Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

BEMOL ma już dom
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2952
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:11, 08 Kwi 2017    Temat postu: BEMOL ma już dom

Jak już zapewne wiecie, dwa tygodnie temu w okolicach Warszawy przy ruchliwej trasie znaleziono dwa psy - goldena i małą czarną suczkę kundelkę. Mimo naszych starań i wykonania wszystkich wymaganych prawem obowiązków (a nawet więcej), których celem było znalezienie właściciela nie udało się.
W takim stanie rzeczy Bemol, bo takie chłopak dostał imię, został naszym podopiecznym.

W tej chwili chłopakiem zajmuje się Ela od Jessie. Bemol jest psem spokojnym, zrównoważonym i nie sprawia problemów. Zaobserwowano u niego objawy kulawizny, więc na poniedziałek zaplanowana jest wizyta u ortopedy. Bemola obejrzała już wstępnie doktor Irenka i oczywiście na dzień dobry trochę krwi upuściła. Wyniki nienajgorsze - skontrolujemy je jeszcze za około dwa tygodnie.



Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bonusiowa
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 24 Lis 2013
Posty: 47
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: kielce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:28, 09 Kwi 2017    Temat postu:

Trochę chudziutki Bemolek , ale teraz już będzie TYLKO lepiej Smile Musi !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ela & Jessie
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 25 Lis 2008
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:40, 13 Kwi 2017    Temat postu:

To że jest chudy w tym przypadku działa na jego korzyść... jest on dużym psem o ogromnej głowie więc jego stawy mogłyby nie wytrzymać dużej masy ciała. A tak jest w miarę sprawnym psem nastawionym bardzo optymistycznie do innych psów, do każdego podchodzi z merdającym ogonem chociaż później stoi bez ruchu i pozwala się obwąchiwać... nie wykazuje agresji ani nawet nie szczeknie na ujadające za siatką psy... wręcz przeciwnie pochodzi do nich i próbuje przekonać ich do siebie. Koty w domu nie gania, nie szczeka na nie... jedynie uaktywnia się na jeże i wiewiórki. No i jest wielkim romantykiem... godzinami może stać i wachać trawkę po suni...
W lesie w którym jest dzika zwierzyna nie złapał tropu więc podejrzewam że nie interesują go polowania. A i super plus dla niego ponieważ nie zjada resztek ani wyrzuconego chleba na spacerach... w domu to ci innego ☺
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2952
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:34, 14 Kwi 2017    Temat postu:

Dzisiaj dzień przeprowadzek Smile. Bardzo dziękujemy Eli, która poratowała nas w ogromnej potrzebie i przyjęła na chwilę Bemola.
Bemol nadal mieszka w Warszawie. Opiekować się będą chłopakiem Beata i Krzysztof, debiutujący w roli domu tymczasowego.
Witamy Beato i Krzysztofie i zapraszamy na forum. Piszcie o Bemolu dużo i często i o zdjęciach nie zapominajcie .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beti
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 18 Kwi 2017
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Czw 13:36, 20 Kwi 2017    Temat postu:

Witamy wszystkich Smile

Bemol jest z nami już prawie tydzień. Jest dużym, łagodnym miśkiem bez jednej rysy na psychice, fantastycznie zrównoważony, odważny, nie robią na nim wrażenia hałasy, nie płoszy się, nie przerażają go rowerzyści ani inni inaczej zachowujący się ludzie. Do małych dzieci na szczęście nie podchodzi. Wyobrażam sobie, co takie dziecko mogłoby pomyśleć, gdyby stanął koło niego tego samego wzrostu pies z ogromną głową i otwartą, rozziajaną paszczą… Brr...
Ogólnie pies pozytywnie nastawiony do całego stworzenia, bez krzty agresji.

Najbardziej ze wszystkiego lubi się dotleniać. Tyle ciekawych rzeczy się dzieje na dworze… Są zapachy w trawie, są wiewiórki, które jakoś strasznie szybko ulatniają się w drzewach, są psy - i właśnie do psów czuje szczególnie miętę. Na pierwszych spacerach nie przepuścił żadnemu, musiał podejść, namerdać się ogonem, obwąchać i mogło to trwać i trwać, i trwać. Ale im dłużej z nami jest, tym miłość do swojego gatunku maleje, a wzrasta zainteresowanie nami. Jakby przypominał sobie, że oprócz psów są jeszcze ludzie na tym świecie.
Ponieważ jest przegrzeczny, zasłużył sobie już na spacer bez smyczy. Wyszliśmy z nim dzisiaj o szóstej rano, kiedy w parku jest pusto. Test posłuszeństwa zdał na piątkę. Truchtał sobie w pobliżu nas, co jakiś czas oglądając się za nami. Gdy zmienialiśmy kierunek marszu, przybiegał na gwizd. Spotkaliśmy po drodze dwa psy. Oczywiście podbiegał się przywitać, ale już chwilę później dołączał do stada, które wyprowadziło go na dwór.

W domu upodobał sobie centralne miejsce, czyli środek salonu, z którego ma widok na cały dom. Leży sobie i udaje, że śpi. Wystarczy się poruszyć i już jest w pionie – a nuż jest już pora jedzenia, a może kolejny spacerek się szykuje.
O tym, że jest żarłokiem, chyba nie muszę wspominać Wink

Psychika na medal, ale jest problem z łapkami - dysplazja. Na razie mu to za bardzo nie dokucza, cieszy się życiem.

Wieczorem spróbuję wkleić par zdjęć. Tylko czy mi się uda…
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beti
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 18 Kwi 2017
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pią 8:47, 21 Kwi 2017    Temat postu:

Sposób wklejania zdjęć już rozpracowałam, ale jako nowy użytkownik muszę trzy razy odpowiedzieć na forum, zanim będę mogła wkleić adresy WWW ze zdjęciami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beti
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 18 Kwi 2017
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pią 8:47, 21 Kwi 2017    Temat postu:

Może już następnym razem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beti
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 18 Kwi 2017
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pią 8:49, 21 Kwi 2017    Temat postu:

Sesja w ogródku:









Czochranie się na dywanie jest fajne.

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2952
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:19, 21 Kwi 2017    Temat postu:

Super!Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Trafficowy kocyk
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 09 Sty 2014
Posty: 529
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszków-Olsztyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:24, 21 Kwi 2017    Temat postu:

A czy Bemol z Wami wybiera się na fundacyjny zjazd do Dębek?
Byłoby miło poznać chłopaka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beti
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 18 Kwi 2017
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pią 10:31, 28 Kwi 2017    Temat postu:

Bemolek byłby w siódmym niebie na zjeździe wśród tylu psów, my zresztą też. I dlatego spróbujemy wciągnąć się na listę rezerwowych.

Spacery bez smyczy powoli stają się normą. Następuje przemiana psa z włóczęgi i powsinogi na towarzysza człowieka. Trzyma się blisko nas i już się tak nie ekscytuje wszystkim, co ma cztery łapy. Teraz jest tak, że podchodzi - oczywiście cały w skowronkach - do psa, wita się, jest wymiana czułości i gdy tenże pies odchodzi z właścicielem, Bemol wraca do nas. Wcześniej czepiał się psa jak rzep i za nim szedł, i tyle go widzieli.

Czasem zdarza mu się szczególnie zareagować na jakiś zapach, konkretny zapach człowieka, i wtedy jakby mu się coś przypominało. Kiedyś nagle popędził za rowerzystą, który przejechał obok nas, ale nagle, nie wiadomo kiedy. Na szczęście zareagował na przywołanie. I są to jedyne sytuacje na spacerach, na które musimy uważać. W końcu Bemol miał kiedyś dom, który został mu w pamięci, tej zapachowej zwłaszcza.

I jeszcze jedna charakterystyczna rzecz. Bardzo rzadko idzie, bardzo rzadko biegnie, za to ciągle truchta. Spacery na smyczy są nie lada wyzwaniem, trzeba być w dobrej kondycji, żeby wytrzymać ten godzinny bieg cztery razy dziennie. To nie to, że ciągnie na smyczy, on po postu nie umie iść. Przypuszczamy, że poprzedni właściciel zabierał go ze sobą, gdy szedł biegać lub – co bardziej prawdopodobne po tym incydencie z rowerem – pojeździć na rowerze właśnie. W każdym razie piesio swoje nawyki na spacerkach ma.

W sobotę jedziemy do salonu piękności Dorotki, sama jestem ciekawa efektów. Zrobię zdjęcia już po dla porównania.









Szkoda, że rzadko kładzie się na łóżku Sad



Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2952
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:55, 28 Kwi 2017    Temat postu:

Cudna mordka Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beti
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 18 Kwi 2017
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 18:54, 10 Maj 2017    Temat postu:

Obiecałam zdjęcia po fryzjerze i jak na złość nie udają się takie, które by w pełni oddały efekt pracy mistrzyni Doroty. A efekt jest. Wysyłam, co mam.







Bardzo mu się spodobał gryzak, który dostaliśmy w wyprawce od Kasi. Przez godzinę miał używanie, a czego nie zjadł, to... zakopał w ogrodzie. Nie bez powodu, wszak ptaki przylatują do nas, jeszcze by mu ukradły. I właśnie przy okazji tego fruwania mu nad głową po raz pierwszy usłyszałam głos Bemola. No w końcu się odezwał, bo do tej pory zdarzało mu się tak ledwo, ledwo, cichutko pisnąć, kiedy chciał wyjść za potrzebą. Poza tym zero szczekania i warczenia. (Milczenie jest złotem - tak pewnie myślą sąsiedzi). Więc w końcu się odezwał, żeby okrzyczeć ptaszyska, ale tak strasznie śmiesznie. Usłyszałam bardzo niskie, trochę ochrypłe szczekanie, jak takiego wielkiego, starego, podwórzowego burka. Nie bardzo mi to pasowało do jego wyglądu. Może dlatego tak cicho siedzi zazwyczaj.



Wytarta plamka na kufie zarasta już futerkiem. Hmm... trochę szkoda (trochę żartuję), bo nadawała mu oryginalności, ale i tak sierść odrasta dość ciemna, więc taki zupełnie bez plamki nie będzie.
Ma ostatnio nowy wkręt - zaglądanie do restauracji na spacerach w parku. Wyczuł też, że ludzie z psami czasem mają poukrywane przysmaki, a że jest wysoki i są na wyciągnięcie mordki... W ogóle jedzenie to już teraz jego pierwsza miłość, pieski zeszły na drugi plan.

To może jeszcze jedno zdjęcie na koniec. Sielankowe lubię najbardziej.

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasiasta Alicja
GRUPA ORGANIZACYJNA



Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 2952
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:09, 10 Maj 2017    Temat postu:

Slicznie, ale niech chłopak się nie rozpędza za bardzo z jedzeniem, bo będzie za dużo goldena Wink. Umiar przede wszystkim.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beti
DOM ADOPCYJNY



Dołączył: 18 Kwi 2017
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Czw 12:47, 11 Maj 2017    Temat postu:

No, chłopak się rozpędził, ale nie dostaje więcej niż dobowy przydział. Chcieć a dostać - jest różnica. Wciąż ma talię osy (pozazdrościć). Nawet nie wiemy, czy przybiera na wadze, bo był ważony na trzech różnych wagach i każda pokazywała co innego, w kolejności: 34, 35, 33. Za dwa tygodnie zważymy się na tej pierwszej i wszystko będzie jasne: przybiera czy nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum robocze Fundacji AUREA Strona Główna -> Adoptowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin