niezłej formie, ranka goi się dobrze, nie jest już zaogniona, wysięk minął. Prawdopodobnie za kilka dni zdejmiemy już szwy. Niestety skóra jest w gorszym stanie, zaczniemy kąpać chłopaka w Hexodermie żeby ją odkazić i doprowadzić w końcu do przyzwoitości. Futerko powoli odrasta Smile Zauważyliśmy również małą narośl na brzuszku, wyglądającą jak dodatkowy sutek. Weterynarz powiedział żebyśmy to póki co obserwowali, w razie powiększania się będzie trzeba wyciąć. Pytaliśmy tez weta o jego "szczenięcy" sposób poruszania się. Karmel szczególnie na śliskiej powierzchni często się rozjeżdża, ślizgają mu się łapy, nawet w pozycji siedzącej. Kilka razy poślizgnął się na naszych panelach lądując z hukiem na plecach i przebierając w powietrzu łapami. Na zewnątrz porusza się już bez problemu, choć gdy galopuje ma się lekkie wrażenie, że zaraz potknie się o własne łapy javascript:emoticon('Razz') Wet badał mu stawy, nie zauważył żadnego obrzęku, Karmela nic nie bolało więc nie podejrzewamy dysplazji. Bardzo możliwe, że chłopak nigdy wcześniej nie miał do czynienia ze śliską podłogą i po prostu nie umie po niej chodzić. Możliwe też, że w młodości był nieodpowiednio karmiony i nie rozwinął się fizycznie tak jak powinien. Może też świadczyć o tym dość drobna postura i nadmiar skóry. Poza wspomnianym ślizganiem się na panelach nie przeszkadza mu to jednak w funkcjonowaniu, a wręcz nadaje mu wspomnianego "szczenięcego" uroku Smile

Podstawowym problemem behawioralnym Karmela jest obrona zasobów. Chodzi głównie o rzeczy, które znajdzie na podłodze, czyli zabawki lub jakieś inne, przypadkowe przedmioty. Zdarza my się warknąć lub nawet szczeknąć. Będziemy starali się to wyeliminować, jeśli ktoś to już przerabiał, chętnie poznamy skuteczne metody Smile

Jeśli chodzi o kontakty z człowiekiem, to uwielbia być głaskanym i oddałby wszystko żeby się trochę poprzytulać. Nieustannie wywala się do góry łapami, zachęcając do czochrania po brzuszku. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Ładnie przychodzi na zawołanie, przynajmniej jeśli chodzi o dom i ogród. Z drugiej strony dał się też poznać jako mały uciekinier... Jak tylko otwierane są drzwi wejściowe pcha się na siłę na zewnątrz i za pierwszym razem musieliśmy go gonić bo pognał truchtem na ślepo w stronę pola Confused Boi się kąpieli i nie przepada gdy grzebie mu się przy łapach, szczególnie dotyczy to osób mu obcych. Na mnie zdarzyło mu się warknąć pierwszego dnia gdy wycierałam mu łapy, ale od tamtego razu nie mamy już z tym problemów. Dziś natomiast w podobnej sytuacji warknął na weta.

Z Marianem i Asti nie ma większych zgrzytów. Ich stosunki może trudno nazwać miłością, ale tolerują się bez burkania na siebie, może poza wspomnianymi wcześniej sytuacjami gdy Karmel broni swoich zasobów - zdarzyło mu się w takiej sytuacji raz burknąć i szczeknąć na Astkę. Z dnia na dzień widać jednak, że się docierają, były nawet pierwsze próby większych interakcji jak wspólne gonienie się po ogrodzie. Asti kilka razy próbowała go nawet zachęcić do zabawy ale chłopak nie zczaił o co jej chodziło Razz

To na razie tyle. Jutro postaramy się wrzucić jakieś foty Smile

Pozdrawiamy!
Dominika, Kamil i Chipsy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rybki




Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Tarnów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:46, 07 Wrz 2014    Temat postu:

ja bym radziła pochować zabawki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ania & Gordon
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:23, 07 Wrz 2014    Temat postu:

Różowe galoty są obłędne!!!! Czadersko w nich wygląda. Tylko, że Karmel nie wygląda, jakby się z nich cieszył.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 8:11, 08 Wrz 2014    Temat postu:

obrona zasobów dotyczy innych psów czy Was też?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Domi_Astkowo_Marinowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 16 Sie 2012
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:22, 08 Wrz 2014    Temat postu:

Nas też - generalnie, jak już coś trafi do Karmelowego pycha, to już ciężko to stamtąd wydostać. W sobotę gwizdnął mi klamerkę do prania i zaczął ją zjadać. Więc, żeby krzywdy sobie nie zrobił, bo to plastik dopadłam go i chciałam wyciągnąć mu z paszczy, to co tam jeszcze zostało. Skończyło się na warczeniu i szczeknięciu. I chociaż udało mi się jakimś cudem wydostać resztki klamerki z Karmela, to wymioty oczywiście też zaliczyliśmy, bo to co zjadł podrażniło mu brzuszek :/. Na razie łatwo nie jest, ale próbuję też coś za coś - "ty mi oddaj zabawkę, to dam Ci coś dobrego, albo oddam zabawkę jak będziesz grzeczny". Ale nawet przy smakach trzeba uważać na palce, bo można stracić przez nieuwagę, taki jest łapczywy Wink
Aaa, zapomniałabym - @ Asia Axelowa - dziękujemy pięknie za kubraczek i szelki. Bardzo się przydały Smile


Ostatnio zmieniony przez Domi_Astkowo_Marinowa dnia Pon 9:24, 08 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin