Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

LUZAK ma już dom
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 24, 25, 26  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Warna.




Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 3005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:59, 17 Maj 2009    Temat postu:

Powiem Ci szczerze Marzena, że jestem pod wrażeniem zarówno Twoich obserwacji Luzaka, jak i umiejętności postępowania z nim. Bałam się, że sobie nie poradzisz z tym niezsocjalizowanym typem, a Ty, widzę, świetnie nawiązujesz z nim kontakt. Gdybyś była moją córka, to bym napisała, że jestem z Ciebie dumna. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 21:07, 17 Maj 2009    Temat postu:

Warna, aż mi serduszko mocniej zabiło, dziękuję Very Happy
wiesz, uczę się od najlepszych Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anita i Daisy
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:14, 17 Maj 2009    Temat postu:

Marzenko, chylę czoła nad tym jak super z nim postępujesz, pewnie pod Twoim okiem się wyluzuje jak przystało na " luzaka". Wczoraj go widząc myślałam, że to marne szanse, a dziś proszę coraz lepiej z jego psychiką.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 21:28, 17 Maj 2009    Temat postu:

jedzonko:


troszkę mniej spięty Luzak:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13059
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:31, 17 Maj 2009    Temat postu:

Nooooo, dzisiaj jego oczy wyglądają zupełnie inaczej Wczoraj momentami były okraglutkie i duże jak spodki, dzisiaj się już śmieją
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 10:33, 18 Maj 2009    Temat postu:

gotowi do snu:



i wygląda na to, że sześciolatek jednak nie jest taki straszny:




Adrianek może swobodnie przechodzić koło Luzaka, a Luzak już nie wykazuje w jego obecności lęku, mam wrażenie, że cały czas go jeszcze obserwuje, ale może to tylko wrażenie...w każdym razie nie warkoli, nie szczeka Smile a dziś rano lizał Adusia po zwisających z łóżka stópkach Smile

Wyjście na poranny spacer znowu było nieco stresujące, ale jak już wyszedł, dalej było ok. Potrzeby załatwione na dworze, śniadanko gotowane zjedzone z wielkim apetytem. Zauważyłam, że Luzak baaardzo lubi też suchą karmę Smile

Dziś rano przywitali mnie z Lanką bardzo radośnie. Lanka jak zawsze z pluszakiem, a po chwili Luzak też z pluszakiem w pysiu Very Happy Zabawne jak Luzak naśladuje Lankę. I balkon już nie jest tak atrakcyjny, zdecydowanie woli przebywanie w pokoju. Myślę, że pierwszego dnia balkon był takim azylem, dalej od nas, a jednak cały czas byliśmy pod kontrolą, mógł nas swobodnie obserwować. No i było dużo chłodniej niż w mieszkaniu.

Powoli wychodzi z niego prawdziwy GOLDEN :hurra:


Ostatnio zmieniony przez Nowak(i)Lanka dnia Pon 10:35, 18 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 10:51, 18 Maj 2009    Temat postu:

z ostatniej chwili Very Happy

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 13:53, 18 Maj 2009    Temat postu:

Jesteśmy po wizycie u weterynarza. Luzak został zaszczepiony na wściekliznę, kupiliśmy też leki na odrobaczenie, za kilka dni cały nasz zwierzyniec zostanie odrobaczony. Podczas wizyty Luzak był bardzo grzeczny, cierpliwie zniósł badanie ogólne, mierzenie temperatury i czyszczenie uszu. Pan doktor powiedział, że uszy ma w fatalnym stanie, lewe nieco ładniejsze. W przyszłym tygodniu mamy je skontrolować i ewentualnie pobrać wymaz do badania, jeśli nie, to dostanie lek o szerokim spektrum działania. Wprawdzie nie trzepie uszami, nie drapie się, ale zdrowe uszy nie mają tak paskudnej wydzieliny.
Oczy w porządku, nie zaczerwienione.
Temperatura 39,1C. Waga 33 kg.


Ostatnio zmieniony przez Nowak(i)Lanka dnia Pon 14:04, 18 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mariola Kora
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 821
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Komorów k/Pruszkowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 7:55, 19 Maj 2009    Temat postu:

Więc tak, od czego zacząć. Wczoraj z mężem przeglądaliśmy Forum. No i znowu "wpadliśmy". Oczywiście wszystkie psy są wspaniałe i osobiście przygarnęłabym każde, ale co do Luzaka byliśmy jednogłośni. Wiem, że to jeszcze za wcześniej, ale z całego serca zwracam się z prośbą o rozpatrzenie naszej rodzinki na kandydatów do adopcji. Wszystkie dokumenty przegladaliśmy i ankiete także wypełniałam, gdy starałam się o adopcję Rafci. Przypomnę, jesteśmy rodziną 4 osobową (2 synów 20 i 18 lat). Mieszkamy w domku pod Warszawą, w okolicy las i zalew. Oprócz nas mieszka jeszcze ratlerek Erczi (6 lat) i york Mały(7 lat). Oczywiście najbliższe sąsiadki goldenka i młoda, szalona labladorzyca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mariola Kora
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 821
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Komorów k/Pruszkowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:04, 19 Maj 2009    Temat postu:

Może jeszcze dodam: oboje z mężem pracujemy, ale jeździmy na różne godziny (przesuniecie prawie 2 godzinne). Jeden z synów studiuje i jest w domu w róźnych godzinach, drugi chodzi do liceum w miejscowości obok i zajęcia ma także bardzo różnie. Nie mniej jednak Luzak będzie przebywał w domu pare godzin sam (to znaczy nie sam, tylko z 2 psami). Jeśli chodzi o wyjazdy, to mężowi zdażają się delegację, mnie raczej nie, a wyjazdy wypoczynkowe spedzamy razem tj. mąż, ja i stworzenia. W ostateczności pozostają zwierzęta pod opieką synów (zdarzyło się to raz i został tylko owczarek belgijski, którego musieliśmy w grudniu uśpić - 14 lat).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agata_Emi_Lili
FUNDACJA AUREA
FUNDACJA AUREA



Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 13059
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:46, 19 Maj 2009    Temat postu:

Jeżeli chodzi o Luzaka, to jest jeszcze zbyt wiele niewiadomych, żeby decydować o adopcji. Nie znamy jego stanu zdrowia, poznajemy dopiero jego charakter, zachowania, reakcje.
Jedno jest na razie pewne: osoba mająca się zaopiekować Luzakiem musi mieć sporą wiedzę na temat właściwego postępowania z lękliwym psem.

Szczerze powiem, że różnice wagowe i charakterologiczne Waszych obecnych psów oraz goldena (zwłaszcza tak dużego jak Luzak) troszkę mnie niepokoją.

A dlaczego akurat Luzak? Co takiego Was ujęło w tym konkretnym psie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mariola Kora
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 821
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Komorów k/Pruszkowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:20, 19 Maj 2009    Temat postu:

Zdaje sobie sprawę z różnic wagowych i usposobień. Ostatnie psy w naszym życiu były duże: owczrek belgijski i mieszaniec kerryblue terriera w pudlem królewskim. Było do czego sie przytulić i wymiziać. Zwłaszcza mąż lubi duże psy. Ratlerka i yorka wybrałam świadomie, gdyż w latach, gdy zdecydowałam się na nie bardzo dużo wyjeźdzaliśmy. Duży pies zawsze pozostawał pod dobrą opieką. O yorku marzyłam przez 10 lat zanim go kupiłam. Był bardzo grzeczny i cichy. Obecnie (dzięki ratlerkowi) york sie bardzo ożywił i rozruszał. Na dzień dzisiejszy mam w domu dwa czujne psy. Nie wiem może się myle, ale ratlerek pomimo swojej wielkości mógłby osmielic Luzaka.
Uawżam też, ze wartoby było, aby przed podjeciem decyzji wszystkie czworonogi spotkały się na jakimś spacerze. Jestam otwarta na propozycję. Zresztą Luzak jest w Warszawie, a ja mieszkam w Komorowie, to rzut beretem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mariola Kora
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 821
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Komorów k/Pruszkowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:31, 19 Maj 2009    Temat postu:

A dlaczego Luzak, no cóż, jak to określił mój mąż ma wspaniałe rysy i dobre spokojne oczy. No i moze dlatego, ze w pierwszej kolejności przylgnął do Bartka (to ze strony męża), moje zdanie - kocham goldeny, ich niepohamowane reakcje i żywiołowość, uśmiech na mordce, inteligencję. Jak napisałam na początku ja bym wzięła je wszsytkie, bo uważam, że byłoby im u mnie dobrze (każdy chyba tak myśli). Majkę, bo mi jej żal, że prawdopodobnie ktoś z nią źle postępował i nabawiła się choroby (no chyba, że to od macicy), Nico, bo przeżył tak wiele, Kaprysa i żywiołową Figę (miałam kiedyś psa o imieniu Figa, a mój poprzedni pies tak samo skakał w wysokiej trawie i zbożu)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowak(i)Lanka




Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 10:50, 19 Maj 2009    Temat postu:

Przed Luzakiem jeszcze długa droga do "normalności", chociaż to bardzo mądry psiak i wszystko co do tej pory osiągnęliśmy to jego robota, dobra robota Smile . Jest bardzo lękliwy, ale jednocześnie ciekawy świata i bardzo otwarty na człowieka. Tylko musi zrozumieć, że nie ma się złych zamiarów.
W tej chwili najtrudniejsze jest wyjście z mieszkania, dalej winda, klatka schodowa są oswojone, w tych miejscach nie ma problemu. Natomiast na spacerach żywiej interesuje się otoczeniem, dziś przywitał yorka machaniem ogonka Smile Jest bardzo nieśmiały i ostrożny, ale taka wielka przestrzeń ma prawo go jeszcze przerażać.
Za to ten "straszny" Adrianek jest naprawdę fajniutki, trzeba go koniecznie lizać, lizać i lizać, obaj mają z tego frajdę Very Happy
Najfajniejsze miejsce w mieszkaniu, oczywiście kuchnia, tam dają pychotki Smile Nieważne gdzie chcę iść, Luzak natychmiast biegnie za mną, mija mnie i czeka w kuchni Smile Jak na goldena przystało łakomczuch z niego wielki.

tak lubię:


jakie dziwne zwierzątko:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mariola Kora
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 06 Kwi 2009
Posty: 821
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Komorów k/Pruszkowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:54, 19 Maj 2009    Temat postu:

Boski (oczywiscie Luzak). Uwierz piszesz wspaniale i chce się czytać Twoje wpisy i czytać (wcale nie ściemniam). Masz wspaniały styl i na 100% to Twoja zasługa, ze Luzak sie otwiera. Bardzo dobra (doskonała) współpraca jest między Wami
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 24, 25, 26  Następny
Strona 2 z 26

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin