Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

BLANKA
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:27, 19 Mar 2011    Temat postu: BLANKA

Dzisiaj pod opiekę Fundacji trafiła 2-letnia goldenka Blanka. Jej Pani nie mogła się nią dłużej opiekować z powodów zdrowotnych.
Blanka przyjechała dzisiaj do Warszawy i dwa dni pomieszka gościnnie u Asi od Scoobiego. Niestety Asia nie ma netu w domu więc nie będzie bezpośrednich relacji.
W poniedziałek Blanka trafi do Eli.

Jak narazie wiemy, że Blanka jest drobniutką, przyjazną, radosną, pełną energii, grzeczną sunią.

Bardzo dziękujemy Asi i Grzesiowi za pomoc w transporcie


Ostatnio zmieniony przez Agata_Emi_Lili dnia Śro 18:30, 08 Lis 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:02, 20 Mar 2011    Temat postu:

Blanka jest grzeczna, energiczna, zabawowa, zaczepia Scoobiego do zabawy, bardzo interesuje ją kotek, trochę wybrzydza przy jedzeniu, ale to pewnie stres.
Asia jutro napisze o Blance więcej i pokaże nam dziewczynkę na fotkach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
asia_scooby
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 419
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:25, 21 Mar 2011    Temat postu:

Już jestem i korzystając z uprzejmości firmowego komputera napiszę trochę o Blance.
Blanka jest super psem Very Happy Podróż z Lublina zniosła bardzo dzielnie, w domu na początku się trochę stresowała, ale teraz po 2 dniach wychodzi z niej jej prawdziwa, goldenia natura Jest ogromnym przytulakiem, wczorajszy wieczór spędziłyśmy wspólnie na kanapie, przytulając się przez baaardzo długi czas. Lubi się bawić, na początku do Scoobiego podchodziła ostrożnie, ale po kilku godzinach spędzonych razem szaleństwom nie było końca. Dobrze, że nie mam sąsiadów Very Happy
Lubi dzieci, choć moja 12-letnia córka na ten opis by się pewnie obraziła, lubi kotki, poznała też królika i szynszylę, które także okazały się całkiem fajne.
Na smyczy chodzi ładnie, trzeba tylko uważać na śmieciożerstwo Evil or Very Mad Nie reaguje na komendy zostaw, fe, ale bez problemu udało mi się wyciągnąć chusteczkę higieniczną z tego żarłocznego pysia.
Jeszcze stresują ją nowe miejsca, duże kontenery na śmieci, ale myślę, że jest to tylko chwilowe i wynika ze stresu związanego z nową sytuacją.
Blanka jest jak czysta, biała kartka z goldenią naturą - trzeba jej tylko poświęcić trochę czasu i myślę, że wszystkiego można ją będzie nauczyć. Do tej pory chyba nikt z nią nie pracował, a ona jest naprawdę idealną kandydatką do nauki.
Jeszcze mały problem z jedzeniem mamy - apetytu niestety brak. W poprzednim domku podobno jadła suchego Chapiego - kupiliśmy, ale marnie idzie. Royala Scoobka nawet nie spróbowała, za to kociego zjadła Shocked
Doprawiamy jej żarełko puszkami i trochę zjada. Nie umie jeść żwaczy i nie interesuje się nimi, co w mniemaniu Scoobiego jest wariactwem , marchewke i jabłuszko tylko z ręki.
Jest bardzo delikatna, tylko trzeba trochę uważać podczas zabawy, bo potrafi mocniej ząbkami złapać.
Zaraz wrzucę zdjęcia i pokaże Wam królewnę Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
asia_scooby
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 419
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:53, 21 Mar 2011    Temat postu:

Jestem śliczna Very Happy
[link widoczny dla zalogowanych]

Patyczki są fajne
[link widoczny dla zalogowanych]

Rób mi zdjęcie
[link widoczny dla zalogowanych]

Dawaj patyk!
[link widoczny dla zalogowanych]

Zjadłam Wiktorii sznurek od bluzy i jestem z siebie bardzo dumna
[link widoczny dla zalogowanych]

Szaleństwa na kanapie Evil or Very Mad
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
asia_scooby
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 419
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:58, 21 Mar 2011    Temat postu:

Zapomniałam dodać, ze Blanka przyjechała z nami dziś do pracy(dobrze, ze prezes nie widzi ) i bardzo grzecznie się zachowuje.

Będziemy tęsknić za naszym przeuroczym, weekendowym tymczasem Crying or Very sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela & Jessie
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 25 Lis 2008
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:42, 21 Mar 2011    Temat postu:

Blanka już jest u mnie i niestety bardzo to przeżywa Sad cały czas dyszy, piszczy i biega ode mnie do drzwi... jedyne co ją zainteresowalo to piszcząca zabawka. Bardzo ładnie ganiała po nią i ją przynosiła. Widać, że to będzie jej ulubiona zabawa tylko żeby już się tak nie stresowała. Jak na razie ignorujemy jej piski i bieganie po całym mieszkaniu, nie zachęcamy do przytulania czy głaskania ale i ona sama jest na tyle niespokojna, że nie to jej w głowie... najchętniej by wyskoczyła za drzwi i .... już by jej nie było Sad przed nami noc... aby była krótka bo na pewno nie będzie łatwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela & Jessie
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 25 Lis 2008
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:52, 22 Mar 2011    Temat postu:

Noc minęla... sunia nadal zestresowana Sad na spacer szła z piłką w pysiu i pilnowała jej przez cały czas bardzo sobie upodobała ją Smile niestety wystraszy la się budki z kwiatami i za nic nie chciala przejść Sad motor też okazal się nie zaciekawy Sad ale na łące pięknie biegała a ja za nią obie miałyśmy niezły jogging Smile niestety w domu na nowo powrócil stres chodziła za mną i moją siostrą i pilnowala abyśmy jej nie zostawiły samej... no niestety bylo to nieuchronne więc piski i płacze zza drzwi niestety sasiedzi usłyszeli... mam tylko nadzieję, że dlugo to nie będzie trwało i nie zostane z tamtąd wymeldowana Sad
zobaczymy wieczorem czy Blanka nieco się wyluzuje bo godzinne bieganie z rana choć ją zmęczylo to niestety nie rozladowało napięcia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
asia_scooby
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 419
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:49, 22 Mar 2011    Temat postu:

Biedne moje dziecko Crying or Very sad

Mam nadzieję, że się uspokoi. U nas też pierwszego dnia była mocno zestresowana, ale później, po kilku godzinach przytulania zdecydowanie wyluzowała. Trzymamy za Was kciuki...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela & Jessie
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 25 Lis 2008
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:23, 23 Mar 2011    Temat postu:

szybka relacja ... jest lepiej Blanka przespała noc na spacerach grzecznie się trzyma i baaaardzo lubi biegać za piłeczką tak bardzo że kilka razy juz za nia polecialam Smile gapa ze mnie i nie zauważylam że ktoś inny rzucal choc wcale nie dla niej ale co tam trzeba biec...
moje mieszkanie niestety nie przypadlo jej do gustu Sad chodzi prawie caly czas pod drzwi i popiskuje jakby mowiła fajnie jest na spacerach ale zawies mnie juz do mojego domu. Wiszące na plotach banery, budki przy drodze są na tyle straszne że jest klopot z przejściem koło nich ale staramy się poznać otaczający ją świat tak aby te lęki poszły precz Smile czas myśle że jest najlepszym lekarstwem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:27, 23 Mar 2011    Temat postu:

Dobrze, że niunia już się trochę odstresowała. A czy te same strachy przy kolejnych spotkaniach też są straszne czy Blaneczka szybko się oswaja z nowościami?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela & Jessie
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 25 Lis 2008
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:58, 24 Mar 2011    Temat postu:

Niestety, niektóre rzeczy jak na razie są nie do oswojenia Sad np. budka z kwiatami obok której musimy przejść idąc na spacer, ponieważ tam jest jedyne przejście dla pieszych w okolicy Evil or Very Mad zaprze się jak osioł czasami na środku ulicy i nie chce dalej pójść. w drodze powrotnej jest łatwiej ponieważ nie idziemy na nią na wprost tylko z boku więc chwila zastanowienia mały łuczek i jesteśmy po drugiej stronie ulicy Very Happy
Ale wszelkie odgłosy czy to na spacerze czy w domu ( niestety mam cienkie ściany) są dla niej powodem do niepokoju. Nawet reklamowka szeleszcząca na drzewku jest potencjalnym zagrożeniem. O odkurzaniu mogę zapomnieć, jeżdząca szczotka po tarakocie ma taki straszny dźwięk, że Blanka wskakuje ze strachu na łóżko. Ale jest już lepiej jeśli chodzi o zachowanie w domu nadal nie jest wyluzowana chodzi za człowiekiem aby tylko nie przeoczyć jego wyjścia z mieszkania... ale jak siedze sobie w jednym miejscu to np. teraz położyła sie na dywanie i bawi się sznurkiem i rozpracowuje do końca piłęczkę z niego Smile A piszczałki na spacerze to jej ulubiona zabawka, bardzo chętnie za nimi biega przynosi no i staram się nauczyć żeby oddawała ale na razie nie wychodzi nam Sad za smaczka nie chce oddać jedynie patyk jast dla niej atrakcyjny.


Ostatnio zmieniony przez Ela & Jessie dnia Czw 20:00, 24 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13084
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:37, 27 Mar 2011    Temat postu:

Blanka na spacerku



tutaj z piłeczką w pysiu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia i Andzia
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 614
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:52, 27 Mar 2011    Temat postu:

Ela, a jak Jessie zareagowała na nową koleżankę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela & Jessie
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 25 Lis 2008
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:55, 28 Mar 2011    Temat postu:

Jessie jest weteranką jesli chodzi o nowych domownikow tymczasowych Smile ale i ona potrzebuje czasu aby zaakceptować w pelni 'nowych'. Z Blanką zaczęły się bawić dopiero wczoraj, do tej pory tylko biegaly razem po piłeczkę i nawzajem sobie zabierały. W domu Blanka pewnie chcialaby się bawić ale Jessie w domu odpoczywa więc wyrażnie daje jej znać, że teraz ma ją zostawić w spokoju. Ale na dworzu chętnie biegają za zabawkami, patykami. Po weekendowych spacerach po lesie Blanka stała się super spokojnym psem Smile już nie robi zrywów na smyczy ciągnąc mnie i nadwyrężając moje męśnie Laughing Idziemy na spacer grzecznie na uwięzi a później jest już puszczana i bardzo się pilnuje Smile A dziś rano może jeszcze nie ze swobodą ale przeszla koło budki z kwiatami Bylo zawachanie chwila zastanowienia ale skoro pańcia prosila to poszła!!! Zuch dziewczyna Będziemy nadal ćwiczyć przechodzenie koło "strasznych" przedmiotów ale jestem dobrej myśli, oswoi się a jak już mi w pełni zaufa to będzie wiedziala, że jak ją tam prowadze, to mimo że straszne to nic złego jej się nie stanie.
To tyle z życia suni. Jeszcze tylko dodam, że Blanka w dalszym ciągu ma kłopoty z jedzeniem suchej karmy Sad karmie ją z ręki ... z miski nie ruszy


Ostatnio zmieniony przez Ela & Jessie dnia Pon 10:09, 28 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta.bajowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 2358
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dzierżoniów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:29, 28 Mar 2011    Temat postu:

Ela & Jessie napisał:
Jeszcze tylko dodam, że Blanka w dalszym ciągu ma kłopoty z jedzeniem suchej karmy Sad karmie ją z ręki ... z miski nie ruszy

A inne rzeczy pochłania z miski bez problemu?
Może w poprzednim domu miała inną miskę, czy dalej je z tej samej? Pytam, ponieważ czasem zdarza się tak, że psy nie chcą jeść suchej karmy z metalowej miski (nieprzyjemny jest dla nich odgłos grzechotania karmy w misce).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> W Psim Niebie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin