Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

FIGO - 11-letni golden DO ADOPCJI
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Pod opieką fundacji
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2959
Przeczytał: 20 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:39, 03 Wrz 2017    Temat postu: FIGO - 11-letni golden DO ADOPCJI

Ci, którzy obserwują nasz profil na fb widzieli, że poszukiwaliśmy właściciela starszego goldena. Właściciele się znaleźli i postanowili nam go powierzyć, bo ich sytuacja życiowa na tyle się skomplikowała, że uznali przekazanie nam psa za najlepsze rozwiązanie dla chłopaka.

Figo formalnie jest od poniedziałku naszym podopiecznym.

Bardzo dziękujemy Marzenie za odebranie psa z gminnej przechowalni, Halince, Agnieszce i "naszym" wczasowiczom z Dębek za kilkudniową opiekę nad psem oraz Ani od Charliego, która chłopaka zaprowadziła na pierwsze badania i powierzyła jego futro rękom doświadczonego groomera.

Uff... dużo tego Wink.

Dzisiaj chłopak pojechał do Zuzy Oskarowej i to już będzie figulcowy regularny DT.
Zuza, pisz!





Ostatnio zmieniony przez Pasiasta Alicja dnia Nie 22:02, 03 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:55, 04 Wrz 2017    Temat postu: Figo u Zuzy

No to już jesteśmy jesteśmy Smile od czego by tu zacząć? ;P

Na razie to dopiero półtora dnia razem, ale Figo robi bardzo pozytywne wrażenie.
Ja to mam farta - to póki co, to bardzo łatwy pies.

Aktywność dość niska - w domu śpioch i przytulak. Na spacerach dziarsko prężnie kroczy, czasem sie zaprze, i lekko pociagnie, jak cos go zainteresuje ( a ma swoja mase - 40,4 kg).
Idzie przodem, wygląda na to, ze stawy, łapki ma w bardzo dobrej kondycji, i dosc latwo sie go prowadzi. Wchodzi ladnie po schodach i do windy.
Ma w sobie troche instynktu łowcy. Interesuja go bardzo tropy szczurów/jeży. Ozywia sie wtedy. Ale jest do opanowania.

Dużą częśc "czarnej roboty" zrobila Ania z Męzem i Golden Czaruś z Gdanska.
W pierwszych dniach chłopak byl zestresowany pobytem w kojcu i tułaniem się po rożnych miejscach pobytu - a u nich w domu się uspokoił, został wykąpany, zaczipowany i bardziej przystosowany do życia.

Ja spotkałam już żywego kontaktowego psiaka, ktory z niczym właściwie nie ma problemu. Byl trochę smutny po rozstaniu z Ania. No ale może u Zuzy tez nie będzie źle?

Samochodem jechał elegancko. Troszkę się kręcił, ale świetnie wskakuje do samochodu.
Nie boi się żądnych dźwięków.
Na moim podwórku nie zaczepiał (jeszcze) żadnych psów, a takie, które na niego naszczekały z godnością hrabiego zlekceważył.
Ale podobno powarkiwał u Ani na niewykastrowanych samców. (Bede na to miała oko).
Do suczek zachowuje się elegancko, nawet jak na niego szczekają.
Na razie oczywiście chodzimy na flexi. Nie ma mowy o spuszczaniu.

Nawet - nie zżera nic z trawników - póki co -a u mnie na podwórku jest niestety bardzo bogate "menu".

Jest piękny, wielki! A Bear
Umie siad, łapa jedna i druga, leżeć.
Gorzej z przychodzeniem na własne imię - ale pracuje nad tym już powolutku.
Delikatnie bierze jedzenie z ręki.
Nie jest żarty. Do jedzenia się nie spieszy - ale zobaczymy moze jak stresy jeszcze opadną, to sie moze zmienić. - Przecież to jest Golden!
Nie żebrze ( przynajmniej jeszcze ) przy stole.
Nie pilnuje miski.
Piłki interesują go bardzo mało. Patyki wcale. Bardziej tropienie na spacerach i czlowiek u boku.
Juz pierwszego wieczoru dostałam brzuch do głasków, a następnego ranka to już były klasyczne "koła do góry".
Czyli chyba pełen luz i relaks. Widać, że szybko zaczyna ufać człowiekowi.

Plan jest taki, żeby mu powtórzyć badania krwii pod kątem tarczycy. Zbadać kupkę, zrobić USG i chyba niedługo będziemy go kastrować.

- No właśnie bo jest nie kastrowany.

No cóż, to może tyle na początek. Jak zawsze się rozgadałam Smile

Porobiłam trochę zdjęć, ale muszę nauczyć się je tutaj wrzucać.
Co mam nadzieje już niebawem nastąpi. Embarassed
Kilka wrzuciłam na FB - to bylo łatwiejsze.

Ściskamy!! Figo "Wielka łapa" i Zuza K.

Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:52, 05 Wrz 2017    Temat postu:

To teraz parę zdjęć w pełnej okazałości futra.
Krolewicz Figo!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:56, 05 Wrz 2017    Temat postu:

mam nadzieje ze przejda te zdjecia:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:56, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:57, 05 Wrz 2017    Temat postu:

masz łapke....

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:58, 05 Wrz 2017    Temat postu:

cały Ja!!

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Joanna i Bizia
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 05 Mar 2013
Posty: 1120
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:54, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Piękny jest
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabiśka




Dołączył: 28 Lip 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:11, 10 Wrz 2017    Temat postu:

Dostojny senior Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:16, 11 Wrz 2017    Temat postu:

bardzo dziękujemy za komplementy !! Smile
Nieskromnie przytaknę Wink


Minęło kilka dni wiec czas napisać troszkę z nowości.

W zasadzie nie mam tu żadnych rewelacji.
Dni z Figo płyną nam spokojnie i błogo. To jest przecudowny przytulak, ale jednocześnie nie nachalny.
Bardzo dobrze wychowany chłopak.
Jest cichy - nie szczeka ani przy otwieraniu drzwi, kiedy wracam do domu ani na domofon.
Na rzeczy, które go ekscytują w domu potrafi spokojnie poczekać.

Jak ma dużo towarzystwa człowieka to bardzo się uspokaja.
U mnie 3 dni w tygodniu zostaje sam na 5-6 godzin i moja mama go wyprowadza w ciągu dnia.
W takie dni jest często trochę bardziej pobudzony/poddenerwowany. Ale po paru minutach spaceru się uspokaja.

Jedynie na spacerach jest trochę szalony.
Juz teraz wiem na pewno - do tego psa trzeba mieć sile, bo potrafi pociągnąć.
Bardzo ale to bardzo ekscytują go gryzonie - szaleje gdy wyczuje szczura, mysz, kreta, jeża.
Wtedy trzeba go trzymać mocno. Chce wskoczyć w krzaki. Nawet na te krzaki szczeka.
Ale na przykład gołębie czy kaczki go w ogóle nie interesują.
Na podwórku jeszcze z żadnym psem się nie zaprzyjaźnił.
Male szczekliwe go denerwują, za suczkami lubi poganiać, a cześć psów chłopaków albo szczeka na niego albo on powarkuje na nich.
Przy psach, wiec trzeba go pilnować.
Mieszkam przy parku, w którym jest dużo kanałków wodnych i tutaj to naprawdę muszę uważać bo Figo ciągnie tam bardzo. Tam sa szczury. Niekiedy bezczelnie wygrzewają sie na trawie i jeśli taki czmychnie ze strachu tuz przed nami to ręka prowadząca Figo na smyczy wyrwana „z korzeniami” .
Dostałam od Ani Jóźwiak ( naszej opiekunki) prace domowa żeby uczyć go ignorować te miejsca „newralgczne” w okolicy. To będzie dla mnie tez ciekawy trening.
Jesteśmy razem dopiero tydzień i ja czuje ze jeszcze daleko jest do spuszczania Figo ze smyczy.
Kiedy jest spokojnie to juz grzecznie przychodzi na swoje imię, ale kiedy coś go zainteresuje – to widzę, ze żadne wołania nie sa priorytetem ( jeszcze) – a w parku gdybym go spuściła to już na pewno wiem gdzie by pobiegł – polować na małe zwierzątka i brodzić w kanałkach

Dzisiaj pobraliśmy krew – zniósł to bardzo dobrze.
Przyszła już tez wspaniała paczka od Fundacji i Figo jest właścicielem bardzo gustownego psiego łózka (choć nie bardzo chce z niego korzystać), własnych misek, kilku smyczy ,kilku obroży i paru fajnych zabawek. DZIEKUJEMYY!!
Chłopak dorobił się własnego ekwipunku .
Z zabawek bawią go jedynie piłki.
Czasem z radości jak przyjdzie jakiś gość bierze piłkę i się nią bawi.

To chyba na tyle na dzisiaj. Czekamy na wyniki krwi i innych badan.
Podajemy Wam łapkę!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:35, 11 Wrz 2017    Temat postu:

Bardzo wygodne, choc i tak lubie na podlodze najbardziej.



jestem chyba dość zadowolony z życia Smile



Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:57, 21 Wrz 2017    Temat postu:

W Figowej krainie zycie nadal plynie spokojnie i błogo.
Bez żadnych wiekszych ekscesów ani przełomow Smile
Z aktualności:
Zrobilismy badnie krwii pod kątem tarczycy i wyszla znaczna niedoczynnosc więc Figo dołączył do wiekszosci tutaj obecnych zażywających regularnie Euthyrox Smile
Mamy tez juz termin badania USG na przyszly tydzien.

Ogolnie chlopak sie uspokaja i wycisza coraz bardziej... Juz duzo chetniej przychodzi na swoje imie i nad czym najbardziej pracuje – coraz lepiej idzie mu wyrwanie sie z hipnozy pogoni za jakims kotem, czy myszą i wystarczy juz czesto zwykłe „Figo chodz”. I po chwili namysłu zatrzymuje sie i przychodzi. (Najczesciej)
Czesc spacerow mam juz w 85 % na luznej smyczy
No chyba ze wiewiorka.. ale to wiadomo.. Wink
Dostalismy linke. Czaję sie zeby z nia zacząc. Tylko troche mnie zniecheca to bloto...

Chlopak sie oswoil, wyluzował i chyba zadomowił u mnie. Moze to dlatego zniknęly mi ostatnio z blatu kuchennego dwie kromki chleba z masłem – i do dzisiaj glowie sie – co sie moglo z nimi stac Wink ??
Jednak „na miescie” tez czasem sobie „skubnie” jakiegos chlebka dla ptakow, ale bardzo czesto przechodzi też obojetny obok wielu „podwórkowych frykasow”. Srednio go interesuja. Nadal węszenie górą!
I co wazne widze, ze na podwórku do innych psow jest tez znaczne bardziej wyluzowany i do nikogo ostatni nie zaczynal pyskowac pierwszy. Raczej to jego sie boja mniejsze psy.

Z takich Figowych cech charakterystycznych Figo to niekłopotliwy piesek:
Nie interesuje go wchodzenie na sofe czy do łózka.
Gubi malo siersci – przynamniej obecnie
Dosc ladnie pije z miski – bez rozlewania kubla wody na podłoge.
Bardzo delikatnie bierze z ręki.
Jedzenia czesto nie dojada do konca. Moze zostawia sobie na pozniej..? Bedziemy probowali z roznymi karmami.
Czy pisalam juz ze nie pilnuje miski i mozna mu z nia wszystko zrobic – np przesunąc, dokladacjedzonko jak je.
Nie boi sie tez zadnych chalasow:
- wiertarki mojego taty
- glosnego motoru
- odkurzacz ignoruje
- domofon tez ignoruje
Burzy jeszcze nie przeszlismy razem.
Czesto spi na grzbicie albo lubi sie schowac pod lozkiem dla relaksu o tak:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:58, 21 Wrz 2017    Temat postu:

tak śpi Smile



gdzie jest Figo??



machamy łapka!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 15:09, 21 Wrz 2017    Temat postu:

to jeszcze Figo słonecznie

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zuza_Oskarowa
DOM TYMCZASOWY



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 39
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:30, 22 Wrz 2017    Temat postu:

Wczoraj tuz po napisaniu tutaj mieliśmy ciekawa przygode - Figo wskoczył w krzaki na spacerze - oczywiscie wplątujac mnie tam cała ze smyczą Smile))
I wyszedł z kulką "jeża" w pysiu.
Wariat!!
Nie wzielam akurat telefonu zeby zrobic dokumentacje. Pierwszy raz widzialam cos takiego.
Stal tak niewinnie z tym jezem w pysku - ja przestraszona - czy jezyk zyje i czy caly - ale raczej caly.
Oddal mi go bez problemu
Ale Figo w ogole oddaje.
Ja przez 2 rekawiczki i paczke chusteczek musialam chwycic jezyka.
Zeby go bezpiecznie przetransportowac na trawnik i zostawic w spokoju do ochloniecia biedaka...
Kuleczke...

z innych - testujemy juz trzecia karme - wszystkie BRIT - zadnej Figo nie zostal fanem.
Podajemy wielką ła pke!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Pod opieką fundacji Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin