Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

LUZAK ma już dom
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 24, 25, 26  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 23:12, 13 Cze 2009    Temat postu:

Agata_Emi napisał:
Nowak(i)Lanka napisał:
Jeśli ktoś z Was ma jakieś inne rady, wskazówki, będę bardzo wdzięczna.

Rozciągnęłabym też w czasie procedurę przypinania smyczy przed wyjściem na spacer i sposób jej przypinania tj. przypinałabym smycz na siedząco (a nie nachylając się nad psem czy zachodząc go od tyłu), w miarę niepostrzeżenie, odwracając uwagę Luzaka czymś innym (wiem, że ciężko to robić jednej osobie, ale da się ).


Dokładnie tak robię Smile Np. kiedy schodzimy po schodach, Luzak jest tak zajęty schodzeniem, że nawet nie zauważa , ze zapinam mu smycz. Natomiast w mieszkaniu nigdy nie staję nad nim, najpierw kucam, wołam i dopiero zapinam. Wygląda to tak, że np. cztery razy wychodzimy i jest super, sucho, za piątym niestety mokro. Zupełnie nie wiem, nie rozumiem o co chodzi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Malina




Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:32, 14 Cze 2009    Temat postu:

Ja czytałam w jakimś artykule bodajże na onecie żeby zakładać psu oborożę tyłem, tzn mieć ręce za plecami i tam psa, bo patrzenie na psiaka go stresuje. Jak znajdę ten fragment to podeślę.
No tak ale zabłysłam, przecież to ten sam artykuł do którego link podałaś.


Ostatnio zmieniony przez Malina dnia Nie 9:39, 14 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ania i Raffa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:37, 14 Cze 2009    Temat postu:

Wyczytalam, ze pieska na smycz mozna odczulic poprzez zabawe z jej uzyciem. Jednym ze sposobow, jest ulozenie okregu ze smyczy na podlodze, a w jego srodku pozostawienie smaczkow, i zachecanie psa do ich zjedzenia. Moze taki sposob zmieni troszke podejscie Luzaka do tego przedmiotu????
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta.bajowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 2360
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dzierżoniów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:45, 14 Cze 2009    Temat postu:

Marzenko, a czy takie zachowanie Luzaka pojawia się tylko przy zapinaniu flexi czy zwykłej, parcianej smyczy też? Bo może boi się jedynie flexi, która Go kiedyś pogoniła tak strasznie? Sprawdźcie może taką opcję. Parcianą przed wyjściem można się też poprzeciągać, pobawić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 10:40, 14 Cze 2009    Temat postu:

marta.bajowa napisał:
Marzenko, a czy takie zachowanie Luzaka pojawia się tylko przy zapinaniu flexi czy zwykłej, parcianej smyczy też? Bo może boi się jedynie flexi, która Go kiedyś pogoniła tak strasznie? Sprawdźcie może taką opcję. Parcianą przed wyjściem można się też poprzeciągać, pobawić.


Flexi już dawno odłożona na półkę Smile Teraz korzystamy tylko ze smyczy parcianych.



Dziekuję za wszystkie rady, każdą wykorzystam. Najważniejsze, żeby Luzak przestał się stresować kiedy zapinam mu to coś strasznego, zwanego smyczą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13059
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:32, 14 Cze 2009    Temat postu:

Nowak(i)Lanka napisał:
[Wygląda to tak, że np. cztery razy wychodzimy i jest super, sucho, za piątym niestety mokro. Zupełnie nie wiem, nie rozumiem o co chodzi...

Czynności zapinania smyczy towarzyszy mnóstwo innych, drobnych, czasem prawie niezauważalnych (dla nas ludzi) rzeczy. Wystarczy jakiś gest, dźwięk, nawet sposób w jaki przypinasz smycz (dla Ciebie niby taki sam, a dla Luzaka całkiem inny) i problem gotowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aśka Axelowa
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piła

PostWysłany: Nie 12:09, 14 Cze 2009    Temat postu:

A może spróbować tak, jak ze szczeniakiem...? Założyć mu smycz (wcale nie w przedpokoju i wcale nie w celu wyjścia) i niech sobie chłopak chodzi z nią po domu...? Niech ją za sobą wszędzie ciągnie, niech się z nią bawi, je i śpi...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13059
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:28, 14 Cze 2009    Temat postu:

Aśka Axelowa napisał:
A może spróbować tak, jak ze szczeniakiem...? Założyć mu smycz (wcale nie w przedpokoju i wcale nie w celu wyjścia) i niech sobie chłopak chodzi z nią po domu...? Niech ją za sobą wszędzie ciągnie, niech się z nią bawi, je i śpi...?

Obawiam się, że tak nie da rady. Luzak boi się smyczy (linki) ciągnącej się za nim swobodnie, najdrobniejszy dźwięk obijającego się karabińczyka albo szarpnięcie, kiedy smycz się o coś zaczepi - spowoduje panikę.
Chyba, że chłopak już się ogarnął, ale jeszcze niedawno, bo na zjeździe, tak było :-(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pawel
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:56, 15 Cze 2009    Temat postu:

Luzak. Zdjęcie RTG bioder. 15.06.2009

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13059
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:58, 15 Cze 2009    Temat postu:

Jak widać wyżej - nie jest dobrze :-( Luzak praktycznie nie ma panewek, ma obsutronną znaczną dysplazję, zwichnięty prawy staw, nadwichnięty lewy i zmiany zwyrodnieniowe w obu stawach.
Kolejność zabiegów proponowana przez doktora Bossenika to:
odnerwianie - resekcja głowy kości udowej - sztuczne biodra.

Zaczynamy więc od odnerwiania, na zabieg umówimy się z doktorem lada chwila.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 17:59, 15 Cze 2009    Temat postu:

Luzak dziś potwierdził, że jak na "strachopsa", jest całkiem dzielny. Nie był spanikowany całą sytuacją u weterynarza, pozwolił się zbadać.
Bardzo ładnie wsiadł do samochodu, wyszedł też bez problemu, podczas jazdy był spokojny.
Teraz głodny chodzi za mną co chwila do kuchni. Jest zupełnie rozbudzony, jakby nie było żadnego usypiania do RTG. Dzielny chłopczyk Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13059
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:23, 15 Cze 2009    Temat postu:

A tak było w klinice:

śpiący słodki książę (kaganiec dla celów bezpieczeństwa, bo Monika - anestezjolog - została ostatnio dotkliwie pogryziona przez psa rasy Ca De Bou i obecnie ma bardzo ograniczone zaufanie do dużych psów)
[link widoczny dla zalogowanych]

a to już po przebudzeniu:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13059
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:03, 15 Cze 2009    Temat postu:

Najprawdopodobniej już w najbliższy czwartek Luzak będzie zoperowany. Starym zwyczajem uśmiechamy się pięknie do wszystkich o wsparcie finansowe, bo taka operacja (połączona z kastracją) to koszt kilkuset złotych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Malina




Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:36, 15 Cze 2009    Temat postu:

O jej zasmuciłam się, i też przyznam że wystraszyłam. Sad Boję się na samą myśl o operacji. Ja na pewno wpłacę jakąś kwotę (A raczej my z mężem bo mamy wspólne pieniądze). Będę trzymać kciuki.
Przelew poszedł. Powinien być jutro.


Ostatnio zmieniony przez Malina dnia Pon 23:40, 15 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzena&Taba




Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gliwice/Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:44, 16 Cze 2009    Temat postu:

Od nas też pieniążki dla Luzaczka przelane,
Szkoda psiaka Sad Sad Sad Ale jesteśmy dobrej myśli.

Buziak
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 24, 25, 26  Następny
Strona 7 z 26

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin